pieczenie, wydzielina, opuchlizna i zaczerwienienie
Mam taki problem- widziałam że wiele już ich było, tych wydzielinowo pieczeniowo swędzących, ale nie znalazłam nigdzie nic o opuchniętych wargach i zaczerwienieniu- a u mnie tak właśnie jest. Dwa tygodnie temu poroniłam, tydzień temu miałam łyżeczkowanie i zapisany antybiotyk- brałam jak kazali 5 dni. Od dwóch dni mniej więcej mam biały, mętny, gęsty śluz, wydzielinę, nie wiem jak to nazwać, dość obfite w każdym razie, i momentmai zmienia się w żółto brązowy, taki mętny jasny kolor, jakby wyblakły. Nie pachnie nieprzyjemnie, szczerze mówiąc wcale nie pachnie, nie ma grudek, krostek żadnych, nic. Tylko spuchnięte strasznie, naprawdę, ciężko siadać, nawet chodzić, tak piecze i boli. Trochę swędzi. Zaczerwienione mocno. Co to może być?
jesli jestes pod opieką lekarzy to leć do nich i sie zbadaj,
bo to nie jest normalny stan.
niestety nie podpowiem co to moze byc.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
catherina [Usunięty]
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 22:35
przemywałam się chusteczkami do higieny intymnej, później gazą namoczoną w rumianku, i sądzę że ta opuchlizna to podrażnienie po tym, ale sama nie wiem już..co do opieki lekarzy- chodziłam do gina prywatnie, wydałam ostatnio naprawdę dużo kasy na leczenie i teraz nie jestem w stanie- ile muszę czekać żeby dostać się do publicznego? i czy jeśli zabieg łyżeczkowania miałam w prywatnym szpitalu, to teraz mogę tam pójść (i tak muszę odebrać wyniki badań) i powiedzieć, że chcę, żeby mnie zbadali, bo dzieje się tak i tak, a byłam ich pacjentką? bo może to po tym zabiegu..no sama nie wiem..
pantwowo - zalezy od przychodni, czase biora z ulicy, czasem sie czeka, musiasz sie zorientowac.
a po karte choroby i tak powinnas isc,
ale jesli to prywatny szpital, to za koleja wizyte pewnie bedziesz płaci.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
catherina [Usunięty]
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 22:51
oj, fu, nie prywatny, publiczny szpital był. i właśnie dlatego się zastanawiam czy mnie tam zbadają, jak im przyjdę z taką nowiną, bo w prywatnym to pewnie by wzięli.
griffe [Usunięty]
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 00:09
w publicznej służbie zdrowia to wiele od humoru i aktualnej zbiezności wydarzeń zależy ale miałaś jakiegoś swojego lekarza na oddziale, powinien się zainteresować?
a jak nie to na ostry dyżur ginekologiczny sie zgłoś i powiedz że jesteś po takim zabiegu i że zrobiło się co się zrobiło. nie powinni tego zlekceważyć, ze względu na możliwą infekcję po wyłyżeczkowaniu.
catherina [Usunięty]
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 09:30
wiecie co.. na razie kupiłam clotrimazol i zapisałam na jutro do publicznego gina. może do jutra nie umrę, ale dobrze też nie jest po wyniki dopiero w środę mam iść, aż tyle może lepiej nie czekać..jejku no..
andziula [Usunięty]
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 11:53
catherina napisał/a:
zapisałam na jutro do publicznego gina. może do jutra nie umrę
to i tak nieźle. ja bym musiała czekać co najmniej 2 tygodnie :/
a co do problemu, to moim zdaniem to infekcja poantybiotykowa. prawdopodobnie grzybica, choć tutaj nie dam głowy, bo ta wydzielina trochę inna a po zabiegu może to być równie dobrze infekcja bakteryjna lub bakteryjno-grzybicza. brałaś osłonowo podczas antybiotykoterapii coś osłonowo? ja na pierwszy rzut, to zawsze clotrimazul, vagosan lub tantum rosa do przemywania i lacibios femina na florę, ale skoro masz tak szybko wizytę, to lepiej już poczekać
catherina [Usunięty]
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 21:01
no to tak- pani orzekła grzybicę, po tym antybiotyku.
dała antybiotyk doustnie, na dwa dni, dopochwowo na 10.
boli piecze jak nie wiem co. zobaczymy za parę dni
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 21:02
catherina napisał/a:
dała antybiotyk doustnie, na dwa dni, dopochwowo na 10
jesteś pewna, że dała antybiotyk na grzybicę, która jest wynikiem antybiotykoterapii?
_________________ LEEGIAA!!!
catherina [Usunięty]
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 21:12
ano jestem. nystatyna.
andziula [Usunięty]
Wysłany: Sro 19 Mar, 2008 16:21
dobrze, że dała też dopochwowo, bo nystatyna nie wchłania sie z przewodu pokarmowego, więc jej zakres obejmuje tylko przewód pokarmowy i na pochwę nie zadziała. miejscowo może choć uważam, że bardzo to słaby lek na grzybicę... a zaopatrzyłaś się już w odpowiednią florę bakteryjną? dla mnie kuracja bez probiotyków na schorzenia kobiece jest niepełna. ja bym już zaczęła łykać.
catherina [Usunięty]
Wysłany: Sro 19 Mar, 2008 20:22
a co dokładniej powinnam łykać? bo doustnie to co innego dostałam, orungal.
Kasik24 [Usunięty]
Wysłany: Czw 20 Mar, 2008 14:15
Ja osobiście to bym ci na odbudowę i wzmocnienie flory poleciła do łykanie lacibos femina, najlepsze szczepy bakterii ma (te , które kolonizują nabłonek pochwy) i możesz go łykać już teraz i nie czekać na kończenia leczenia, bo te szczepy są odporne na działanie antybiotyków.
andziula [Usunięty]
Wysłany: Czw 20 Mar, 2008 19:02
catherina napisał/a:
a co dokładniej powinnam łykać? bo doustnie to co innego dostałam, orungal.
a to luz, bo myślałam, ze dostałaś i doustnie i dopochwowo nystatynę, ale skoro orungal to git. na florę też polecam jak koleżanka wyżej lacibios femina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum