hmm no więc tak... co do tego ciśnienia...
to jakieś 3 mieś temu strasznie bolała mnie głowa... pisałam tu o tym... no ale nie ważne...
i uznali ze to przez wys ciśnienie.
skierowali mnie do szpitala do dziennej kliniki nadcisnienia tetniczego. (nie wnikam ze czekałam na to 3 mieś). Założyli holter i porobili jakieś badania. Badania były ok tylko holter pokazał że mam podwyzszone ciśnienie nawet w nocy. Lekarka kazała sprawdzić czy to przez pigułki, i je odstawić a po 3 tyg przyjść znowu po holtera. Wyniki pokazały że tak czy siak mam podwyższone ciśnienie (ale nie nadciśnienie), więc to nie było przez pigułki. Nie wnikam że głowa jak mnie bolała tak znowu boli. Lekarz tak jak już pisałam powiedział żebym brała prochy obniżające ciśnienie i tyle i żadnych pigułek bo te obniżą skuteczność tych na ciśnienie.
No coż... nie zgadzam się z lekarzem...
to chyba dziwne by osoba w wieku 19 lat miała problemy z nadciśnieniem?
i chyba powinni sprawdzić jaka jest tego przyczyna a nie ładować we mnie prochy??
lekarz na pigułkach w ogóle się nie zna... (przy 1 wizycie gdy kazał odstawić to powiedział bym sie zabezpieczała w inny sposób bo można zajść w ciążę mnogą... - hmm ale to przecież nie zostało potwierdzone badaniami? szczerze mówiąc niezbyt wierzę w jago kompetentność)
Pigułki zaczęłam brać, idem do gina i spytam się o te cerazette, pokażę mu wyniki ciśnienia z holtera i to on zdecyduje czy moge brać pigułki czy definitywnie przerwać...
ehhh dołujące to trochę
w każdym razie uważam że lekarzy mamy do niczego.