Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

potrzebuje rady, antykoncepcja po

Poprzedni temat «» Następny temat
potrzebuje rady, antykoncepcja po
Autor Wiadomość
Mimu 

Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 239
Wysłany: Sro 15 Mar, 2017 13:17 


Mika1111 napisał/a:
mam dosyć po kilku miesiącach związku samego strachu, o którym nawet nie mówię facetowi, bo który to zrozumie?


polecam otwarcie podzielić się obawami z partnerem ;) ewentualna ciąża nie dotyczy TYLKO CIEBIE, ale też jego.

I zgadzam się z Boticą, wg Twojego opisu, nie wiemn, skąd mogłaby się wziąć szansa na ciażę. Co więcej, myślę, że to ellaone niepotrzebne było.
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Sro 15 Mar, 2017 13:28 


Tak całkiem zdroworozsądkowo też tak myślę, tylko wariuję. Na co dzień naprawdę raczej myślę. :)
Po prostu chciałam sobie zaoszczędzić większego świra, a chyba go sama potęguję na dobrą sprawę...

Co do partnerów to masz rację w 100%. Z tym, że ostatni był taki, że nie mogłam w sumie w tym wypadku całkiem na niego liczyć. Bez prezerwatywy, bo inaczej nie lubi.... najlepiej przerywany. Okej, ale tabletki ja będę brała, to w sumie za każdym do czasu brania tabletek, musiałam słuchać, że przecież zdąży, nie ma 20 lat itp.... A potem musiałam trochę odstawić tabletki ze względu na inne leki. Wyszło na to, że w sumie on będzie się pilnował, a ja takiej metody nie uznaję :)
Poza tym sensowny był, ale w opcji seksu....

A tutaj początki i w sumie nie wiem, czy coś z tego będzie na dłużej, jak tak to i tak nie wchodzi w grę myślenie tylko "po". Przynajmniej z mojej strony. Strach ma też chyba dobre strony. ;)
 
 
Mimu 

Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 239
Wysłany: Sro 15 Mar, 2017 16:24 


)
Mika1111 napisał/a:
Wyszło na to, że w sumie on będzie się pilnował, a ja takiej metody nie uznaję :)


niby 20 lat nie ma, a jednak gada jak 20-latek :P jeśli ma trochę więcej tych lat, to wypadaloby w końcu, żeby przyznał sam przed sobą, że stosunek przerywany nie jest metodą zapobiegania ciąży.
podsumowując, ja bym nie martwiła się w ogóle możliwością ciąży wg tego, co opisujesz.
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 04:19 


Mimu napisał/a:
)
Mika1111 napisał/a:
Wyszło na to, że w sumie on będzie się pilnował, a ja takiej metody nie uznaję :)


niby 20 lat nie ma, a jednak gada jak 20-latek :P jeśli ma trochę więcej tych lat, to wypadaloby w końcu, żeby przyznał sam przed sobą, że stosunek przerywany nie jest metodą zapobiegania ciąży.
podsumowując, ja bym nie martwiła się w ogóle możliwością ciąży wg tego, co opisujesz.


Był dużo starszy, argumentował, że skoro przez tyle lat nic, to niby dlaczego teraz. W końcu odechciało mi się dyskutować.
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 07:21 


Mika1111 napisał/a:
Był dużo starszy, argumentował, że skoro przez tyle lat nic, to niby dlaczego teraz. W końcu odechciało mi się dyskutować.


Znam takich, jeden z nich ma piękne kilkumiesięczne dziecko ;)

Dziewczyny już wszystko powiedziały, szans na ciążę nie ma, a tabletka po była zupełnie niepotrzebna, natomiast zastanawiam się czy nie powinnaś z kimś o tym porozmawiać, bo to zupełnie nieracjonalny strach :pociesz:
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1921
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 07:25 


EVI napisał/a:
natomiast zastanawiam się czy nie powinnaś z kimś o tym porozmawiać, bo to zupełnie nieracjonalny strach :pociesz:


Też się nad tym zastanawiam, przy czym mam podejrzenie, że odpowiedni związek mógłby pomóc ;) Wiadomo, że jak się człowiek z kimś dobrze czuje i ma oparcie, to wszelkie zagrożenia mniej straszne.

Ogólnie same pigułki są w zasadzie wystarczającym zabezpieczeniem, a jęsli już je łączysz z prezerwatywą, to musiałby być wielki cud, żeby coś nie zadziałało. Wtedy jesteś chroniona na dwa fronty :)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 09:45 


Guzik napisał/a:
EVI napisał/a:
natomiast zastanawiam się czy nie powinnaś z kimś o tym porozmawiać, bo to zupełnie nieracjonalny strach :pociesz:


Też się nad tym zastanawiam, przy czym mam podejrzenie, że odpowiedni związek mógłby pomóc ;) Wiadomo, że jak się człowiek z kimś dobrze czuje i ma oparcie, to wszelkie zagrożenia mniej straszne.

Ogólnie same pigułki są w zasadzie wystarczającym zabezpieczeniem, a jęsli już je łączysz z prezerwatywą, to musiałby być wielki cud, żeby coś nie zadziałało. Wtedy jesteś chroniona na dwa fronty :)


Nie ja to zdroworozsądkowo wiem. Ogólnie pigułki też wystarczały, tylko był moment, że nie mogłam ich brać. A wiecznie kłócić mi się nie chciało, bo doszłam do wniosku, że jak się facet nie może "przemęczyć" przez dwa miesiące, to chyba nie warto sobie nim głowy zawracać.
Oczywiście, że odpowiedni związek i też wszystko by inaczej wyglądało. Tylko nie wiem, albo ja mam jakieś dziwne podejście, albo przyciągam kogo przyciągam.....

Bo ten sobie już poszedł.... W nocy mu się zebrało na sms. I podejrzewam, że to przez to mój strach, gdybym trafiła na kogoś normalnego.
Stwierdził, że kto dzisiaj czeka z seksem.... No ja troszkę czekam. Ech doła złapałam, w nocy nie spałam, a po pigułce mam z kolei teraz plamienie.

Dobrze, że chociaż w domu wszystko okej, moja mama zawsze mówi, że nie ma się co przejmować i trzeba iść dalej. :)
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1921
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 10:07 


Mika1111, no to rzeczywiści nie masz szczęścia, ale pewnie do czasu :)

Wydaje mi się, że nie jesteś sama "czekająca z seksem" na tym świecie, nie daj się zwariować! :)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 10:09 


Dzięki dziewczyny, pewnie jeszcze nie raz tu zajrzę. :) :wink:
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 533
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 13:40 


Mika1111, i dobrze, ze sobie poszedl. Trzeba bylo napisać, ze porzadne dziewczyny czekają :)
Ja tez mam strach przed ciążą, mimo, że jestem kilka lat po ślubie, bo jej absolutnie nie chcę. Ale ufam pigułkom, ringowi i nie przeslania mi to raczej życia :)
Jestem pewna, ze nie pomogą Ci w tym przelotne znajomości.
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 15:24 


natalenka napisał/a:
Mika1111, i dobrze, ze sobie poszedl. Trzeba bylo napisać, ze porzadne dziewczyny czekają :)
Ja tez mam strach przed ciążą, mimo, że jestem kilka lat po ślubie, bo jej absolutnie nie chcę. Ale ufam pigułkom, ringowi i nie przeslania mi to raczej życia :)
Jestem pewna, ze nie pomogą Ci w tym przelotne znajomości.


Nie przelotne znajomości nie dla mnie, poniosło mnie tym razem i pewnie będę miała nauczkę na długo. Że sobie poszedł mi nie żal.
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1921
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 16 Mar, 2017 16:35 


natalenka napisał/a:
Trzeba bylo napisać, ze porzadne dziewczyny czekają :)

eno, bez przesady, nie lubię takich tekstów ;) czeka kto chce i nalezy to uszanować.

A i przygodne znajomości jednym pasują, innym nie.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Sro 22 Mar, 2017 16:21 


Ja się jakoś paradoksalnie uspokoiłam. Nie zrobiłam jeszcze testu, bo sobie przetłumaczyłam, że jeszcze i tak nie czas. A kiedyś bym już zrobiła. Pewnie zrobię betę, bo to jednak najpewniejsze, ale poczekam jak tylko długo mi się uda.

Nie wiem, czy ten mój spokój to taka dobra oznaka. :shock:
 
 
Mika1111 

Dołączyła: 15 Mar 2017
Posty: 12
Wysłany: Wto 28 Mar, 2017 11:48 


Zrobiłam test po 14 dniach. Negatywny.
Ale mam pytanie, bo wcześniej pisałyście, że po tabletce okres lubi się opóźnić.
Może głupie, ale ile?
Pewnie po porostu muszę się uzbroić w cierpliwość bo nawyprawiałam w organizmie?
 
 
anek 


Wiek: 26
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 276
Wysłany: Wto 28 Mar, 2017 12:18 


Mika1111, pewnie, że może. A ile to się dowiesz, jak już przyjdzie :wink: mi po antybiotyku spóźniał się 2 tygodnie.
_________________
permanentne siódme niebo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10