Ponieważ i tak się pojawi ten temat, to wiele nie myśląc - rozpocznę
Okres wakacyjny jest tym pięknym czasem, kiedy wielu osobom bardzo się nudzi.
Dają tego wyraz na forach typu kafeteria czy innych pudelkach Antyforum przez okres swojego istnienia skutecznie broniło się przed trollami czy innymi piętnastolatkami spragnionymi uznania wśród uczestników - niestety, trafiła kosa na kamień, a w zasadzie na żwiru ilość dużą.
Ponieważ wiele z naszych użytkowniczek nie docenia wartości wolności słowa i robi sobie z gęby cholewę , warto przypomnieć, że niezależnie od wieku obowiązuje nas pewien sposób dyskusji - i nie o przeklinanie tu chodzi! Przeklinanie jest wspaniałe, o ile się prawidłowo tę technikę wypowiedzi stosuje.
Otwieram zatem niekończącą się dyskusję o prawach, czatach, dojrzałości, niesprawiedliwości, spamerstwie i innych zachowaniach, których ostatnio doświadczamy. Moralizatorski ton Vivien mile widziany.
Wznieście się na wyżyny!
Szczęściara napisał/a:
Ja bym tylko chciała dodać do tego co Misia napisała, że... chyba trochę jesteście (jako moderatorzy) niesprawiedliwi. Prosty przykład... niektóre osoby są tutaj bardziej uprzywilejowane, czego szczerze nie rozumiem. Obiecany przykład z Marudnika. Na 3 stronie kilka osób dostaje opierdol (swoją drogą nie od moderatora), że nabija posty i nie marudzi, tylko rozmawia, radzi i pociesza. W porządku - jest to zrozumiałe. Ale kilka stron dalej - od 9 strony, gdy heidhr (do której nic nie mam!) napisała, że zastanawia się nad sensem swojego związku i jest jej źle, to kilka osób (w tym Zoe, która teraz wszędzie zwraca wszystkim uwagę, że "śmiecą na forum" i Vivien, która nie jest moderatorem, a robi dokładnie to samo) zaczęło ją pocieszać i dawać "dobre, psychologiczne porady". Przeszło to bez echa, mimo, że dyskusja w Marudniku nt. związku hei zajęła więcej niż 2 strony. Wiecie ile to postów?! Tak więc... albo traktujemy się na równi, albo dajcie sobie spokój z opierdalaniem tylko niektórych użytkowników, podczas gdy sami robicie co chcecie i jak chcecie.
Podsumować to forum można krótko: "Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre równiejsze."
Vivien napisał/a:
linka656 napisał/a:
Wkurwia mnie jak mi ktoś mówi z jakiego powodu wolno mi bluzgać a z jakiego nie.
Wkurwia mnie jak mi ktoś mówi, że za częste korzystanie z tego działu jest niekulturalne
Jakże mi, kurwa, przykro
Natomiast bardzo dziękuję tym, którzy sobie wzięli do serca (bo ilość wyprodukowanych tu dzisiaj postów w porównaniu do dni poprzednich świadczy o tym, że niektórzy jednak to zrobili). Przywracacie mi wiarę w ludzi i w forum.
Kurczę, to naprawdę fajne miejsce jest, dbajmy o nie wszyscy, co?
Nowym osobom mogło to umknąć, ale forum straciło w ostatnim czasie sporo dawnych stałych, wartościowych użytkowników, którzy nie wytrzymali najwyraźniej naporu tego bajzlu, który się tu zaczął robić. Szkoda by było, żeby się forum skafeteryzowało.
Kurwa
Niniel napisał/a:
Tak, teraz będzie offtop, ale ja już zwyczajnie nie daję rady. Toteż proszę ładnie panią moderatorkę o podzielenie i wrzucenie tego tematu gdzieś indziej, ale zwyczajnie muszę gdzieś to napisać.
misia napisał/a:
Niniel... czy w temacie jest napisany jakikolwiek wyraz związany z radą odnośnie soczewek?
A czy to, że jest w dziale, który nazywa się "Zdrowie" nie daje Ci nic do myślenia? Czy uważasz, że w potoku waszego bezsensownego gadania o oświetleniu ktoś będzie w stanie wyłowić konkretną informację?
misia napisał/a:
sorry, ale wg mnie to Ty robisz off topa zwracając "głośną" uwagę na najmniej istotną rzeczy
Tak zwracam Wam uwagę, bo zwyczajnie zalewa mnie krew, jak widzę po powrocie z pracy (a sprawdzam forum przed wyjściem do niej) 250 postów nie przeczytanych, z czego większość jest o niczym! Nie w każdym temacie trzeba się wypowiedzieć, zwłaszcza, jeżeli nie ma się zdania! Dzięki Wam, nie zaglądam do bluzgatora, bo widzę tam zalew bezsensownego brudu, na zasadzie przedszkolaka, któremu nagle wolno przeklinać i korzysta z tego bez umiaru i głowy, dzięki Wam dyskusja na temat karty telewizyjnej do laptopa przeradza się w bełkot o bezprzewodowym internecie. Mam tego zwyczajnie dosyć! Zastanówcie się dwa razy przed wciśnięciem "wyślij"
Zoe napisał/a:
i ja dopieszę bo ostatnio zadałam sobie trud ogarniecia większości tematów i ogarniecia nowych użytkowniczek a zachowanie większości osób sprawia, ze mi ręce opadają. z bezładnej masy gadającym byle co i byle kiedy użytkowniczek, których w większości od siebie nie odróżniam, ciężko wyłowić jakąkolwiek sensowna dyskusję.
to jest forum dyskusyjne, podzielone na tematy jest po to, żeby na te tamaty tam dyskutować.
a nie gadac byle gdzie o byle czym.
i jeszcze tzreba się zastanowic nad poziomem swojej wypowiedzi, bo założę się, ze takich idiotyzmów jak niektóre tutaj wypisują w zyciu by nie powiedziały przy znajomych na zywo. przynajmniej mam taka nadzieję.
po czym jeszcze wielkie oburzenie " bo ty mnie nie lubisz od początku" dziewczyno, ja nawet nie wiem która ty jesteś i co wczesniej pisałas, bo bez spędzenia caluteńkiego dnia na forum nie da się tego ogarnąc!
poziom większości dyskusji o wszystkim i o niczym wszędzie gdzie się da sprawił, że vivien mi świadkiem, jeszcze dwa tygodnie temu miałam 44 tysiące nieprzeczytanych postów.
jednak niestety, musimy jakoś zapanować nad tym przybytkiem bo sięgnął dna.
Vivien napisał/a:
Nie wiem, może niektórzy wyciągnęli błędne wnioski, że skoro na forum jest luźniejszy, niepunktowany dział, a w tym dziale taki temat, to należy zrobić sobie z niego chat, w dodatku o iście szaletowym charakterze.
Szanowni Państwo w ciągu jednego dnia raczyli naprodukować tutaj 3 strony postów.
Jeśli Szanowni Państwo raczą swymi bystrymi oczami spojrzeć na poprzednie strony Bluzgatora i wnikliwie przestudiować stosunek zmieniających się dat do ilości postów być może spostrzegą, że co do zasady ten temat służy bluzgnięciu sobie raz na czas jakiś, kiedy człowiek już naprawdę musi, a nie strzelaniu kuchenną łaciną przez dzień cały, tylko dlatego, że można.
Większość użytkowników wyczuwa subtelną granicę, której człowiek mieniący się kulturalnym nie powinien przekraczać i używa tego rodzaju środków artystycznego wyrazu tylko w stanie silnego napięcia emocjonalnego, a nie byle częściej, byle więcej, bo tu można.
Do pytlowania służy gg, a jeśli ktoś koniecznie chce sobie popytlować na forum, to mamy takie fajne urządzonko jak shoutbox, na które patrzą tylko Ci, których pytlowanie interesuje i które oszczędza niezainteresowanym użytkownikom oglądania 40 nowych postów dziennie w jednym topicu, zwłaszcza, jeśli są to posty o treści "kurwa, ja pierdolę".
Uprzejmie dziękuję za uwagę i poświęcony czas, zdaję sobie sprawę, że mój post nieco nie przystaje do tego tematu, będziecie musieli jakoś to przeżyć :]
Wyobrażam sobie również Wasze rozczarowanie faktem, że na tym forum również zdarzają się wstrętne zołzy, które mówią jak powinniście, a jak nie powinniście pisać.
Cóż, życie jest okrutne.
Pozdrawiam :]
Vivien napisał/a:
Mała Mi napisał/a:
Tyle tylko, że bluzgator to akurat nie jest odpowiednie miejsce do dzielenia się radościami, a idea tego działo jest trochę inna niż "używamy brzydkich słów".
Ano właśnie.
Bo powiem Wam szczerze, drogie stałe bywalczynie Bluzgatora, że zaglądam tu raz na czas jakiś i jak widzę co tu się dzieje, to mi się niedobrze robi.
Imho ten wątek istnieje po to, żeby można było sobie bluzgnąć jak już człowiek naprawdę ma silną egzystencjalną potrzebę, w sytuacji skrajnej. Wy natomiast zrobiłyście z tego miejsce do poprowadzenia sobie rozkosznych ploteczek w kuchennej łacinie.
Kurczę, oddajcie się chwili refleksji - nie głupio Wam? Pewnie uważacie się za kulturalne osoby, czy według Was kulturalna kobieta rzuca mięsem z byle powodu? Zastanówcie się troszkę jaki obraz siebie kreujecie.
Nie mówię, że jestem jakaś świętojebliwa - sama bluzgam, ale nie upajam się tym faktem jak dzieciak, którego strasznie podnieca, że oto mówi "kurwa". Część z Was jest dorosła, druga część chce być za dorosłe uważana, więc może tak się zachowujmy? Jesteśmy bądź co bądź na publicznym forum, trzymajmy może jakiś poziom i traktujmy korzystanie z takiego miejsca jako wyjątek, a nie regułę, co?
[ Dodano: Wto 11 Sie, 2009 22:14 ]
O proszę, równo rok temu pisałam to samo, widać kultura nie wytrzymuje presji wakacji:
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Ostatnio zmieniony przez szmaja Sro 12 Sie, 2009 15:39, w całości zmieniany 4 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 29 Paź 2005 Posty: 115 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 15:24
Re: Przedszkola na forach :-)
szmaja napisał/a:
Antyforum przez okres swojego istnienia skutecznie broniło się przed trollami czy innymi piętnastolatkami spragnionymi uznania wśród uczestników - niestety, trafiła kosa na kamień, a w zasadzie na żwiru ilość dużą.
Tak, to prawda, odwiedzam forum od kilku ładnych lat i z tęsknotą wspominam dawne czasy. Teraz jest po prostu inaczej i niekoniecznie lepiej
_________________ From too much love of living
From hope and fear set free
We thank with brief thanksgiving
Whatever gods may be
That no life lives forever
Ponieważ dzisiaj dostałam ostrzeżenie więc może wypowiem się co do tego wszystkiego. Właściwie to nie jestem zła o to , że dostałam ostrzeżenie, ale o to, że kiedy faktycznie pisałam bzdury nie dostałam go. Kiedy jednak chciałam aby dziewczyny przestały prowadzić jałową dyskusję bo pojawiła się ona aż w 3 równych tematach - ostrzeżenie dostałam. Ale mniejsza o to... Bardzo nie podoba mi się to, że Szanowne Moderatorki i "pomocnice moderatorek" pilnują porządku na forum poprzez ośmieszanie, obrażanie i innego typu zagrywki jedynie podjudzając dyskusję i mowa tu głównie o Zoe i o Vivien. Rozumiem, że chcecie utrzymać forum na pewnym poziomie, ale pomijając fakt uszczypliwości obu wyżej wymienionych osób niektóre posty rozbawiają do łez (oczywiście osoby do których owy post nie jest kierowany)co powoduje falę kolejnych i kolejnych. Może zamiast ośmieszając rozbawiać użytkowniczki najpierw postarałybyście się Drogie Moderatorki (właśnie) o utrzymanie poziomu swoich wypowiedzi (nie ironizując ich).
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 15:59
misia - pozwól, że każdy będzie pisał tak jak lubi i tak jak mu to wychodzi najlepiej
wg mnie lepiej jest napisać jakiegoś posta sprowadzającego na ziemię, przykro mi, ale często ciężko jest być miłym i niezłośliwym jak po raz któryś czyta się ten sam stek bzdur, a do autorek i autorów idiotyzmów różnych ani prośbą ani groźbą dotrzeć się nie da... Jak wolicie to możemy przejść na inny system i od razu kasować posty, zamykać tematy, przenosić do archiwum i dawać ostrzeżenia...
Niestety, ale to co się ostatnio tu zaczęło dziać woła o pomstę do nieba, a czasami mam wrażenie, że dzieci w przedszkolu prowadzą bardziej merytoryczne dyskusje w porównaniu z tym co można poczytać w niektórych tematach
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
misia - pozwól, że każdy będzie pisał tak jak lubi i tak jak mu to wychodzi najlepiej
skoro każdy może pisać tak jak lubi to też zacznę bezkarnie obrażać i wyśmiewać innych? jednak sądzę, że nie pozostanę bezkarna bo nie jestem uprzywilejowaną
akto napisał/a:
wg mnie lepiej jest napisać jakiegoś posta sprowadzającego na ziemię, przykro mi, ale często ciężko jest być miłym i niezłośliwym jak po raz któryś czyta się ten sam stek bzdur, a do autorek i autorów idiotyzmów różnych ani prośbą ani groźbą dotrzeć się nie da... Jak wolicie to możemy przejść na inny system i od razu kasować posty, zamykać tematy, przenosić do archiwum i dawać ostrzeżenia...
Gdyby to były posty sprowadzające na ziemię to byłoby cudownie, a tu jest tylko sama ironia nie wnosząca nic sensownego oprócz rozbawienia. Skoro takie posty od moderatorek i pomocnic mają mieć miejsce tu już chyba lepiej byłoby gdyby zamykano, kasowano, przenoszono do archiwum i dawanie ostrzeżeń niż powodowanie swoimi wypowiedziami kolejne posty rzucających się "mięsem" dziewczyn.
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
każdy będzie pisał tak jak lubi i tak jak mu to wychodzi najlepiej
Heh chyba w całej tej dyskusji poszło właśnie o to, nieprawdaż?
Skoro w bluzgatorze nie można za często bluzgać - uwzględnijcie to w regulaminie, jeśli nie ma takiego ograniczenia - co za różnica czy ktoś napisze tam 1 post na cztery dni czy 20 postó w godzinę - jego sprawa - chce się wybluzgać - niech bluzga.........
Dla mnie szyderczy ton Vivien i Zoe jest czasem przykry (choć często się z nimi zgadzam ), po ich wypowiedziach odnoszę wrażenie, że każdy kto ma inne zdanie na jakikolwiek temat niż one jest poprostu głupi i ograniczony - cóż ale to tylko moje subiektywne odczucie.....może ja się mylę....
To byłby dobry pomysł... Bo zasadniczo to przestrzega się regulaminu, a skoro czegoś takiego nie ma w regulaminie, to w zasadzie nie można wlepić za to ostrzeżenia (mówię ogólnikowo, ale na pewno wiecie, o co mi chodzi). A teraz coś, co mnie rozwaliło najbardziej-któraś moderatorka chyba napisała w bluzgatorze, że to, że dziewczyny bluzgają tam na prawo i lewo niezbyt dobrze świadczy o nich-o czym ma więc świadczyć 12. punkt regulaminu o treści 'I chuj'?
[ Dodano: Sro 12 Sie, 2009 16:14 ]
linka656 napisał/a:
Dla mnie szyderczy ton Vivien i Zoe jest czasem przykry (choć często się z nimi zgadzam ), po ich wypowiedziach odnoszę wrażenie, że każdy kto ma inne zdanie na jakikolwiek temat niż one jest poprostu głupi i ograniczony - cóż ale to tylko moje subiektywne odczucie.....może ja się mylę....
Co do tego to też się zgodzę i często właśnie natrafiam na posty Zoe, które nijak mają się do tematu, albo zawierają w sobie tylko emotikonkę.
_________________ permanentne siódme niebo
MissUciekajaca [Usunięty]
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 16:15
ja też jestem świeżą użytkowniczką forum, ale mnie nie przeszkadza sposób, w jaki moderatorzy jak również i starsi stażem użytkownicy forum zwracają innym uwagę. takie ich prawo: po pierwsze są tu dłużej, po drugie- odrobina dyscypliny nikomu jeszcze nie zaszkodziła. owszem, może niektóre posty są nieco złośliwe czy ironiczne, ale na Boga (czy kogo wolicie) trzeba mieć dystans do siebie. ja też nadużywałam bluzgatora, ale wynikało to głównie z tego, że w momencie, w którym dołączyłam do forum dyskusje w nim już tak wyglądały. dlatego dziękuję Vivienza zwrócenie (całkiem zresztą słusznie) uwagi, że przecież nie tak powinno być.
p.s. przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale to jest po prostu moje zdanie na ten temat.
Ja Wam powiem tylko tyle: walka z wiatrakami.
Z doświadczenia wiem, że jeśli się zaczęło psuć na forum, to już się tego nie nadrobi. Pewne osoby trzymały, trzymają i będą trzymać ze sobą, choćby nie wiem co. Osoby, które kiedyś się tolerowały, teraz toczą zaciętą, acz cichą, lub mniej walkę. Prawo dżungli w cywilizowanym świecie. FIN.
Skoro w bluzgatorze nie można za często bluzgać - uwzględnijcie to w regulaminie, jeśli nie ma takiego ograniczenia - co za różnica czy ktoś napisze tam 1 post na cztery dni czy 20 postó w godzinę - jego sprawa - chce się wybluzgać - niech bluzga.........
a nie drazni Cie jak jedna konkretna osoba ano pisze w pozytywach, ze jest ladna pogoda
popoludniu w marudniku pisze, ze parno i sie poci
a wieczorem w bluzgatorze, ze jest jej kurwa cieplo i sie spalila?
mozna bluzgac sobie na wszystko ale ja czuje sie o wiele lepiej - i wydaje mi sie, ze lepiej odczuwaja to inni, ktorzy nie musza czytac 30moich postow na ten sam temat, jak bluzgne sobie raz na jakis czas i porzadnie.
naprawde porzadnie
misia napisał/a:
Może zamiast ośmieszając rozbawiać użytkowniczki najpierw postarałybyście się Drogie Moderatorki (właśnie) o utrzymanie poziomu swoich wypowiedzi (nie ironizując ich).
kochana sie sklada, ze wiekszasc uzytkowniczek potrafi sie dostosowac i zachowywac sie kulturalnie. czasami wlasnie zdarzaja sie takie perelki jak Ty. Trudno, bo nie pierwsza i nie ostatnia.
I wiesz, najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze nie widzialam na forum zbyt wielu postow, w ktorych moderatorki osmieszalyby siebie czy spuszczaly z tonu i poziomu rozmowy. Za to sa osoby, ktore swoim zachowaniem robia to za nie i forum na dzien dzisiejszy wyglada jak wyglada ;->
_________________ Czas ucieka, kiedy go nie pilnujesz [P.Coelho]
ja też jestem świeżą użytkowniczką forum, ale mnie nie przeszkadza sposób, w jaki moderatorzy jak również i starsi stażem użytkownicy forum zwracają innym uwagę. takie ich prawo: po pierwsze są tu dłużej, po drugie- odrobina dyscypliny nikomu jeszcze nie zaszkodziła. owszem, może niektóre posty są nieco złośliwe czy ironiczne, ale na Boga (czy kogo wolicie) trzeba mieć dystans do siebie. ja też nadużywałam bluzgatora, ale wynikało to głównie z tego, że w momencie, w którym dołączyłam do forum dyskusje w nim już tak wyglądały. dlatego dziękuję Vivienza zwrócenie (całkiem zresztą słusznie) uwagi, że przecież nie tak powinno być.
p.s. przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale to jest po prostu moje zdanie na ten temat.
Bardzo mnie ucieszył ten post, naprawdę.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 12 Sie, 2009 16:28
widzę, że nie widzicie różnicy pomiędzy tym co się pisze, a tym jak się to pisze?? - przykre, wydawałoby się, że człowiek po gimnazjum powinien mieć już tą sztukę opanowaną...
i nie chodzi o to jak piszecie - bo jestem w stanie zaakceptować baaardzo dużo jeżeli chodzi o formę, styl, ale irytuje mnie to, że robi się burdel na forum, bo ktoś to musi sprzątać....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
misia - pozwól, że każdy będzie pisał tak jak lubi i tak jak mu to wychodzi najlepiej
skoro każdy może pisać tak jak lubi to też zacznę bezkarnie obrażać i wyśmiewać innych? jednak sądzę, że nie pozostanę bezkarna bo nie jestem uprzywilejowaną
To może ja o tej wolności:
jeśli umiesz zrobić tak, aby ktoś się poczuł głupio, aby wytknąć komuś coś na pewnym poziomie, a nie mówiąc mu tylko "ty to jebnięty jesteś" - zapraszam. Bo w rozmowach chodzi o treść, ale i o formę. Co rozumiesz przez wyśmiewanie innych? Jeśli ktoś zachowuje się/pisze w kretyński sposób, nie zdradzając przez to swojej pełnoletności, to czy nie powinniśmy go obśmiać?
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Z doświadczenia wiem, że jeśli się zaczęło psuć na forum, to już się tego nie nadrobi.
a my sie staramy i nie poddamy sie bez walki.
wiekszosć z was nie wie, ze przed antyforum było inne forum o antykoncepcji, na ktorym wiekszosc z nas sie poznala. niestety tamtejsze forum sprzedalo sie firmie farmecutycznej. na dole strony widać, ze antyforum ma juz ponad 4 lata, wiekszosc z nas traktuje inne,zaprzyjaznione uzytkowniczki jak rodzinę.
nigdy nie chcialysmy sprzedawać ani komercjalizować naszego forum dlatego same (moderatorki/adminki/pomocnice) utrzymujemy forum - oplacamy serwer, oplacamy domene, wymyslamy stopnie,tagi etc i uwazam ze mamy prawo egzekwować cos od użytkowników.
natalenka napisał/a:
Osoby, które kiedyś się tolerowały, teraz toczą zaciętą, acz cichą, lub mniej walkę.
to chyba w gronie nowszych użytkowniczek.
pszczolica napisał/a:
Tak, to prawda, odwiedzam forum od kilku ładnych lat i z tęsknotą wspominam dawne czasy.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum