Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


pożyczanie książek i nie tylko

Poprzedni temat «» Następny temat
pożyczanie książek i nie tylko
Autor Wiadomość
Guzik 


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 917
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:10 pożyczanie książek i nie tylko




dina delusi napisał/a:
dobry zwyczaj - nie pożyczaj... Koleżanka, fanka Cobena, pożyczyła mi na parę dni "Jedyną szansę", wydaną w formie kieszonkowej.. Wyjęłam książkę z torebki, w której rozlał mi się długopis brudząc kolejno: chusteczki higieniczne, futerał od okularów i oczywiście książkę :( Nie oddam jej takiej, nie ma szans, prędzej spalę się ze wstydu. Przejrzałam całe Allegro, nigdzie nie ma TEGO wydania , w empiku też pustka. Dodam, że znajoma ma fisia na punkcie książek, ustawia je kolorami i rozmiarami - Cobena uwielbia.


Karolina napisał/a:
dina delusi, współczuję, bo ja mam fioła na punkcie Kinga (i ogólnie moich książek) Gdyby mi ktoś zniszczył książkę - zabiłabym i piszę to poważnie. Jednak nie mam tego problemu, bo nikomu ich nie pożyczam. Od pożyczania jest biblioteka. Nawet mój własny chłop ma problem, żeby przeczytać coś, co stoi na mojej półce.

Wiadomo, że nie zrobiłaś tego specjalnie, ale jak ktoś ma hopla, to nie przetłumaczysz :wink:
marecka napisał/a:
dina delusi, ja bym też zatłukła, tym bardziej za Cobena...! i mam takiego samego świra na pkt kryminałów. współczuję Ci strasznie... ja tam nigdy kryminałów nie pożyczam.. gdybym była Tobą powiedziałabym jej o wszystkim i obiecała że będę ciągle szukać tej książki i odkupię...





Ja chciałam dodac, ze rozumiem ogólne oburzenie na ludzi nie szanujących cudzych rzeczy, ale takie przypadki jak u Diny sa dla mnie wybaczalne.

Zawsze jak komuś pożyczam książkę, to się z nim umawiam, że w razie zniszczenia odkupi, mój brat mi np. zadarł pierwsza stronę, to kupił mi inna ksiązke, bo przecież tej nie wyrzucę.

Ale

To tylko rzeczy, dla mnie przyjemność posiadania i czytania książek to między innymi możliwość podzielenia sia nimi z kimś...
Żeby ni musiał ich szukać, a zeby można było o nich pogadać razem.


Z moją najlepsza przyjaciółką wysyłałyśmy sobie książki pocztą i robiłyśmy dopiski na marginesach.

Nie rozumiem takiej nabożności ;)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Guzik 


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 917
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:12 


Jakby mi koleżanka uchlapała książkę tłuszczem, podarła 3 strony o oddała beztrosko, to wtedy poszłoby na noże, ale w sytuacji Diny dogadałabym się bez problemu.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Zielona 


Wiek: 24
Dołączyła: 24 Kwi 2007
Posty: 949
Skąd: Olesno/Kraków
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:15 


Uwielbiam książki, ale chętnie pożyczam, a jak się zniszczy to wiadomo, chciałabym odzyskać i nie mam problemu jak będzie inne wydanie. Mamy jedno wydanie Wiedźmina, taki box, którego jak byl nowiutki nie pożyczaliśmy, jedyny wyjątek.
_________________
"Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:31 


ej ale żeby zabijać za książkę?

ja raczej nie pozyczam książek tylko kupuje swoje bo:
czytam w wannie i sie strony marszczą od pary, zaginam rogi kartek bo nie mam zakładki i ogolnie ksiazka przeczytana u mnie nosi wyraźne ślady zużycia :D
i nie mam takiego szacunku do książek, natomiast na miejscu Diny bym po prostu powiedziala koleżance o wypadku - bo przecież tego nie zrobiła specjalnie i - i odkupiła.
Nawet inne wydanie, no trudno - chyba nie okładka się liczy :)
wiadomo, ze przykro ale stało się.
_________________
 
 
Konrad 


Wiek: 24
Dołączył: 24 Lis 2007
Posty: 74
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:39 


Zoe napisał/a:
Nawet inne wydanie

Dla kolekcjonera inne wydanie to jak pospolitość zwykła... :P
_________________
walk the earth, meet people... get into adventures...
Whois IP | EECrew.net
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 19:58 


Konrad napisał/a:
Dla kolekcjonera inne wydanie to jak pospolitość zwykła...


no to lepiej zabić :roll:
_________________
 
 
amisu 


Wiek: 27
Dołączyła: 01 Maj 2005
Posty: 826
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:04 


Zoe napisał/a:
czytam w wannie i sie strony marszczą od pary, zaginam rogi kartek bo nie mam zakładki i ogolnie ksiazka przeczytana u mnie nosi wyraźne ślady zużycia :D


ja mam to samo! Moje książki żyją ze mną, podróżują ze mną, śpią ze mną, jedzą i się kąpią i mają na sobie widoczne ślady użytkowania! I ja uważam, że to jest fajne :P

Konrad napisał/a:
Zoe napisał/a:
Nawet inne wydanie

Dla kolekcjonera inne wydanie to jak pospolitość zwykła... :P


jakbym była kolekcjonerem, nie pożyczałabym takich wydań ;) Przecież zawsze jest ryzyko, że coś się stanie ;)
_________________
What would you do if you were not afraid?
 
 
Konrad 


Wiek: 24
Dołączył: 24 Lis 2007
Posty: 74
Skąd: Bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:06 


amisu napisał/a:
jakbym była kolekcjonerem, nie pożyczałabym takich wydań Przecież zawsze jest ryzyko, że coś się stanie

Kurde, chyba zadzwonie do kumpla i go poinformuje, że jak się coś stanie moim Star Warsom to go zabiję. :mrgreen:
_________________
walk the earth, meet people... get into adventures...
Whois IP | EECrew.net
 
 
m-s 


Dołączyła: 10 Sie 2006
Posty: 392
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:12 


Też tak sobie myślę, że jeśli dla kogoś książki nie służą do czytania, a są swojego rodzaju eksponatem, to nie powinien ich w ogóle pożyczać. Przecież wiadomo, że wypadki chodzą po ludziach. Sama bym raczej nie pożyczyła czegoś o tak dużej dla mnie wartości. Zaś gdyby mi się przydarzyła taka sytuacja, że zniszczyłabym cudzą rzecz, przeprosiłabym i polowała, żeby gdzieś taką dostać. A gdyby się nie udało, starałabym się jakoś zadośćuczynić, wiadomo.
No nie wiem, sama niczego nie kolekcjonuję, więc nie rozumiem samej idei, ale jednak książka to rzecz bądź co bądź użytkowa, w większości wymienialna. Pałałabym żądzą mordu gdyby ktoś mi psa zepsuł, ale książkę?... Nie miałam takich zapędów nawet jak mój kumpel rzucił mi iPodem o kafelki :D Oczywiście niechcący, wypadł mu - trochę się obił, ale nasza znajomość na tym nie ucierpiała :D
A generalnie książki szanuję, nie piszę po nich, nie wyginam. Po jednokrotnym przeczytaniu nie noszą żadnych śladów użytkowania. No ale to przecież tylko rzeczy ;)
_________________

I AM in shape. Round IS a shape!
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:19 


hahaha, a ja czasem nawet nie musze zaznaczać gdzie skonczyłam czyatć :D po prostu częśc przeczytana jest nie do pomylenia z częscią czekająca na przeczytanie :mrgreen:
_________________
 
 
liska 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 320
Skąd: Roten-town
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:28 


Kocham książki... ale czytać ;)
Dla mnie teksty o zatłuczeniu za książkę są troszkę zabawne ;) Jeśli ktoś posiada jakiegoś białego kruka to go nie pożycza, niestety pożyczając trzeba wziąć pod uwagę że coś się przedmiotowi stać może. Proste jak konstrukcja cepa :D

A swojego czasu działałam tutaj:
http://www.bookcrossing.com/
i nadal uważam, że to dobra inicjatywa. 8)
_________________
Life is what happens when you have different plans



www.shapshaptravel.com
 
 
Karolina 


Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sie 2007
Posty: 456
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 20:59 


A ja natomiast nie rozumiem Waszego zdziwienia: "ale od razu zabijać?"

Wiadomo, że zabić bym nie zabiła, przyjaźni też bym nie zerwała. Byłoby mi zwyczajnie przykro, bo akurat żeby skompletować Kinga w tych wydaniach jakie posiadam, byłoby mi teraz niezmiernie trudno, nie wszystkie książki, ale znaczną część (pierwsze wydania Prószyńskiego, twarde oprawy)

Większość wylicytowałam na allegro, za znacznie większe pieniądze niż cena z okładki. Ile czasu poświęciłam na szukanie ich, to tylko mój chłop wie (nie wszystkie były od razu dostępne) Czasem musiałam rezygnować, bo zwyczajnie nie miałam pieniędzy. Później czekałam miesiąc, dwa aż ktoś wystawi akurat to wydanie.

I mylicie się bardzo pisząc, że książka, którą się czyta często lub gdzieś ze sobą bierze musi mieć ślady użytkowania.

Ja biorę ze sobą książki, czytam po kilkanaście razy i nadal wyglądają jakby były dopiero kupione. Dodam, że nie obchodzę się z nimi jakoś szczególnie delikatnie. Użytkuję normalnie.

Może zabrzmi to dla niektórych śmiesznie, ale zaginanie kartek, jedzenie nad książkami czy mazanie po nich, uważam za dewastację :wink:

Ja na swoje książki uważam, bo je kocham, zbieram i wydaję mnóstwo pieniędzy.

Właśnie dlatego ich nie pożyczam. Napatrzyłam się jak A., bezskutecznie próbuje odzyskać kilka fajnych książek, które zgubili jego znajomi, a których nigdzie już nie można dostać, bo było tylko jedno wydanie (m.in. "Próba kwasu w elektrycznej oranżadzie")

Książka to nie artykuł jednorazowy. Można ją czytać przez lata :wink: Chyba, że ktoś kupuje książkę, by ją przeczytać raz, a potem utopić w wannie albo pomazać :lol:


PONADTO:

rozmowa wynikła z sytuacji w jakiej znalazła się Dina Delusi - zniszczyła dosyć cenne dla jej koleżanki wydanie książki, którego nie może kupić.

Gdyby ktoś zniszczył książkę, którą można kupić od ręki w empiku, nie byłabym jakoś szczególnie załamana.
_________________
" (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
 
 
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 21:02 


ja tam mam tak jak Karolina. Dosłownie walczę o swoje książki, jedna półka jest na kryminały, które tylko ja dotykam i czytam ;) mają dla mnie ogromną wartość. tak jak Harry Potter.

nie piszę po książkach (nawet szkolnych, których nie sprzedam), nie brudzę ich, po prostu lubię o nie dbać. i je kolekcjonować. i nienawidzę jak ktoś niszczy książki, takie mam zboczenie i tyle...
_________________
 
 
Guzik 


Wiek: 27
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 917
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 21:11 


Tak jak film, tak książka dla mnie - nie przedyskutowana z kimś, nie liczy się :mrgreen:
Zazwyczaj właśnie kupuje książki, żebym mogła komuś pożyczyć.

Wiadomo, ze nie byle komu i po tamtej zaginionej, staram się sobie notować, albo upominać się co jakiś czas o swoje.

Ostatnio kupiłam „Oni nie skrzywdziliby nawet muchy” tylko po to, żeby móc pożyczyć komuś i o niej pogadać :D
Czytałam ją dawno, kupiłam własną i od razu poszła w świat.


Oczywiście staram sie o książki dbać, nie plamie ich, nie drę, w wannie nie czytam, bo nie lubię ;)
Ale jak im się coś stanie, to nie marudzę bardzo.

Rzeczy to rzeczy.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Karolina 


Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sie 2007
Posty: 456
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 17 Lis, 2011 21:45 




Ja czytam książki przede wszystkim dla siebie i dlatego, że chcę obcować z autorem i jego wyobraźnią, pomysłem, przemyśleniami.

Nie muszę koniecznie o niej dyskutować. Lubię, owszem, jednak nie jest mi to jakoś do szczęścia szczególnie potrzebne. Zazwyczaj sama sobie roję w głowie różne opinie, jeśli są wyjątkowo odkrywcze i natarczywe - gadam o nich z A.

Guzik napisał/a:
Rzeczy to rzeczy.


Tak, ale zbieranie owych rzeczy może się stać czyimś hobby :wink:
_________________
" (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
czas brania tabletek  czego teraz słuchasz  maleinian  krople do uszu  tabletki i wpadka  tabletki a persen  ciaza koniec cyklu  tabsy  lista ginów  ru 480  pękła prezerwatywa  wycinki  piersi  nospa  wapń  ostatniej tabletki  religia  otręby  przeziębienie w przerwie  pigułki  sachol  asiek  tabletki dopochwowe  diohespan  od kiedy działają tabletki  tabletka 8 dnia  seks okres  prezerwatywy dla kobiet  sauna  bengay  sindi 35  ortanol  femidazol  cynk tabletki antykoncepcyjne  wielka brytania  rybnik  escapella  stylizacje 3  serce  triderm  podpaski  drospirenon  paracetamol skuteczność  witamina  stosunek  heparyna  miesiączka  zmiana okresu  ciasta  stosunek w prezerwatywie do końca  przerwy w tabletkach  Prezerwatywy z wypustkami  testy  uro-vaxom  yasminelle poznań  tabletki  wizyta po tabletki  yuzpe okres  krwawienie pod koniec miesiączki  meloksykam  pominięcie tabletki w trzecim tygodniu  leki na uspokojenie  fotelik  npr  powiększają biust  tabletki antykoncepcyjne a alkohol  żyła  wąsik  ól pleców  kończenie  vitaleg  sex analny  betka  alkohol  ciśnienie krwi  wymioty tabletka  spirale  najtańsze tabletki  adipex  gumka pękła  przerwa w stosowaniu  mrówka  karta tv do laptopa  opryszczka  nuvaring+do+kiedy  naturalna antykoncepcja  wodnisty śluz  durex performa  brązowe skrzepy  pepsi  bha  analiza sluzu  ceny tabletek antykoncepcyjnych  krew podczas stosunku  starbucks  higiena po stosunku  mikrofalowki  tabletki poznań  implantacyjne  seks przerwa 
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 15