Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Piczkowy problem.. 2

Poprzedni temat «» Następny temat
Piczkowy problem.. 2
Autor Wiadomość
liska 


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 620
Skąd: Roten-town
Wysłany: Pią 22 Wrz, 2017 09:16 


natalenka, uważaj na to "pisze w internecie" grzybice to akurat ulubiony temat alt-medu żebyś się nie załapała za picie moczu, cieciorkę w kolanie i płukanie pochwy colą...

Z grzybicą walczyłam też dość długo i to po porostu trwa... nie wiem czy to jest tylko kwestia dobrania odpowiedniego leku czy też wstrzelenia się w odpowiedni moment. U mnie po prostu w końcu zadziałało.
I tak jak mów Apple - odbudowywanie flory bakteryjnej jest dość ważne.
_________________
It is sometimes an appropriate response to reality to go insane.
Philip K. Dick


www.shapshaptravel.com
 
 
natalenka 

Wiek: 26
Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 545
Wysłany: Pią 22 Wrz, 2017 10:17 


liska, nie no bez przesady :) :) :) taka nie jestem hehe

Jeśli to grzybica rzeczywiście to ok, dam radę w końcu.
 
 
desiree 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 285
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 25 Wrz, 2017 09:43 


jeśli chodzi o grzybicę, to się z nią bujałam dobre kilka lat, niestety. drożdżaki i inne cuda, jakieś candida i inne, ale u mnie to szło od ogólnej niskiej odporności. może w tym kierunku warto iść i o tę odporność zadbać? z tego, co widzę, sama o diecie wspominałaś, ale o tym za chwilę. u mnie problem ustąpił, jak najpierw miałam kurację tym antybiotykiem Macmiror (też wlekła się kuracja długo, bo brałam leki, wyjaławiały mi podwozie i wybijały to co złe i to, co dobre niestety, a ja nic z tym nie robiłam i błędne koło się toczyło). dopiero dieta mi dała efekty, ale cofnęła się nie tylko grzybica, bo też HPV, z którym niestety przyszło mi się borykać. a hpv nie daje żadnych objawów poza kłykcinami, które byś na pewno zauważyła, nie wiązałabym tych dwóch chorób.

no a co z dietą? przede wszystkim trzeba się nastawić, żeby faktycznie tę dietę zmienić diametralnie i muszę Cię ostrzec, bo to długi proces i trochę czasu zabiera, ale działa i nie ma sensu się zniechęcać. ba, możesz sobie nawet strzelić detoks oczyszczeniowy. podstawą będzie wyeliminowanie wszystkich zakwaszaczy organizmu a przejście na dietę alkalizującą, czyli duża ilość owoców i warzyw. u mnie działa metoda, że jem to, co zwykle jadłam, ale zamieniam wszystko na zdrowe - bez cukru, bez białej mąki, bez soli rafinowanej, bez tłuszczy trans. czasochłonne, ale się opłaca. ja byłam już zdesperowana przez trzy różne choroby i taka dieta to było jedyne wyjście dla mnie, no ale wyszłam z grzybicy na dobre. a przyrost miałam bardzo obfity i niestety upławy, swędzenie i pieczenie były dla mnie chlebem powszednim, do tego napady drapania się :oops: wyjdę na jednego z fanatyków żywieniowych, ale nawet osoba, która tych warzyw sobie skąpi całe życie, potrafiła się podleczyć jedzeniem.
 
 
natalenka 

Wiek: 26
Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 545
Wysłany: Nie 08 Paź, 2017 20:34 


Dziewczyny, nie chcę chwalić dnia przed zachodem, ale dieta chyba działa. OK, nie całkowicie, ale jest mega poprawa. Nie wierzyłam, że tak szybko może to być.
Nie odrzuciłam wszystkiego, to co możliwe owszem. Stosuję probiotyki, wit.B, pimafucort. Jest wydzielina, ale mniej, nic nie swędzi, nic nie boli, nie ma poczucia dyskomfortu.
Gdy 2 dni byłam na wyjeździe i jadłam normalne śmieciowe jedzenie, barowe to zaraz czułam różnicę w ilości (ok, dwie nocki w pociągu też się mogły przyczynić).
Zamówiłam książkę "Leczenie dietą. Wygraj z Candidą!" bo wyczerpują mi się pomysły już na jedzenie. Denerwuje mnie tylko tłumaczenie przy innych, że tego nie, tamtego nie jem, mąż nie wspiera :) Teraz 2 tyg samotnego siedzenia w domu na urlopie to będę bardziej restrykcyjna :)

desiree, dziękuję :kwiatki:
 
 
desiree 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 285
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 09:21 


natalenka, super super super! Poczekaj, aż minie jeszcze trochę czasu, sama zaczniesz z chęcią odstawiać szkodliwe produkty i nie będzie Cię ciągnęło. :)

natalenka napisał/a:
Zamówiłam książkę "Leczenie dietą. Wygraj z Candidą!" bo wyczerpują mi się pomysły już na jedzenie.

No i dobrze, daj znać, jak lektura :)

natalenka napisał/a:
Denerwuje mnie tylko tłumaczenie przy innych, że tego nie, tamtego nie jem, mąż nie wspiera Teraz 2 tyg samotnego siedzenia w domu na urlopie to będę bardziej restrykcyjna

a tam, nie musisz nic mówić, a raz n jakiś czas można sobie pozwolić na odstępstwo. byle nie za często :D ale im mniej takich wyskoków tym lepiej :D co do męża.. mój M mnie nie popierał, a potem jak zobaczył, jak się zmieniło wszystko we mnie, to sam zaczał zdrowiej sie odzywiac :)

natalenka napisał/a:
desiree, dziękuję

nie ma za co, ale nie dziękuj tylko mi, lecz także tym, którzy byli czujni na moje błędy :mrgreen:

zdrówka życzę, będzie coraz piękniej!
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 594
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 16:22 


Meh, u mnie zapalenie pęcherza się przyplątało. W połączeniu z okresem :zgon:
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
Guzik 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1998
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 12:30 


natalenka, i jak tam po czasie? domyślam się, ze się udało?

Mi się coś przypałętało tutaj, podleczyłam się sama, ale musze się do gina umówić jak będę w cywilizacji...
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
natalenka 

Wiek: 26
Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 545
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 13:35 


Guzik, jest niesamowita zmiana, staram się dalej trzymać diety, jeszcze mam nawroty o słabszym nasileniu, ale podleczam je probiotykami + lactovaginal dopochwowo.
 
 
desiree 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 285
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 16:01 


co do candidy, ja się długo męczyłam, a do tej pory cisza, już prawie dwa lata. zdarzały mi się wypadki, np dwa tygodnie syfiastego jedzenia, ale nic nie nawróciło. tak jakby wybiło już na zawsze (OBY). żadnych leków nie przyjmuję, więc zakładam, że wszystko się uporządkowało, odporność się wzmocniła i wszystko gra. :)
 
 
Guzik 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1998
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 17:50 


ja w ogóle nie mam generalnie :) zaczeło się od podrażnienia po seksie i mnie zaczeło piec i swędzieć, ale po clotrimazolu przeszło w kilka dni i na razie spokój.

Ale pójdę się zbadać tak na wszelki wypadek.
Ogólnie z moich doświadczeń wynika, ze jak przechodzę na seks na gumach, to mam najlepsze cytologie i zero jakichkolwiek kłopotów. więc zaraz powinno być ekstra :)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 594
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 02 Cze, 2018 12:03 


Dziewczynki, ostatnio M. się coś jebło i nabył lateksowe gumki, nie zwróciłam uwagi, bo było ciemno, i tak mnie teraz swędzi, że oszaleję, rozważam posmarowanie się elocomem, zarzuciłam nawet na noc globulkę, ale nie ulżyło... jakieś pomysły?
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
emileczka 


Wiek: 30
Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 338
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 02 Cze, 2018 21:08 


a jakiś lek typu fenisil w kroplach, oczywiście doustnie? podobno najlepszy na uczulenie objawiające się głównie swędzeniem.
_________________

 
 
Guzik 


Wiek: 33
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1998
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 02 Cze, 2018 21:23 


mi zawsze clotrimazolum pomaga, ale nie wiem, czy to dobra rada :)
zazwyczaj po 2-3 dniach mam spokój.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
desiree 


Wiek: 24
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 285
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sob 02 Cze, 2018 22:41 


mi też clotrimazol pomagał na swędzenie. ale możesz też spróbować wypić wapno.
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 594
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 03 Cze, 2018 10:53 


Dziękuję za rady, kupię sobie clotrimazol na przyszłość, teraz wzięłam lek antyhistaminowy i posmarowałam się advantanem, bo nie znalazłam nic o tym, że nie wolno na błony śluzowe, jest o niebo lepiej :)
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 11