ja tam specjalnie kompetentna nie jestem

ale... mój ginekolog dał mi kiedyś receptę na tę maść na wszelki wypadek i powiedział, że jak by cos się działo "w tym temacie" to mogę sobie wykupić i zastosować.
No jakiś czas temu zużyłam jej trochę własnie w takiej sytuacji, że po objawach widziałam, ze coś sie zaczyna dziać. W każdym razie nasilenie objawów ustąpilo, więc trzymam tę maśc właśnei na takie sytuacje.
Nota bene - dzięki tobie pzrypomniałam sobie, ze ta maśc powinna być trzymana w lodówce, a ja ją tak w szufladzie w pokoju trzymałam, heh :/