No przydałaby się jakaś baba, co to się z 'koalicją jajników' nie kojarzy, a żeby powiedziała mądrze i konkretnie.
Ale nie wiem, czy jest sens - 'koalicja męskich kuciap' będzie chyba na to za ciemna.. ja, gdybym była facetem, to wcale bym nie chciała delegalizować antykoncepcji, wręcz przeciwnie - ułatwić, ażeby innym koalicjantom umożliwić radosne chędożenie..