byłam u dwóch ginekologów dzis i odmowili mi wypisania recepty na prostinor, znacie moze kogos w Poznaniu, u kogo wiecie, ze jak sie czeka 2h poza kolejka to da bez problemu recepte? chodzi mi oczywiscie o lekrzay z nfz, dzisiaj to juz odpada, ale jutro powalcze do upadlego... swiat oszalal...
Lekarz ginekolog może powołać się na tzw."klauzulę sumienia" by odmówić przepisanie Postinoru. Jednak by mógł to zrobic, jego oświadczenie powinno WCZEŚNIEJ znaleźć się w jego dokumentacji, bez zachowania tej procedury jego oświadczenie przed pacjentką jest nieważne.
W razie problemów z wyegzekwowaniem Postinoru, gdy lekarz powołuje się na "klauzulę sumienia" warto mu uświadomić fakt, że ten fakt zostanie zgłoszony jego przełożonym którzy mają obowiązek wyciągnąć konsekwenscję wobec lekarza. Jest to bowiem po prostu oszustwo. Jeśli faktycznie jego sprzeciw w tek kwestii nie został wcześniej odnotowany, czekają go przykre konsekwencje (czy podlega penelizacji niestety nie wiem).
Jesli jednak lekarz faktycznie zgłosił wcześniej przełożonym i zostało to odnotowane w dokumentacji medycznej, że nie zamierza przepisywać Postinoru - ma prawo powoływać się na "klauzulę sumienia". Jednak w tym przypadku ma OBOWIĄZEK poinformować pacjentkę gdzie może uzyskać REALNĄ pomoc - czyli musi odesłać nas do konkretnego lekarza bądź przychodni.
no qrde gdzie wy mieszkacie??!!
nie moge uwierzyc...
u mnie nie bylo zadnego problemu... ("pod sama jasna gora" )
moze dlatego ze to byl facet.
poza tym po co ci postinor, skoro bierzesz jasminelle
<jak piszesz w innym poscie>??
_________________
aaannkkaa [Usunięty]
Wysłany: Czw 10 Maj, 2007 19:04
destiny napisał/a:
Lekarz ginekolog może powołać się na tzw."klauzulę sumienia" by odmówić przepisanie Postinoru. Jednak by mógł to zrobic, jego oświadczenie powinno WCZEŚNIEJ znaleźć się w jego dokumentacji, bez zachowania tej procedury jego oświadczenie przed pacjentką jest nieważne.
W razie problemów z wyegzekwowaniem Postinoru, gdy lekarz powołuje się na "klauzulę sumienia" warto mu uświadomić fakt, że ten fakt zostanie zgłoszony jego przełożonym którzy mają obowiązek wyciągnąć konsekwenscję wobec lekarza. Jest to bowiem po prostu oszustwo. Jeśli faktycznie jego sprzeciw w tek kwestii nie został wcześniej odnotowany, czekają go przykre konsekwencje (czy podlega penelizacji niestety nie wiem).
Jesli jednak lekarz faktycznie zgłosił wcześniej przełożonym i zostało to odnotowane w dokumentacji medycznej, że nie zamierza przepisywać Postinoru - ma prawo powoływać się na "klauzulę sumienia". Jednak w tym przypadku ma OBOWIĄZEK poinformować pacjentkę gdzie może uzyskać REALNĄ pomoc - czyli musi odesłać nas do konkretnego lekarza bądź przychodni.
Ja nie wiem, może to juz moje amatorsko-farmaceutyczne zboczenie- ale czemu wiara nie zaopatrza się w Postinor, tudzież po prostu paczkę Microgynonu/Steridilu czy kij wie czego na Yuzpe??? sądze, że każdy normalny gin przepisze....
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
foxy [Usunięty]
Wysłany: Wto 22 Maj, 2007 11:47
Zenada!! Ja mialam problem z peknieta gumka, gdy nie bralam jescze anty tabletek i nie bylo zadnego problemu z wypisaniem postinoru. problem byl raczej takiego typu, ze to byla niedziela wieczor i cicho sza wszedzie. telefon do 1 gina- nie jest pani moja pacientka... do 2 gina- na szkoleniu. chyba za 4 razem sie udalo i dostalam postinor. gin przyjechal sobie z domu specjalnie dla mnie. i za cala wizyte skasowal ladna sumke, ale udalo sie i to najwazniejsze...
dla mnie to jest dziwnie, ze lekarz nie chce przpisac postinora moze ma jakies swoje wewnetrze zasady, ktore mu nie pozwalaja
aaannkkaa i jak tam zalatwilas cos? 3mam kciuki
krejzy [Usunięty]
Wysłany: Sro 30 Maj, 2007 18:26
Ja po prostu poszlam na normalne pogotowie, podalam karteczke z nazwa leku i grzecznie poprosilam o recepte na ten srodek. Troszke sie boczyl, ale w sumie obylo sie bez zadnej nieprzyjemnej sytuacji, poza tym, ze musialam zaplacic za wizyte, bo nie wzielam ksiazeczki ubezp;) A w sumiemala miescina i bardziej sie balam, ze nie beda mieli w aptece. Zenujace to podejscie lekarzy...
taaa, w wielu krajach takie tabletki mozna kupic jak prezerwatywy - na stacji. Do takiej sprzedazy nie jestem przekonana ale ogmowa wypisania recepty to przesada. Niedawno ktoras z pan z pisu (lekarz chorob wewnetrznych - czyli ciaze traktuje jeko choeobe wewnetrzna skoro sie wypowiada hihhih) zlozyla podanie o zakaz antykoncepcji po stosunku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum