nie koniecznie.. moje rówieśniczki są nieuświadomione..
ostanio gadałam z byłą przyjaciółką i mówi że chce chce z tym swoim ja mówie to do gina idź niech dobierze Ci metode a ona na to:
nie wiesz teraz mam okres a po okresie jakoś tak są dni nie płodne to można..
a po za tym duża wina rodziców.. bardzo rzadko sie rozmawia o seksie..
Cytat:
W Polsce rodzice wychodzą z założenia, że jak dziecko nic nie będzie wiedziało o seksie, to nie podejmie współżycia.
cytat z tego artykułu jest chyba jak najbardziej trafny...
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
ok, rozumiem, rodzice powinni uświadamiać dzieci. ale nastolatki też mają swój rozum i mogą się dowiedzieć same o co chodzi.
heh... mnie rodzice jakoś nigdy nie uświadamiali. sama się dowiedziałam i wyszłam na ludzi.
Ej, ale gdzie tu miejsce na lenistwo? To czysta głupota raczej.....
Szczęście? Może zmarnuję sobie życie, bo będę miała dziecko z facetem, którego nawet dobrze nie znam, a może nie? ....
Ostatnio zmieniony przez Olka Sro 01 Sie, 2007 12:23, w całości zmieniany 1 raz
ja nie wiedziałam nic o tabletkach anty nie wiedziałam że istnieja gdyby koleżanka mi tego nie powiedziała.. na WDR zawsze uwazałam ale nie przypominam sobie nic o tabletkach..
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
Olka chodziło mi o to, że liczą na to, że im się uda i nie wpadną. jeden pustak z mojej klasy kochała się z chłopakiem bez zabezpieczenia, 'bo bez gumki fajniej' a na tabletki nie chce tracić pieniędzy i nie chce jej się chodzić po recepty. to nie jest lenistwo?
Dla mnie to jest w dalszym ciągu głupota i nieliczenie się z jej skutkami. A może też nie do końca zrozumienie tego, jak wielką zmianą w życiu jest posiadanie dziecka.
dobra dziewczyna może być nie uświadomiona no ale rodzice? dlaczego to nadal w rodzinach jest temat tabu? (choć na szczescie w nie wszystkich) a potem sie podniecaja statystykami i ze nasz kraj znowu na końcu.. nie ucza dobrze w szkolach, w telewizji tez nie ma progarmów.. jednie internet..
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
W szkołach uczą kalendarzyka i nieuprawiania seksu przed ślubem....
u mnie w szkole NIC nie bylo o formach zabezpieczania sie przed ciaza
na Wprowadzeniu do zycia w rodzinie ( czyjak sie to tam zwalo) gadalismy, a raczej pani gadala o typowych modelach rodziny 2+1, 2+2, o obowiazkach malzenskich itd.
o zeczach zwiazanych z seksem ani slowa nie pisnela, bo jak to, tak przed slubem cos o tym mowic??
w ramach pracy nad ocena na biologii prowadzilo sie rozne referaty, i wraz z kumpela poprowadzilysmy lekcje o antykoncepcji, bez smiechow i chichow, glupich tekstow.
wyszlo to naprawde fajnie, a po lekcji pare osob podeszlo do mnie z pytaniem o rade itd.
co jak co, ale szkola w tej materi to zazwyczaj nic nie uczy
Ja też wierzyłam
A rodziców się nie zmieni. To trudny temat. Nie każdy potrafi rozmawiać o seksie ze swoim facetem, a co już mówić, żeby o tym rozmawiać z dziećmi?
Widzę po sobie, na przykład z bratem nie potrafię rozmawiać o tych sprawach. Mam nadzieję, że z dziećmi będzie inaczej i dam radę.
Ale nie wiem, jak to będzie. To nie jest łatwe
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum