podpinam się tutaj, chociaż prezerwatywa właściwie nie pękła. Chodzi o to, że niedawno odstawiłam tabletki (z przyczyn niezależnych) i chyba jestem przewrażliwiona. Z góry przepraszam za użyte słowa, chcę po prostu mieć pewność, że wszystko będzie jasne. Otóż dzisiaj rano kiedy facet zakładał prezerwatywę widziałam wyraźnie długą kroplę spermy, czy tego płynu przed wytryskiem... na jedno wychodzi, on założył ją mimo to. twierdzi że był ostrożny, że na pewno nie zabrudził prezerwatywy od zewnętrznej strony itd, ale im dłużej się nad tym zastanawiam ty bardziej wpadam w panikę, że na palcach, że mogło się coś zsunąć, itd, odbija mi już

przyszło mi do głowy że skoro to było dzisiaj rano, to gdybym kupiła globulki plemnikobójcze to gdyby faktycznie coś się tam ostało, to może taki sposób by pomógł? zakładając, że jestem przed owulacją same plemniki mogą od tego zginąć, tak? mam 11 dzień cyklu. pierwszy miesiąc po odstawieniu. Przy tabletkach miałam krwawienia bardzo regularne - 28dni.
Niech no tylko miną te 3 miesiące przerwy, a pokornie wracam do tabletek