Dziewczyny,
teraz mam czwarty cykl po odstawieniu Yasminu.
W pierwszym okres spóżnił się sporo,ale przyszedł i był taki sam jak przed braniem hormonów - lało się ze mnie 5 dni, bolał brzuch itd(przepraszam za naturalizm). Kolejne 2 były już w porządku - cykle wydłużone jak zawsze, po 35-37 dni, obfite krwawienie.
W tym miesiącu coś dziwnego się dzieje. Teraz mam 34 dzień cyklu, więc okres lada dzień powinien być - ale! Parę dni temu miałam pojedyncze plamienia ( myślałam,że to krew z ranki), a dziś od rana mam brązowy śluz ( taki, jaki miewam zawsze ostatniego dnia okresu, i tylko wtedy, takie jakby plamienie końcowe). Czy to krwawienie mogło być okresem? Skoro 3 cykle potabletkowe były takie jak przed, to chyba tabsy nie zmieniły ich w ogóle? Bo ja nie wiem już