Uważam jednak, że przez czyste nakrycia i choć minimalne umiejętności osób które biorą kasę za obsługę oddaje się szacunek gościom. (nie wymagam od kelnerów żeby żonglowali shakerami czy innych sztuczek tylko czystych paznokci, minimalnej wiedzy na temat podawania do stołu). I uważam, że mam prawa do własnego zdania na temat wesel które z żadnych kompleksów nie wynika...
Tylko dlaczego ciągle zakładasz, że przy weselu w remizie jest to niemożliwe? U nas kelnerowała osoba z dalszej rodziny, która często to robi na weselach, wraz ze swoją koleżanką. Nikt nie prosił o nowe sztućce, wszystko zawsze było czyste, ładnie podane, co chwila kelnerki latały i pytały się czy podać herbatę, kawę. Na drugi dzień wszystkie obrusy były wymienione, sala wysprzątana. Poprawiny zaczynały się o 17, natomiast kelnerki od 12 zasuwały na sali.
Nasza sala mimo, że w remizie, też była przystosowana do takiej imprezy. Zespół był na podeście, było dużo miejsca do tańczenia.
Zgadzam się z moni, że to nie miejsce warunkuje "poziom" danego wesela. Wszystko zależy też od ludzi.
My, oprócz oczepin, nie mieliśmy zabaw, bo tego sobie nie życzliśmy.
Co więcej, na naszym weselu był mój wujek z hameryki, co to jest "ą, ę". Pytał się nawet, czy ma przyjść w smokingu. I potem wiele razy nam mówił, że bardzo mu się podobało. Sam nawet występował na scenie ze swoimi przemówieniami
Sąsiadka męża często bywa na weselach "na poziomie" w restauracjach. Nasze wesele było jej trzecim weselem w remizie. Przyznała, że miała obawy, a potem nawet na poprawiny poprawin ze sprzątaniem sali przyszli (które ostatecznie nie doszło do skutku ). Stwierdziła nawet, że jej wesele bardziej się jej podobało, niż wesela w restauracji.
Z kolei mój mąż był rok temu na przyjęciu z lampką wina w restauracji. O 18 ziewał i był głodny, bo mimo, że dania były bardzo wykwintnie podane, to tak naprawdę nie było co zjeść. O 20:30 pojechał do domu.
Także nie miejsce ma znaczenie, tylko ludzie, którzy organizują.
Soniu, wiem, że można wszędzie urządzić miłą imprezę z klimatem i w dobrych warunkach. Powtórzę jeszcze raz, że ani razu nie pisałam o Twoim weselu. Wiem, że jeśli się wszystkiego dopilnuje, to wszystkie normy o których pisałam są przestrzegane ale to już wymaga więcej starań i często większego nakładu pieniążków. Pisałam o weselu remizowym na których ja byłam i na których byli moi znajomi, którzy mieli podobne odczucia na ten temat. Może na złe trafiliśmy a może Twoje było wyjątkowe i tu się zgadzam, że wszystko zależy od ludzi organizujących. Właściwie ta "remiza" była bardziej metaforą wiejskiego wesela gdzie liczy się ilość jedzenia i wódy i tańce przy disco polo a reszta jest nieważna.
I tu niezależna uwaga (żebym znowu nie została oskarżona o "jechanie")
Wolę wesele w restauracji (czy innym miejscu) gdzie zjem ładnie podane pyry z gzikiem, lampkę wina i kawę z ciasteczkiem niż uginające się stoły w nieestetycznej oprawie. I mam do tego prawo
Ale weselicho w burackiej oprawie (i z burackimi gośćmi) to jedno, a wesele w remizie czy innej wiejskiej sali to drugie. Sorry, ale w pięknej restauracji tez można chlew zrobić, jak się np okaże, że nasi goście nie umieją się zachować.
Ja w każdym razie wolę prawdziwe wesele niż pitu pitu przy winku dla 10 osób. I pod wyrażeniem "prawdziwe wesele" nie widzę wcale obrzyganych stołów przykrytych brudnym obrusem i stada zapitych gości bawiących się podczas burackich zabaw okołooczepinowych.
Prawdziwe wesele to całonocna impra z alkoholem (bo czemu nie?), łatwą muzyką do tańca, stadem ludzi (w miarę możliwości oczywiście), fajnym żarciem (dużo - w końcu ludzie całą noc mają się bawić).
Zabaw oczepinowych nie lubię, więc u nas ich praktycznie nie było - to młodzi o tym decydują a nie metaforyczna remiza
Każdy ma swoje preferencje Ja również zorganizowałam swoje wesele w restauracji, na gdańskiej starówce, bo miała klimat, który mi odpowiadał.
magribi masz swoje preferencje i to jest okej
Ja jedynie czepłam się tego generalizowania, że w remizie to nie na poziomie, że brudno i że kelnerzy to przypadkowi ludzie bez doświadczenia. No i tekst, że zorganizowanie wesela w remizie jest wyrazem braku szacunku dla części gości. Nadal tego nie rozumiem, ale nie muszę
Dopiero teraz doczytałam, ze pisałaś o weselu, w którym sama uczestniczyłaś. Takie masz doświadczenia.
A ja w remizie jeszcze się nie bawiłam, a bardzo bym chciała ;P
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Chciałam też dodać, ze przeogromnie podobają mi się wesela na świeżym powietrzu, śluby w altanach...na plaży....
U nas tylko nigdy nie wiadomo jaka pogoda dopisze (albo i nie) więc tak czy inaczej przydałyby się specjalne namioty w razie czego....
Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?
Chciałam też was zapytać, bo niektóre z was nie mieszkają w Polsce - czy w innych krajach organizacja, miejsce ślubu, jedzonko - znacznie różnią się od polskich wesel?
Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?
Oczywiście, że można. Właśnie pisałam powyżej, że ja uczestniczyłam w takim ślubie. Ceremonia odbyła się w altanie koło pałacyku. Zmieściła wszystkich gości, także na wypadek gdyby pogoda nie dopisała, nie byłoby problemu z ich przemoczeniem.
_________________ To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?
Nam z kolei na przygotowaniach do ślubu mówili, że jeśli nie ma super ważnych przesłanek ku temu (typu choroba, więzienie), nie jest możliwe branie ślubu poza kościołem. Bo niby dlaczego? Bo tak jest romantycznie? Ślub kościelny nie ma być romantyczny i ma odbyć się w kościele.
Nie do końca się z tym zgadzam, ale takie coś nam mówili (ksiądz z Bazyliki Mariackiej).
Ale widocznie są inne parafie, które na takie śluby się zgadzają.
Wiek: 25 Dołączyła: 08 Sie 2009 Posty: 99 Skąd: 100lica
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 11:36
też się spotkałam z tym, że ślub tylko w kościele, jakby gdzie indziej Boga nie było...
a wracając do wcześniejszej dyskusji byłam na wielu wiejskich weselach, remizowych świetlicowych, organizowanych w szkołach, małych wiejskich restauracjach itp, nawet byłam na takim gdzie cała impreza była zorganizowana na podwórku oraz pomieszczeniach gospodarczych - bawiłam się świetnie, jedzenie było proste, schabowy, flaki, rosół itp. atmosfera była radosna, zero stresu bawiliśmy się długo, czasem i 3 dnia.
Byłam też na, jednym co prawda, weselu w stolicy, goście ubrani jak z żurnala, wykwintne potrawy, bardziej dla oka niż dla brzucha, restauracja piękna, obsługa wszystko cacy, dj itd. powiem wam że ci sami goście z którymi byłam na wiejskich weselach inaczej się zachowywali, było łypanie okiem czy dobrego sztućca używa czy nie brudny, zupełnie inna atmosfera. bardzo mi się to nie podobało. jestem pełna obaw bo moja przyjaciółka bierze w przyszłym roku ślub w pięknej miastowej restauracji, mam nadzieję że nie okaże się to sztywną klapą, bo póki co mam niezbyt dobre doświadczenie.
ja teraz byłam na dwudniowym weselu na Podkarpaciu - było wszystko, łącznie z bramami, wykupywaniem Panny Młodej i takimi tam, czyli folklor pełną gębą.
Wesele miało być w namiocie - wyobrażałam sobie, że to będzie wojskowy namiot z drelichu, a to była przepiękna Sala Ogrodowa, z pięknymi draperiami i żyrandolami
Naprawdę urządzone to było świetnie! Gdyby nie to, że lało i było 12st, to boki namiotu byłyby odsłonięte
I grała wiejska orkiestra, która w rodzinie Panny Młodej gra na weselach od 25 lat i było GENIALNIE. Od pierwszego tańca ludzie się bawili, o 4 rano był pełen parkiet. My zabawe skończyliśmy o 6:30
mi się zdarzyło wesele w greckiej restauracji w Warszawie. Goście byli przede wszystkim głodni i gdyby nie to, że po 23 zamknęli kfc po drugiej stronie ulicy, pewnie większość by się tam przeniosła
_________________ i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum