no wiec jest problem....od jakiegos czasu moj facet nie moze sie ze mna kochac...jak zaczynamy wszystko jest ok i wogole zrywamy z siebie ciuchy a potem..hym...no wlasnie...nic
przy innych sposobach sprawiania sobie przyjemnosci jest ok no i kurcze sie martwie...w sumie to zastanawiamy sie czy niepowinien isc do lekarza...ale z drugiej jakos nie wiem czym to moze byc spowodowane...
macie jakies pomysly?
ech
yvonne [Usunięty]
Wysłany: Czw 22 Wrz, 2005 12:22
nie wiem ile twoj facet ma lat, jaki prowadzi tryb zycia, czy choruje, ma w dnym momencie duzo na glowie ale te czynniki nie sa bez znaczenia
znaczenie ma przede wszystkim zdrowie
alkohol, papierosy, narkotyki, nadwaga, niezdrowe tluste jedzenie, brak ruchu bardzo czesto wplywaja na potencje u mezczyzn
stresy w zyciu zawodowym
nerwy, problemy, jakies klopoty w pracy, na uczelni
wazna jest rowniez dlugosc tej sytuacji
jesli to jest tymczasowe, raczej nie ma sie czym przejmowac
moj slon tez mial okresy parodniowych problemow z potencja
natomiast w wypadku gdy to trwa miesiace, radze sie zglosic do lekarza
moj ex mial z tym problemy (u niego prawdopodobnie spowodowane to bylo stresem w pracy, dieta i brakiem ruchu)
planowal sie zglosic do specjalisty ale mowiac szczerze nie wiem czy to uczynil bo sie w tym czasie rozstalismy
on niedlugo ozenil sie i chyba ktos mu pomogl lub problem sie sam rozwiazal (albo ja bylam tym problemem) bo w dosc krotkim czasie udalo mu sie splodzic dwojke dzieci...
porozmawij o tym ze swoim facetem
moze on wie co sie z nim dzieje
czy to problem ciala czy psychiki...
nadwagi nie ma ,pali sporadycznie..podobnie jest z alkoholem...poki co stresowac sie nie ma czym bo jeszcze ma wakacje....w sumie jak rozmawialismy o tym to powiedzial ze sam nie wie co sie dzieje..dalej mu na mnie zalezy ,podobam mu sie itd....ech , poki co nie trwa to jeszcze jakos dlugo.....ale i tak jest dosc niepokojace...
gles [Usunięty]
Wysłany: Pią 23 Wrz, 2005 09:01
Spokojnie, to moze chwilowe i nie trzeba sie tym tak martwic. Kobiety tez czasami niby maja ochote, ale przychodzi co do czego to ochota znika. Poczekaj, w tym czasie badz blisko niego i niekoniecznie zabierajcie sie od razu do seksu. Jesli bedziesz cierpliwa, to pewnie za kilka dni TWoj facio zgwalci Cie na klatce schodowej
mozliwe ze raz mu sie to zdarzylo a teraz za kadym razem po prostu denerwuje sie ze tak znowu bedzie.
moze na razie pozostaniecie przy ostrych pieszczotach i jakos tak naturalnie przejdziecie do kochania sie.
ech...tez mi rzyszlo do glowy ze sie poprostu stresuje tym ze raz nie wyszlo..ale z drugiej strony powiedzialam mu jasno i wyraznie ze nie widze problemu i zeby sie nie przejmowal....ech no nic..zobaczymy co dalej z tego bedzie....
ale wiesz to sa faceci i ich przeraza fakt ze mogli byc zawodni.
nawet twoje tlumaczenie na niewiele sie tu zda.
piszczotyi pieszczoty-moze sprobuj go podotykac badz zadowolic oralnie i wtedy przekona sie ze nie ma klopotu
no wlasnie nie ma nic gorszego jak sobie facet wkreci ciezki film na temat tego jaki to ten jego penis biedny jest. takich to trzeba na dwa sposoby - albo wyposcic i sie sami nagle zorientuja, ze ten biedny nieruchawy ptaszek to spokoju im nie daje, albo wlasnie indywidualnie pokazac, ze sie ma manie na tego wlasnie jego i zadnego innego ptaka i koniec kropka.
w obydwu przypadkach powinno ustapic.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
no wlasnie nie ma nic gorszego jak sobie facet wkreci ciezki film na temat tego jaki to ten jego penis biedny jest.
prawda prawda... jak już raz nie wyjdzie to facet może mieć poczucie ,że jest do niczego i bać się ,że następnym razem też nie pójdzie tak, jak sobie to wyśnił. Strach przed tym ,że kolejny raz sie nie uda powoduje efekt zamkniętego koła i przez stres znowu nie wychodzi.. Najważniejsza jest szczera rozmowa..i wyluzowanie się...
Chyba ,że przyczyna leży gdzie indziej.. wymieniła je już bardzo szczegółowo yvonne także nic tylko czekać.. a może to po prostu chwilowa niedyspozycja, która kobietom też się czasami zdarza
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
ech zdarza sie zdarza
a tak szczerze to wydaje mi sie ze problem lezy wlasnie w tym ze raz nie wyszlo a potem to juz takie zamkniete kolko....
ech musze sie zabrac za tego mojego faceta
nie znalazłam podobnego tematu i dlatego założyłam nowy.
Czy ktoś z Was borykał się z kłopotami z erekcją (u swoich partnerów) ? w jaki sposób sobie z tym poradziliście lub radzicie?
_________________
When in trouble when in doubt
run in circles, scream and shout.
Slabo [Usunięty]
Wysłany: Czw 23 Kwi, 2009 02:35
Taaa problemy z erekcją u nas to torchę drazliwy temat. Nie boj się z nim pogadać i przede wszystkim poślij go do lekarza. Różne czynniki moga mieć wpływ, stres itd. A lekarz może zapisać leki, któe pomogą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum