Hanca, a moze to jest od srtresu i zlej diety? Wtedy zadne suplementy Ci nie pomoga...
Ta...mojej koleżance wypadają całe z cebulkami garściami...ale jej to już okres zaniknął, to nie ma o czym mówić.
Zła dieta albo usuwanie z diety zbyt wielu produktów często doprowadza do tego.
Mnie też zaczęły ostatnio wypadać, tyle, że mi ze stresu i to wiem... Skrzypovite sobie łykam i niedługo koniec sesji, więc myślę, że łysa nie zostanę.
_________________ Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
Ja z problemem, przychodzę.
Od pewnego czasu robią mi się drobne krostki na skórze głowy. Trochę takie jak pospolite pryszcze, tyle że we włosach. Czasem czuje je tylko pod palcami a "na wierzchy" wg mojego M nic nie widać. Chyba nie swędzi.
W zasadzie nie widać tego, ale trochę mnie to zaczyna denerwować. Nie sądzę żeby to była reakcja alergiczna (możliwe żeby alergia działa tylko miejscowo?) Używam szamponów dziecięcych, bez SLS-ow. Odżywki stosuje na końce tylko. Poza tym kombinowałam z odstawianiem i zmienianiem kosmetyków i nic.
Myślałam, że to mogłaby być reakcja na stres, tylko że właśnie ostatnio nawet stresów brak
Mogę coś z tym zrobić? Jakieś płukanki ziołowe, czy już sama nie wiem co... są jakieś szampony lecznicze godne polecenia?
_________________ Life is what happens when you have different plans
Muszę w końcu tutaj napisać, od jakchś 4 miesięcy używam jednego szamponu:
Joanna - wzmacniający i sama nie wiem, czy to jego zasługa ..ale chyba tak, pojawiło mi się bardzo dużo tzw. baby hair, czyli w okolicach skroni i przy czole takie delikatne maleńkie włoski - i znacznie ograniczył wypadanie.
roniika, są mega mega wkurzające bo sterczą jak chcą ale liczę na to że "dorosną",
W ogóle zauważyłam, że krótkie włosy optycznie podwajają liczbę posiadanych na głowie włosów....i krótkie mi tak nie lecą z głowy..... może "mniej ich widzę" bo krótsze...ale nawet na szczotce czy poduszce mniej.....
W ogóle zauważyłam, że krótkie włosy optycznie podwajają liczbę posiadanych na głowie włosów....i krótkie mi tak nie lecą z głowy..... może "mniej ich widzę" bo krótsze...ale nawet na szczotce czy poduszce mniej.....
mam takie same spostrzeżenia
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
Na bank mniej widzisz, nie plączą się, nie ciągną za wszystkim. Poza tym - jak weźmiesz 15 długich włosów to masz niezłą "kupkę", a weź sobie 15 męskich, króciutkich...
Widzę na prysznicu i na podłodze, że mojemu facetowi wypadają włosy w ilości chyba większej ode mnie. A wiecie jaką ma czuprynę? Bajka!
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
W ogóle zauważyłam, że krótkie włosy optycznie podwajają liczbę posiadanych na głowie włosów....i krótkie mi tak nie lecą z głowy..... może "mniej ich widzę" bo krótsze...ale nawet na szczotce czy poduszce mniej.....
To samo
Jak miałam dłuższe, to jednak bywały takie klapnięte, smętne, wyglądały tak średnio.
Ale jak są krótkie, to nagle jest ich na głowie tak wiele
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Fakt, ja mam długie i przy rozczesywaniu podczas mycia zawsze wyciągam garść włosów. Taka ilość może przerażać ale tak naprawdę to jest góra kilkanaście włosów (dobrze, że czeszę je tylko podczas mycia, jakbym czesała codziennie to bym pewnie wpadła w panikę )
Całe życie moje włosy mi wypadają, można znaleźć w całym domu, rodzinka się wścieka że linieję i żebym coś z tymi kłakami zrobiła ale jakoś i tak mam ich na łbie pełno i już się nie przejmuję tym, że ciągle gdzieś znajduję włosy. Właściwie to dziwne jest że podobno norma dzienna wypadających włosów to około 100. Na ich miejsce niby wyrastają nowe no ale jakoś niepojęte dla mnie to jest, bo przecież te nowe są krótkie i jak one zdążą rosnąć jak tyle codziennie wypada
Ja na wzmocnienie niezmiennie będę polecać skrzyp i pokrzywę
Uważam, że moim włosom paradoksalnie pomogły narkozy (choć podobno często wtedy jest wzmożone wypadanie). Po pierwszej narkozie ścięłam włosy na kilka cm i nagle zaczęło rosnąć ich dużo więcej, ściemniały i zaczęły się kręcić. Od tej pory nigdy nie miałam problemów z włosami a wcześniej miałam bardzo liche blond piórka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum