Bo w sumie gzdieś mi się obiło, że on termometr może być zimy i dlatego może zaniżać wynik...
Spróbuję teraz sobie "poćwiczyć"
[ Dodano: Wto 21 Lis, 2006 20:32 ]
Ale specjalnie sobie "poćwiczyłam" ułożenie termometru i jak mierzyłam wcześniej to wychodziła temp. taka sama przy kilku pomiarach
No dobra, od dłuższego czasu (od jakichś czterech pipnięć) siedzę z termometrem w ryjku i temp osiągnęłam 36,1 i kuniec, nic się nie zmienia.
czy na taką porywającą temperaturę ciała może mieć wpływ moje zajebiście niskie ciśnienie? Bo mam naprawdę niskie, ale nigdy mi to w zyciu nie przeszkadzało. a tem to tez mierzylam sobie raczej zadko, wiec moze to 'taka uroda'
No też tak myślę. zresztą nie zamierzam się specjalnie opierać na tych pomiarach, to raczej w celach poznawczych robię
.... poznawczych albo... no wiecie...
Ja gdzieś czytałam, że w przypadku elektronicznego najlepiej po pomiarze nie wyjmować termometra tylko zresetować go do drugiego pomiaru i dopiero ten drugi jest naprawdę miarodajny.
Więc tak, mój termometr pod pachą potrafi pipac 10 razy, więc po 1 czy 2 czy 3 pipnięciu tempka jest niemiarodajna. Nie wiem jak jest w ustach, bo nigdy elektornicznym nie mierzyłam. Spróbuj zmierzyć pod pacha, czekaj kilka minut - tempka powinna być niższa niż w ustach. i dobrze byłoby zmierzyć w pochwie też, tak dla porównania.
Możesz mieć z reguły niską tempkę, tak jak i ciśnienie, ma to ze sobą coś wspólnego ale nie wiem czy w takich w miarę normalnych przypadkach też. To znaczy przy bardzo niskim ciśnieniu temka może spadać. Ale jak u kogoś niskie ciśnienie jest normalne to raczej nie ma to przełożenia na tempke, jak wiadomo ciśnienie jest najwyższe rano a tempka wieczorem.
Pewnie tak już masz że masz taką tempkę, jeżeli skok wyjdzie nie ma powodów do zmartwień. Ale to też może być wina termometru.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
No więc dziś rano po trzech pipnięciach znowu było tylko 36,0.
Chyba wieczorem posprawdzam tak jak mówisz w innych miejscach i zobaczymy Chociaż nie wykluczam, że po prostu tak mam. Całe życie mierzyłam temp tylko w razie choroby i z tego, co pamiętam przy 37,0 to już czuję się źle i choro
wiecie chyba mnie zraziłyście...
po okresie zakupuje termometr
narazie biore globulki dopochwowe (wyszła mi niedobrze cytologia) i jestem troche przeziebiona, czekam wlasnie na okres, wiec cyba nie ma sensu teraz zaczynac.....
Taki trynd się zrobił na forum
Fajnie, bo dział NPR ożył
A ja sobie myslę, że można ufać tym metodom, można nie ufać, ale dobrze jest rozszerzać horyzonty
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum