Otóż, pies mój, suczka, irlandzki seter ma 13-14 lat.
Tylne łapy już nie tegez, pojechaliśmy do weterynarza dziś.
Weterynarz dał zastrzyk i jutro jedziemy zdać relację jak to działa.
Teraz pytanie do forumowiczek: co poza zastrzykami robić aby psu tylne łapy działały jako-tako, tzn. żeby mógł wstać i się wysikać.
Jakoże mieszkamy na 2. piętrze z windą to nie ma problemów ze schodami, aczkolwiek jak winda się popsuje to jest jedna wielka komedia z wchodzeniem po schodach.
Jeśli psu nic to nie pomoże idzie do uśpienia, tak więc liczę że w ciągu 24h dacie mi jakieś rady
Nazwy leków wskazane. I koszt.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
Jest patent z ręcznikiem, tudzież szalikiem - njlepiej się to sprawdza przy mniejszych piesach - przy większym trza trochu pokombinować - nie tyle pod brzuchem, co np wyciąć na nogi dziury i w ten sposób zrobić prowizoryczne nosidło do tyłasa.
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
Ale również pod brzuchem - da radę. Ewentualnie dwie szmaty (kazda pod jedną nogę i chwytasz obie na górze). Takie psy żyją często długo i szczęśliwie. Jeśli stan się pogorszy i nie będzie mogła chodzić, to można również próbować zmontować wózek, na którym pies świetnie jeździ.
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
szmaja, raczysz żartować.
Mieszkamy na 2gim piętrze, rodzice mają już 62 lata, mamie z psem jest ciężko wychodzić więc robie to ja albo tata.
O ile ja jeszcze wytrzymam te cuda na kiju co tu wymyślacie ze szmatami, to tatę trafi jasna cholera.
Pies jest teraz na kuracji tabletkowej scanczymśtam, potem zacznie dostawać zastrzyki cartrofenu, które są skuteczne ponoć.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
szmaja, raczysz żartować.
Mieszkamy na 2gim piętrze, rodzice mają już 62 lata, mamie z psem jest ciężko wychodzić więc robie to ja albo tata.
O ile ja jeszcze wytrzymam te cuda na kiju co tu wymyślacie ze szmatami, to tatę trafi jasna cholera.
Pies jest teraz na kuracji tabletkowej scanczymśtam, potem zacznie dostawać zastrzyki cartrofenu, które są skuteczne ponoć.
A niby z czym raczę żartować?
Pomaganie psu, jeśli ma problem to żart? Czy odciążenie tylnych łap to żart? Podwieszasz psa, pomagasz mu utrzymać łapy w pionie i już, gdzie żart? Wózek to żart? Wózek na tylne łapy to akurat już nawet w Polsce dosyć popularna sprawa, szczególnie przy psach sparaliżowanych.
Jak zobaczysz cenę cartrofenu, to się pewnie też, ze swoim poczuciem humoru, roześmiejesz.
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Jak zobaczysz cenę cartrofenu, to się pewnie też, ze swoim poczuciem humoru, roześmiejesz.
Za wizytę 50 zł pan doktor chce. Łącznie z zastrzykiem.
A o jaki cartrofen chodzi? Niesteroidowy lek czy środek stosowany przy zwyrodnieniach/dysplazjach itp?
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Ale również pod brzuchem - da radę. Ewentualnie dwie szmaty (kazda pod jedną nogę i chwytasz obie na górze). Takie psy żyją często długo i szczęśliwie.
Ale ten ma już 14 lat. I generalnie niemożność samodzielnego poruszania się psa + brak perspektyw na poprawę tej sytuacji jest wskazaniem do eutanazji. Decyzja należy oczywiście do właściciela, ale nie można potępiać kogoś, kto się w tej sytacji na nią zdecyduje. Ja bym się raczej zdecydowała. Nie ze względu na własną wygodę, ale po to, żeby pozwolić psu na zachowanie "psiej godności" do końca. Rozumiesz o czym myślę, prawda ? Wiele w sumie zależy też od samego psa, ale te które ja miałam nie chciałyby żyć jako inwalidzi na wózku.
_________________ "Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
Ale również pod brzuchem - da radę. Ewentualnie dwie szmaty (kazda pod jedną nogę i chwytasz obie na górze). Takie psy żyją często długo i szczęśliwie.
Ale ten ma już 14 lat. I generalnie niemożność samodzielnego poruszania się psa + brak perspektyw na poprawę tej sytuacji jest wskazaniem do eutanazji. Decyzja należy oczywiście do właściciela, ale nie można potępiać kogoś, kto się w tej sytacji na nią zdecyduje. Ja bym się raczej zdecydowała. Nie ze względu na własną wygodę, ale po to, żeby pozwolić psu na zachowanie "psiej godności" do końca. Rozumiesz o czym myślę, prawda ? Wiele w sumie zależy też od samego psa, ale te które ja miałam nie chciałyby żyć jako inwalidzi na wózku.
Pewnie, że rozumiem. Dlatego też powiedziałam, co można, a nie co "powinno się". Uzależniam to wszystko od wielu czynników. I dlatego też nie napisałam "pies będzie żył długo i szczęśliwie" tylko, że jest to możliwe. Nie jestem zwolenniczką "leczenia i podtrzymywania funkcji życiowych za wszelką cenę", staram się pamiętać, co to "mądra miłość". Chociaż wiem, jak to ciężkie.
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Dziś albo jutro jade z pieskiem na rozpoczęcie terapii cartrofenem.
Od 4 dni nie dostaje tabletek i w zasadzie nie jest źle, ma jakieś tam problemy, ale nie jest tak tragicznie jak bylo przed tabletkami.
Mam nadzieje, że piesek jeszcze sobie troche pożyje. Poza problemami z tylnymi łapami nie ma z nim żadnych problemów, raz w roku strzeli kloca na środku korytarza, ale wtedy nawet wie, że zrobił źle i się chowa
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
raz w roku strzeli kloca na środku korytarza, ale wtedy nawet wie, że zrobił źle i się chowa
O tak, na pewno ma olbrzymie poczucie winy.
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum