Miałam ogromne szczęście... Trafiłam na "boską" polonistkę w LO na dodatek moją wych. Przez 3 lata uzbierał się cały 16 kartkowy zeszyt jej przekręceń (nie wnikajmy że dodatkowo to metodyk jęz. polskiego)
- motyw dziadów jest w każdej części dziadów
- cycacie (chodziło o cytacie)
- pochowaj choinkę (czyli schowaj

)
- z prochu jesteś i się obrucisz - to mówią zmarłym na pogrzebach
- na tym romantycznym obrazie takie tam bałwany były
- szybkie zrobienie testu na przykładzie testu
- złap Pana Boga za rogi
- nie będę się 100 razy nastrajała
- przylepiec (taśma klejąca)
- podpin (podpunkt)
- w osiemset czwartem roku
- kultura Hop Hopu (chodziło o hip hop

)
- zbiórka o 10:60
- macie maturę w 8 tygodniu maja
- trzeba im podkręcić śruby
-napisz to na szycie (szczycie) tablicy
- muszę jechać bo mam machanika komputerowego
A to mówiła do nas jak była napraawdę zła

:
- nie róbcie mi z gęby cholewy!!
- nie bawcie się ze mną w chocki-klocki!!
A teraz to już po maturze... przynajmniej na tych 10 polskich w tygodniu śmiesznie było