Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


Prawo jazdy i inne samochodowe opowieści ;)

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawo jazdy i inne samochodowe opowieści ;)
Autor Wiadomość
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 17:05 Prawo jazdy i inne samochodowe opowieści ;)




Tak sobie pomyślałam, że ludzie mają różne pzrygody z robieniem prawka, egzaminami. Może ktoś z was też ma coś w tym temacie do powiedzenia ;) Tyle się mówi o korupcji - ciekawam, czy znacie to z doświadczenia.

A temat zakładam w sumie dlatego, że wreszcie mam perspektywy na częstsze jeżdżenie autkiem, co to je sobie ten Mój zakupił.
Prawko zrobiłam dokłądnie 30 grudnia 2004r. - zdałam za czwartym razem, heh... :|
Od tamtej pory jeździłam sporadycznie, ale o dziwo, nie jest źle :)
Mój daje mi jeżdzić, więc zamierzam z tego korzystać.
Moja bratowa np ma prawko od chyba 10 lat. Na początku trochę jeżdziła, a potem nie wiem - czy nie chciała, czy mój braciszek ją zniechęcił, ale w sumie nie sądzę, bo on jest spoko facet. Ja w każdym razie obiecałam sobie, ze nie dam się zniechęcić do jeżdżenia, no! :)
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 17:08 


kurde, właściwie nie wiedziałam, w którym dziale umieścić ten temat... jak coś, to proszę go pzretransportować, bo chyba nie koniecznie tu pasuje :|
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 17:33 


Spoko loko, temat jak kazdy inny pasi w pogaduchach. Moj ulubiony temat :D Zdalam prawko za 5 razem. Czemu? Bo nie chcialam placic. A i szarzowalam na manewrach, robilam wszystko bardzo szybko i przez to poleglam. Na miescie tez szarzowalam i w ogole przez moja glupote - bylam za pewna. Swoja droga, byly to czasy korupcji (ktorej nikt nie ukrywal, nie wiem jak jest teraz) i w osrodku byl tylko jeden koles, ktory nie bral, 4 razy sie o niego modlilam. Do 5 razu podeszlam ze lzami w oczach i juz nie blagalam niebios o tego kolesia. Wchodze na sale, patrze, a na identyfikatorze pisze jak byk - nazwisko mojego wybawcy. Wsiadlam cala znerwicowana, ale po manewrach (mniej szybkich, ale nie wolnych :P ) polazlam na miasto i wygralam bitwe.
Moj tato plakal przez telefon ze szczescia - jest zawodowym kierowca (aktualnie autobusu) i cala moja rodzina posiada prawko. Jak jak zwykle kołek, no ale nic. Ciesze sie, ze zdalam za dopiero tym razem. Łaj? Bo nauczylam sie jezdzic. Tata bral fure i mnie i posikana w gacie cwiczylam manewry moja fiestka. Nauczylam sie panowac nad samochodem, bo tego to mi kurs niestety nie zapewnil. Na kursie ucza tylko gaz, sprzeglo, hamulec i tak w kolo. Ale zeby wiedziec, ze jest kierownica i od czego, co zrobic w razie braku lusterka i jak wyjsc zwyciesko z gorki bez recznego - tego juz mnie nie nauczyli. Co prawda kiedys o milimetr brakowalo zebym sie z tirem zlaczyla w calosc na gorce (bo sie toczylam) ale rade dalam.
Mam prawko 2 lata a smigam jak czub jakis. Przepieknego samochodu niestety nie mamy, ale za to nauczylam sie jezdzic rzechem i wiem, co zrobic jak np. auto sie zaleje. Kolezanka zdala za 2 razem i sorry, ale na jazde to ona sie malo nadaje. Ona nawet nie wie, ze mozna auto odpalac bez sprzegla, ratunku :shock:
No to koniec moich przygod, hehe. Zdalam za 5 razem, ale jeszcze drzewa zadnego nie zlapalam. Tato bierze tylko mnie, jak chce jechac do kumpla i wypic piwko - szacuneczek :> Moj facet swoja fure tez mi daje bez obaw, ze jebne w cos. No i najwazniejsze - nauczylam sie jezdzic wolno!
 
 
eklerka 


Wiek: 28
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 374
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 17:34 


ja zdalam za trzecim razem,w zeszlym roku,dwa razy oblalam na miescie :mrgreen: w sumie kurs robilam ponad 2 lata,bo jakos tak ciagle przerywalam.potem jezdzilam sobie nasza stara nexyjka przez dwa miechy,ale potem niestety mama ja sprzedala.teraz ma alfe i jeszcze ani razu jej nie prowadzilam,bo sie panicznie boje.nexie zdarzylo mi sie porysowac,ale to juz i tak bylo wszystko jedno :mrgreen: a tak w ogole to mi sie skonczyla waznosc prawka i musze sie tam znow wybrac,a mi sie nie chce...
_________________
80% kobiet nie zna swojego właściwego rozmiaru stanika.a ty?
Stanikomania!
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 17:37 


A no i zapomnialam jeszcze dodac, ze w 2000 roku mialam wypadek samochodowy, gdzie sobie tam urwal sie kreg szyjny i mialam z tym pewne klopoty. Panicznie balam sie wsiasc do pojazdu, zmusic mnie mozna bylo jedynie do autobusu (siedzialam z ryjem na przedniej szybie i sie darlam, ze za szybko). Ale w koncu sie przemoglam i poszlam na prawko, bo snilo mi sie po nocach, ze prowadze. I bardzo dobrze zrobilam - nie boje sie jezdzic i do tego jestem niezalezna :P
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 18:16 


ja jak narzie oblalam 3 razy w tym raz za wymuszenie pierwszenstwa przed samochodem -widmo, drugi za zajechanie drogi przy omijaniu ciezarówy panu ktory jechal z zawrotna predkoscia 50 na godzine obok mnie ii machal reka przez 30 metrow :?
nei dam, chocbym miala 10 razy zdawac zadnemu staremu gnypowi nei dam!!!
_________________
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 18:20 


Nie daj, nie daj. Babka co chodzila ze mna zdala za 15 razem! Ale sie nie poddala i tyle. Zastosowala do tego kuracje odchudzajaca, bo z nerwow nie mogla jesc sese. Ale zdala i miala 13 podejscie za darmo ;)
ja to tak: za 1 razem na fajce (w ogole szkoda gadac, gaslo gowno cos tam zajechalam na linie), 2 raz - tez fajka (za szybko i nie moglam trafic:D) 3 raz miasto - o ludzie, szkoda gadac jakie bledy!!!, 4 raz - miasto, wymusilam i w ogole zajechalam na czerwonym swietle bo jechalam za maluchem i myslalam, ze jak bede za nim jechac to zdam. Zonk.
 
 
kasiulla 

Wiek: 25
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 34
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 18:25 


Mój chłopak zdał za pierwszym razem, bez łapówy. Geniusz kurde jakiś czy co :P
ja w sierpniu mam zamiar zarobić i we wrześniu pójść na kurs.

moja szwagierka zdawała 4 razy i w końcu zdała, ale miała przygodę..
To był chyba jej 3. egzamin- jechała do Gdyni pociagiem- (czasu miała "na styk"). A pociag po drodze przejechał człowieka... Cała akcja była, dziewczyna zestresowana, spóźniona, przerażona poszła na egzamin i zaraz na początku oblała. Bardzo nieprzyjemna przygoda- zarówno dla niej jak i pana spod pociagu..
_________________


 
 
Didoczek 


Wiek: 27
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 449
Skąd: Kraina mlekiem i miodem płynąca
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 18:43 


ja zdałam za drugim-uwazam sie za dobrego kierowce chcoaz czasem robie glupie bledy.
ogolnie vardzo lubie prowadzic i mialam super instruktora.
_________________




nie kocha sie za coś lecz pomimo
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 18:55 


ha -- ciesz sie, ze temat sie podovba :)
co do mnie, to po pierwsze zdawałam w Jeleniej Górze, o której mówią, ze jest jednym z najbrdziej skorumpowanych ośrodków.
Trzy razy oblałam na parkingu - raz trafiłam na kolesia, u którego ponoć bez łapówy ani rusz, no chyba, że jesteś geniuszem samochodowym i ponić mówi o tym wprost, tyle że już po wyjeździe na maisto - ja nie dotarłam ;) Jednak sądzę, że na parkingu uwalił mnie chyba nie bez powodu - jakaś tam najechana linia niby - nie sprawdziłam of course, bo stres... wiecie... :|
Następne dwa razy trafiłam na kolesia, który też ponoć jest łapówkożerny i przypieprza się.
Za czwartym razem szłam wyluzowana, bo stwierdziłam, że pewnie i tak nie zdam, więc po co się stresować. Wpływ na ten luz mogły mieć tez tabletki uspokajające (persen), bo noga trzęsąca się na sprzęgle to był normlanie szok - za pierwszym podejściem tego nie miałąm.
No i ten czwarty raz to był szok. Koleś był świetny. Z całej grupy (ok. 18 osób) oblał tylko dwie na parkingu - grupa tego kolesia, z którym ja miałam pierwszy egzamin miała identyczny zestaw manewrów i tam zdała chyba tylko jedna lub dwie osoby - o czymś to świadczy.
No i pzryznam się, że łuk zrobiłam dwa razy źle, tzn byłam za daleko od linii zatrzymania przy jeździe do pzrodu. No i sytuacja - on do mnie, że za daleko, ja ręce jak do modlitwy i błagalny look zza pzredniej szyby. On - "dobra, nie widziałem, ale następnych blędów nie podaruję." No i reszta poszła ładnie i za pierwszym razem, bez korekt. Miasto też raczej ok, zresztą pogoda była super na egzamin - siąpiło, deszcz, śnieg - super.
Chyba nidgy i z niczego do tej pory się tak nie cieszyłam, a mój ojciec takoż, choć nie płakał z radości ;)

A co do łąpówek, w chwili despaeracji pomyślałam o tym, ale tak naprawdę to nigdy bym tego nie zrobiła. Jak tu kurde jeździć z poczuciem, że kupiło się papier. No i dać satysfakcje tym dziadom - o nie!
Moja kumpela zdała chyba za ósmym razem, bez łapówki! Nauczyła się pzrynajmniej jeździć.
Ja w sumie też, choć dodatkowo tłukłam parking i moje osiedle ;) starym maluchem, ale ale auto to auto w końcu. No i jeżdżąc takim rupciem łatwiej mi opanować coś nieco lepszego - tak pzrynajmniej widzę, jak teraz trochę jeżdzę golfem Mojego.
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 19:04 


No dokladnie, ja wciaz czekam na cos lepszego bo na razie ujezdzam fiestke rocznik lepiej nie mowic i od czasu do czasu mlodego escorta mojego facia (a raczej jego starych) no ale by sie moze cos lepszego przydalo. A co tam, wazne zeby jezdzilo.
Łapowka bylaby dobra, gdyby sie mialo na nia kase. A porownanie mialam takie - za 4 razem facio zdal jedna osobe na grupe 15-os. Za 5 razem u tego normlanego facia nie zdala tylko jedna osoba. Samo sie wyrownuje.
Szczescie trzeba miec :P
 
 
eklerka 


Wiek: 28
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 374
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 20:08 


ja bym chciala miec swooooje!nawet byle jakie.ech.jazda mnie nie stresuje,ale to parkowanie....na mojej ulicy naprawde bywa ciezko :|
_________________
80% kobiet nie zna swojego właściwego rozmiaru stanika.a ty?
Stanikomania!
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 370
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 21:10 


nooo, boszsz... jakbym miała stałą pracę (a co za tym idzie, miałabym za co auto utzrymać...), to rodzice by mi pomogli w zakupie finansowo, no i ubezpieczenie ojca... ech... też bym kciałą swoje...
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
Mała Mi 


Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 177
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 22:03 


gles napisał/a:
na razie ujezdzam fiestke rocznik lepiej nie mowic i od czasu do czasu mlodego escorta mojego facia (a raczej jego starych)

Nie ma młodych escortów. :lol: Ostatnie modele wyprodukowano w 2000 roku.

PS. Jeżdzę escortem. :D
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Czw 30 Cze, 2005 22:19 




Hehe w porownaniu z moja fiestka to ten escort w pieluchach dopiero chodzi :D Rocznik to on chyba 1996 wiec dla mnie w sam raz. Szkoda, ze bedzie sprzedany.
A ide sobie na parkingu i patrze, a tam stoi najnowsza vectra jakas tdi cos tam cos tam ale jaka krowa! Zderzaki to jak od traktora, ja bym do takiego nie wsiadla, ze strachu ze sie w nim utopie. A ogladacie na tvn turno Top Gear? Uuuuuwielbiam ten angielski humor :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
conamore  yasminelle a leki  jursa zbigniew  leki na uspokojenie  tabletki a antybiotyk  gołębie  czas lobby  recepta  sex  niechciana ciąża  novynette+odstawienie  npr  plamienie po odstawieniu tabletek  wieszczek  gasec  tabletki poznań  globulki  szukam tytulu  surgam  tigre  Tabletki podobne  tialorid  geje  odchudzanie  pomyliłam dni  bolesne piersi powiększone  seboradin  leki a tabletki anty  rozmiary prezerwatyw  deskjet  witamin*  silikon  zmiana z yasmin na cilest  minesse  plamienie yasminelle  zapomniana tabletka  novocef  ELLAONE  pigułki na plastry  defense  wrocław  ETAKSEL  nowe tabletki  polopiryna s  zmiana na nuvaring  tabletki dopochwowe  apptrim  tabletki dla mężczyzn  rozrywka  mrówka  probki  fryzurka  yasmin opinie  diclofenacum  kończenie  triacneal  seks w przerwie  tabletka po stosunku  aloes  dwie miesiączki  krwawienie w trakcie brania tabletek  doxycyklina  prosionki  yasmin bez recepty?  przeciwgrzybi*  ciąża mimo tabletek  po 72 godzinach  pigułka jednoskładnikowa i jej skuteczność  wzdęcia  macmiror 500  drugie opakowanie novynette  pończoch*  durex play o  arthrotec  opuncja  6 dniowa przerwa w braniu  ból pęcherza  logest yasminelle  ceny leków  nuvaring ostatni dzien  nystatyna dopochwowo  po 16 tabletkach  procto-hemolan  oslabiaja tabletki]  zakrzep w nodze  płyn do płukania  cidrex  desogestrel  20 dnia przerwa  różne dni krwawienia  po odstawieniu tabletek  algi  pasante  ile trwa krwawienie z odstawienia  antykoncepcja po  pokemon  pościel  soczewki  krzyż  probiotyk 
Strona wygenerowana w 0.16 sekundy. Zapytań do SQL: 12