Piszę piszę, bo ona tak niekoniecznie się chce pisac sama
Temat: międzynarodowe NGOs, działające na polu ochrony praw człowieka.
Nie bluzgam za mocno, bo mi się temat podoba, tylko trochę mało materiałów. No i oczywiście zawsze zabieram się za to w ostatni moment i stad te moje wszystkie stresy. Ech.
Licencjacką bedę pisać za dwa lata jak dobrze pójdzie, ale w nast. roku czeka mnie jedna dyplomowa praca na polibudzie. Ale o tym będe myśleć PĂŹNIEJ
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
A ja pobluzgam. Bo mi kurwa nie idzie! Utknęła w trzecim podrozdziale drugiego rozdziału i ni chuja nie chce pójść dalej. A moja koleżanka z grupy seminaryjnej się jutro broni. Czuję sie jak ostatni debil i obibok!
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
No to wydaje się być dosyć ciekawe
zresztą, obibokiem możesz sie czuć dopiero w czerwcu, jak sie nie wyrobisz ;> bo po co sie bronić wcześniej? Pobyć studentem jest fajnie, a i legitymację się ma te parę miesięcy dłużej
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
Pobyć studentem jest fajnie, a i legitymację się ma te parę miesięcy dłużej
u nas wszyscy mowili ze zgubili i tez dłuzej mieli
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
a ja z czystej (babskiej ) ciekawosci chcialbym spytac na jakie tematy piszecie (jesli chcecie sie tym podzielic afkors)
Ja ze względu na tym, że jestem na seminarium z literatury to temat mam bardzo specjalistyczny i zawężony a mianowicie :
tytul oryginalny brzmi :
Heinrich Bools Auseinandersetzung mit der Kriegswirklichkeit in dem Roman "Wo warst du,Adam?."
Czyli : Rozprawienie się Heinricha Bolla z rzeczywistością wojenną w powieści -Gdzie byłeś Adamie-
Temat oczywiście w trakcie pisania może się zmieniać, ponieważ najważniejsze jest, że piszę o danym dziele danego autora, i poprawki mogę wnosić przy takiej formie pisania. Także tutuł też może być inny na końcu w zależności jakie wnioski wyciągne i jak cała praca będzie wyglądać.
Ogolnie mam jeden rozdział, w tym tygodniu piszę kolejne dwa.
Mam problem bo ciężko z literaturą ponieważ powieść powstała w 1952 i ewentualne rozpracowania i dokladniejsze analizy sa mniej wiecej z tego okresu i 10 lat , 20 po..
Nie mówię już o tym,że trudno jest cokolwiek znaleźć.
No i pisanie w języku obcym całej pracy jest również utrudnieniem, chociaż powiem wam szczerze, że z pisania wypracowań, esejów i innych po niemiecku jestem lepsza niż po polsku. Nie mam pojęcia od czego to zależy
Ale nastawilam się już na pracę samodzielną raczej, czyli interpretacja, opis bohaterów, problematyka itp..
Tylko życiorys mojego ulubionego pisarza niemieckiego byl z pomocą paru tytułów literackich.
Ciężka praca przede mną, chociażby ze względu na brak materiałów, ale nie wyobrażam sobie być na innym seminarium, np. biznesowym i pisać jakieś farmazony o marketingu...
Jednak literatura mnie o wiele bardziej wciąga i fascynuje i znalazłam sobie z zakresu -literatura po 1945 to oto dzieło i będę je dokładnie analizować, łącznie z tym dlaczego powstało, plus 10 stron sama biografia autora którą już napisałam.
Całą pracę licencjacką przewiduję na około 50 stron i tego chcialabym się trzymać.
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
ja pisze o Metodzie Callana jakos jeden ze sposobow przygotowania sie do ustenj czesci egzaminu maturalnego. praca po angielsku oczywiscie ale temat wam przetlumaczylam
temat mi sie podoba i nawet spoko mi idzie-mam juz jeden rozdzial, nastepne czekaja az mi sie troszke uspokoi na uczelni
a nie bluzgam bo nie mam powodow.
Nie, no ja nie mówię, że temat mojej pracy nieciekawy. Sam go wymyśliłam Ale materiałów kurna mało. Wszystkie większe badania są z początku lat 90-tych, a od tego czasu się wszystko zmieniło...
A utknęłam na pisaniu o "swojej" subkulturze. Kurwa, co za beznadziejni ludzie: żadnej ideologii, żadnych głębszych przyczyn powstania, tylko muzyka i koncerty Bez sensu.
PS.A legitymację też zgubię... Niech mi tylko podbiją na nowy semestr
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
Oplata za wydanie nowej legitymacji ale z zaswiadczeniem z policji o kradziezy kosztuje 20 zł, a bez takiego zaświadczenia 200 zł więc u nas takich rzeczy na prawdę nikt nie robi.
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Nam w zeszlym roku króliki pogryzły, psy poszarpały, mamy wyprały legitymacje:) ja ściemniać nie musialam, bo miałam druga.
Jedną prace licencjacką mam już za sobą: "Zamach w Wilczym Szańcu 1944r. Geneza i skutki" - posżła mi pięknie i gładko, pisała się sama w ciągu miesiąca.
Teraz jest dużo gorzej. Temat mojej pracy licencjackiej: " Wirtualny świat, realne emocje. Analiza więzi spolecznej między uzytkami forum internetowego. Studium przypadku". Napisałam jakieś 3 miechy temu pierwszy rozdział i utknęłam. Niby materiały mam, ale czasu brak. Musze zrobić analizę ankiet, co będzie największym problemem. Potem opracować dane. A zajęcia mam 9 dni w tyg. i to w dwóch różnych miastach.
Jak to się mówi wyciulali nas nieźle dokładając w ostatnim sem. przedmiotów. Ogólnie mam 4 egzaminy na jednym kierunku plus obrona pracy, którą niby mam w maju oddać
Temat mojej pracy magistreskiej podobno brzmi: "Wojskowe cmentarze i miejsca pochówku w powiecie rybnickim". promotor w październiku został powiadomiony że zbieram materiały i odtąd mijam go szerokim łukiem. Jutro spotkanie twarzą w twarz.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum