Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

przeziębieniowo-grypowo - gardlo, kaszel itp itd

Poprzedni temat «» Następny temat
przeziębieniowo-grypowo - gardlo, kaszel itp itd
Autor Wiadomość
Botica 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1271
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Wto 30 Sty, 2018 21:50 


EVI, Mozesz lezec w mojej, jest miejsce. :<
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 594
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Sty, 2018 23:05 


Botica, Ty też umierasz? :pociesz: w sumie nie nudziłybyśmy się w zaświatach 8)
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
Botica 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1271
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Sro 31 Sty, 2018 10:54 


No ja mam ogolne oslabienie organizmu. Tej zimy bylam chora juz 3 razy (w sensie chora-chora, w lozku), a gardlo boli mnie co trzeci dzien. Targaja mna kaco migreny, czyli migreny wywolane konsumpcja (niewielka) alkoholu – tu 2 razy tej zimy. A przez migrene rozumiem caly dzien w lozku z wymiotami I 2 pelne dni na naproxenie. Na poczatku stycznia mialam zaturcie I rzygalam w samolocie (sorry wspolpasazerowie). Po prostu w zyciu tak czesto nie wymiotowalam jak ostatnimi czasy. Spedzam 2 noce w tygdoniu w samolocie, a potem jestem tak styrana, ze nie moge zasnac wczesniej I tego odespac. Do fabryki przychodze na autopilocie, bo spie po 3h, przysypiam na spotkaniach, przysypiam na zajeciach (chodze wieczorem na univ), a potem wracam do domu I sie tlucze po chacie do 3 w nocy. A w weekend odsypiam po 14h. :< Mam stan podgaraczkowy co chwile i znow - ibuprom codziennie do sniadnia... Niedlugo peknie mi zylka I umre.

BTW moj kolega z klasy z podstawowki (8 lat) zmarl na zawal w zeszlym tygodniu. 3 dni wczesniej wrzucal zdjecia z rodizio jak sie obzera tlustym miesem. :< To nie bezposrednio o grypie, ale chyba czas zaczac sie szanowac.
 
 
Botica 


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1271
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Sro 31 Sty, 2018 10:54 


No ja mam ogolne oslabienie organizmu. Tej zimy bylam chora juz 3 razy (w sensie chora-chora, w lozku), a gardlo boli mnie co trzeci dzien. Targaja mna kaco migreny, czyli migreny wywolane konsumpcja (niewielka) alkoholu – tu 2 razy tej zimy. A przez migrene rozumiem caly dzien w lozku z wymiotami I 2 pelne dni na naproxenie. Na poczatku stycznia mialam zaturcie I rzygalam w samolocie (sorry wspolpasazerowie). Po prostu w zyciu tak czesto nie wymiotowalam jak ostatnimi czasy. Spedzam 2 noce w tygdoniu w samolocie, a potem jestem tak styrana, ze nie moge zasnac wczesniej I tego odespac. Do fabryki przychodze na autopilocie, bo spie po 3h, przysypiam na spotkaniach, przysypiam na zajeciach (chodze wieczorem na univ), a potem wracam do domu I sie tlucze po chacie do 3 w nocy. A w weekend odsypiam po 14h. :< Mam stan podgaraczkowy co chwile i znow - ibuprom codziennie do sniadnia... Niedlugo peknie mi zylka I umre.

BTW moj kolega z klasy z podstawowki (8 lat) zmarl na zawal w zeszlym tygodniu. 3 dni wczesniej wrzucal zdjecia z rodizio jak sie obzera tlustym miesem. :< To nie bezposrednio o grypie, ale chyba czas zaczac sie szanowac.
 
 
EVI 


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 594
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Sty, 2018 14:19 


Uuuu Botica dbaj o siebie!! Ja nie miałam gorączki od 2015 roku, właśnie wróciłam od lekarki i już wiem skąd ona nagle się pojawiła.. dzień dobry angino, niemiło mi cię poznać :roll: :rozpacz:
_________________
"Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
 
 
liska 


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 620
Skąd: Roten-town
Wysłany: Sro 31 Sty, 2018 15:08 


EVI, uuu współczucie... moja za bardzo dobra znajoma z dzieciństwa
Botica, Strasznie niefajnie, coś ci holenderski klimat nie służy.
_________________
It is sometimes an appropriate response to reality to go insane.
Philip K. Dick


www.shapshaptravel.com
 
 
Juliette 


Wiek: 32
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 272
Skąd: DE
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018 19:19 


No tak botica, jak organizm jest już raz osłabiony to potem trudno wyjść na prostą i lapie sie kazde bakterie lub wirusy. Ja jak dwa lata temu zaczęłam pracę na projekcie w przedszkolu to z jednej choroby wpadałam w drugą, byłam zdrowotnym wrakiem, skończyła się jelitówka, zaczęła angina kończąc na świńskiej grypie (!) i to wszystko w ciągu półtora miesiąca...
Pomogły mi u ciebie stres i malo snu do tego dochodzi to juz w ogole stypa. Uwazaj na siebie... :pociesz:
_________________
" Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
 
 
liska 


Wiek: 38
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 620
Skąd: Roten-town
Wysłany: Wto 06 Lut, 2018 09:40 


Czemu tak jest że dzieciaki są takim siedliskiem chorób wszelakich? Po prostu dlatego że z higieną kiepsko i się nawzajem zarażają?
_________________
It is sometimes an appropriate response to reality to go insane.
Philip K. Dick


www.shapshaptravel.com
 
 
amisu 

Wiek: 33
Dołączyła: 01 Maj 2005
Posty: 1010
Wysłany: Wto 06 Lut, 2018 09:43 


liska, tak, to jeden z powodów. Zwłaszcza że w przedszkolu/szkole dotykają często tych samych przedmiotów nie myjąc rąk. Mniejsze dzieci pchają do tego wszystko do buzi. No i dzieci ogólnie nie mają całkowicie rozwiniętego systemu odpornościowego, więc też łatwiej wszystko łapią.
_________________
What would you do if you were not afraid?
 
 
Juliette 


Wiek: 32
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 272
Skąd: DE
Wysłany: Wto 06 Lut, 2018 18:18 


liska napisał/a:
Po prostu dlatego że z higieną kiepsko i się nawzajem zarażają?


My bardzo przestrzegamy zasad higieny i nasza dyrektora jest mistrzem dezynfekcji. Po pierwsze, dotykanie i wkladanie przez dzieci do buzi wszystkiego : zabawek, ksiazek (nie tylko do buzi ale przez dlubanie w nosie). Dzieci w zabawie czesto siebie tez dotykaja, kaszla bez zaslaniania buzi, psikaja, ja wiem, ze jak ide do zlobka na zastepstwo nie mam szans uniknac bakterii np. jak przewijam dziecko na przewijaku i ono na mnie kichnie albo kaszle a ma samo zielony katarek, nic nie pomoze mi tu higiena. Po drugie zakazenia bakteryjne sa niestety codziennoscia i widzimy ze leci dzieciom czesto np. wlasnie taki bakteryjny zielony katar ale z tego powodu nie zostaja rodzice z dzieckiem w domu, i potem przenosi sie to dalej.
Kod:

No i jak amisu pisze, system odpornosciowy jest jeszcze niezbyt stabilny.
Jesli przychodzi do nas dwulatek ktory mial malo mial kontaktu z innymi dziecmi w codziennej zabawie to logicznie nie zetknal sie jeszcze z bakteriami innymi.
_________________
" Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12