Mała Mi że ja obrażony? Ciekawe w jakim newsie to wyczytałaś

A co do konkretów to podawane informacje zbywasz niesamowicie skutecznymi "argumentami"

Konkrety? Jakie konkrety? Chyba sobie żartujesz

No nawet mnie to bawi

Co by Ci nie napisać będzie mimo źródeł albo bzdurą albo nieznanego pochodzenia więc beee, a szkoda bo poszukać przecież to aż taki wysiłek chyba niejest, chyba...

Można i tak, ale dla mnie rozmowy gdzie z zasady neguje się wszystko i nic w zamian nie wnosi jest po prostu zabawne, ale na krótkim dystansie. A sama uznałaś że to nie ma sensu a ja przyznaje rację

. Nie mam ochoty Ci przedstawiać tych czy innych materiałów i źródeł bo i tak masz to w poważaniu. Wolę z kimś wymieniać się zdaniem kto by prowadził żywy dialog, cięte riposty, wymiana źródłami, zrozumienie choć nie koniecznie akceptacja stanowiska. U Ciebie żadnej z tych rzeczy nie dostrzegłem poza negacją.
drt zacytowałaś nie moje słowa kochana chyba za bardzo Cię poniosło

policz do dziesięciu i jeszcze raz przeczytaj co piszesz i kto co pisze do Ciebie. Ja jeszcze nie "dialogowałem" z Tobą ale widzę że trochę za dużo emocji...