dziewczyny, mozecie mi polecic jakas ksiazke (najlepiej), ewentualnie portal odnosnie diety wegetarianskiej? chcialabym przestac jesc mieso, ale powinnam wczesniej wiedzieć jakie produkty w zwiazku z tym bede musiała jesc, zeby nie miec brakow w organizmie. produkty, czy nawet suplementy.
z przepisami teraz nie ma problemu, bo w internecie bedzie tego mnostwo, chodzi mi tylko o jakis sensowny start...
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
stotka, jest kilka fajnych portali wegetariańskich (np. vege.pl, wegetarianie.pl), książek jest mnóstwo, ale szczerze mówiąc w większości jest to samo, powtarzają się, cytują wzajemnie, jak chcesz mogę Ci moją pracę mgr przesłać, będziesz miała wszystko w pigułce
a tak btw. to ja się skusiłam na sałatkę z kurczakiem w piątek (nie wiem co mnie podkusiło) i bolał mnie tak brzuszek, że hej, bez mięsiwa czuję się zdecydowanie lepiej, choć ostatnio mam chyba jakieś braki, bo ciągle choruję...
_________________ "Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
ja lubię stronę puszka.pl
Kurcze, nawet nie pamiętam jak zacząć dietę wegetariańską. Ja po prostu przestałam jeść mięso, którego i tak nigdy dużo nie jadam.
EVI mam identyczną sytuację. Od czasu kiedy przestałam na wege czuję się o wiele lepiej, ale w tym roku jakoś chorowicie się czuję Nie wiem, czy to jakieś braki czy raczej jakieś nerwowe sprawy
Zostałam w tym roku dopuszczona do garów na wigilię i zastanawiam się co upichcić. Myślałam o pierogach z kaszą gryczaną i białym serem, może jakoś ciekawie przyrządzę soję albo tofu, może pasztet... Wszelkie sałatki, zupy itp są już obstawienie
Macie jakieś pomysły na potrawy wigilijne?
Wiek: 25 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 456 Skąd: inąd
Wysłany: Pią 16 Gru, 2011 15:42
magribi, u mnie na stole (odkąd jestem z moim chłopem) pojawiają się: krokiety z pieczarkami (jeśli ktoś nie lubi krokietów to proponuję naleśniki na ostro z pieczarkami) pierogi z grzybami, pierogi ruskie (dodatkowo do farszu dodaję smażoną cebulkę) Mój bezmięsny akurat je rybę więc mama przygotowuje jajka na twardo faszerowane nadzieniem ze zgniecionego żółtka, makreli wędzonej, majonezu. Śledzik, sałatki warzywne. Wiadomo, że tradycyjny barszcz czerwony z uszkami (farsz grzybowy)
Dosyć prosto, jednak A. nie przepada za wymyślnymi potrawami z soi czy bóg wie czego. Dla niego to jest bezsmakowa papka i np. domowego pasztetu sojowego nie zje. Podobnie jest z tofu.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
Tofu a la ryba po grecku, to brzmi ciekawie Powiedzcie mi, jakiej firmy tofu jest w miarę przyzwoite? Kupiłam z Orico i nadaje się na śmietnik (w niczym nie przypomina tofu, które kupowałam w markecie azjatyckim w Berlinie - tam to był raj, ech), kiedyś kupowałam taki w słoiczku i był przyzwoity, ale może jest jakiś bardziej przyzwoity, co to nadaje się do smażenia?
Spróbowałabym tempeh zrobić właśnie a la ryba po grecku, tylko gdzie tu tempeh dostać :/ Od biedy to i tak można zrobić nawet granulat sojowy.
No i bigos wegetariański. Czyli kapuszka, dużo grzybów, śliwek. Jak kto lubi, to też może dać sojowy granulat.
Moja mama robi też na święta paszteciki z ciasta drożdżowego z farszem z kiszonej kapusty i grzybów, jak ktoś jest noga w cieście drożdżowym, to można je zastąpić gotowym francuskim (chociaż ciekawe, czy nie wyszłoby spoko z surowych spodów do pizzy, hmm..).
No i standardowo groch z kapustą, pasza typowo świąteczna, a wegańska, no proszę
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 24 Dołączyła: 02 Mar 2009 Posty: 433 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 07 Mar, 2012 20:06
soja z warzywami na życzenie Justyce
gotowana soja wg przepisu na opakowaniu
warzywa (takie jakie są/lubi się/mrożonka/cokolwiek - u mnie zupa jesienna z lidla)
przyprawy: cynamon, gałka muszkatołowa, imbir, papryka w proszku, czosnek, czarnuszka, listek laurowy, sól (ale tak minimalnie)
koncentrat pomidorowy
gotujemy w małej ilości wody, dodajemy koncentrat i gotowe
Używałyście kiedyś soi z puszki? Moczenie i gotowanie jest upierdliwe, ale przyznam, że nigdy mi się takowa nie rzuciła w oczy, a chyba bym chętnie zamieniła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum