Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


Remiza, pałacyk, czy ogród, czyli gdzie urządzić wesele?

Poprzedni temat «» Następny temat
Remiza, pałacyk, czy ogród, czyli gdzie urządzić wesele?
Autor Wiadomość
Sonia 

Wiek: 23
Dołączyła: 25 Lut 2007
Posty: 181
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 10:35 




magribi napisał/a:
Uważam jednak, że przez czyste nakrycia i choć minimalne umiejętności osób które biorą kasę za obsługę oddaje się szacunek gościom. (nie wymagam od kelnerów żeby żonglowali shakerami czy innych sztuczek tylko czystych paznokci, minimalnej wiedzy na temat podawania do stołu). I uważam, że mam prawa do własnego zdania na temat wesel które z żadnych kompleksów nie wynika...

Tylko dlaczego ciągle zakładasz, że przy weselu w remizie jest to niemożliwe? U nas kelnerowała osoba z dalszej rodziny, która często to robi na weselach, wraz ze swoją koleżanką. Nikt nie prosił o nowe sztućce, wszystko zawsze było czyste, ładnie podane, co chwila kelnerki latały i pytały się czy podać herbatę, kawę. Na drugi dzień wszystkie obrusy były wymienione, sala wysprzątana. Poprawiny zaczynały się o 17, natomiast kelnerki od 12 zasuwały na sali.

Nasza sala mimo, że w remizie, też była przystosowana do takiej imprezy. Zespół był na podeście, było dużo miejsca do tańczenia.
Zgadzam się z moni, że to nie miejsce warunkuje "poziom" danego wesela. Wszystko zależy też od ludzi.
My, oprócz oczepin, nie mieliśmy zabaw, bo tego sobie nie życzliśmy.
Co więcej, na naszym weselu był mój wujek z hameryki, co to jest "ą, ę". Pytał się nawet, czy ma przyjść w smokingu. I potem wiele razy nam mówił, że bardzo mu się podobało. Sam nawet występował na scenie ze swoimi przemówieniami ;-)

Sąsiadka męża często bywa na weselach "na poziomie" w restauracjach. Nasze wesele było jej trzecim weselem w remizie. Przyznała, że miała obawy, a potem nawet na poprawiny poprawin ze sprzątaniem sali przyszli (które ostatecznie nie doszło do skutku ;-) ). Stwierdziła nawet, że jej wesele bardziej się jej podobało, niż wesela w restauracji.

Z kolei mój mąż był rok temu na przyjęciu z lampką wina w restauracji. O 18 ziewał i był głodny, bo mimo, że dania były bardzo wykwintnie podane, to tak naprawdę nie było co zjeść. O 20:30 pojechał do domu.

Także nie miejsce ma znaczenie, tylko ludzie, którzy organizują.
_________________

 
 
magribi 


Dołączyła: 10 Lip 2007
Posty: 312
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 11:22 


Soniu, wiem, że można wszędzie urządzić miłą imprezę z klimatem i w dobrych warunkach. Powtórzę jeszcze raz, że ani razu nie pisałam o Twoim weselu. Wiem, że jeśli się wszystkiego dopilnuje, to wszystkie normy o których pisałam są przestrzegane ale to już wymaga więcej starań i często większego nakładu pieniążków. Pisałam o weselu remizowym na których ja byłam i na których byli moi znajomi, którzy mieli podobne odczucia na ten temat. Może na złe trafiliśmy a może Twoje było wyjątkowe i tu się zgadzam, że wszystko zależy od ludzi organizujących. Właściwie ta "remiza" była bardziej metaforą wiejskiego wesela gdzie liczy się ilość jedzenia i wódy i tańce przy disco polo a reszta jest nieważna.
I tu niezależna uwaga (żebym znowu nie została oskarżona o "jechanie")
Wolę wesele w restauracji (czy innym miejscu) gdzie zjem ładnie podane pyry z gzikiem, lampkę wina i kawę z ciasteczkiem niż uginające się stoły w nieestetycznej oprawie. I mam do tego prawo :P
 
 
misia 


Dołączyła: 18 Sie 2007
Posty: 509
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 13:44 


E tam, wiejskie wesela wymiatają ;)
 
 
Verena 


Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 368
Skąd: Łysa Góra
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 13:53 


Ale weselicho w burackiej oprawie (i z burackimi gośćmi) to jedno, a wesele w remizie czy innej wiejskiej sali to drugie. Sorry, ale w pięknej restauracji tez można chlew zrobić, jak się np okaże, że nasi goście nie umieją się zachować.

Ja w każdym razie wolę prawdziwe wesele niż pitu pitu przy winku dla 10 osób. I pod wyrażeniem "prawdziwe wesele" nie widzę wcale obrzyganych stołów przykrytych brudnym obrusem i stada zapitych gości bawiących się podczas burackich zabaw okołooczepinowych.
Prawdziwe wesele to całonocna impra z alkoholem (bo czemu nie?), łatwą muzyką do tańca, stadem ludzi (w miarę możliwości oczywiście), fajnym żarciem (dużo - w końcu ludzie całą noc mają się bawić).
Zabaw oczepinowych nie lubię, więc u nas ich praktycznie nie było - to młodzi o tym decydują a nie metaforyczna remiza ;)
_________________


Wietrzenie szafy ;)

Sklepik wika.net.pl - dzieciowe różności
 
 
moni 


Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 152
Skąd: Hradec Králové
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 14:30 


Każdy ma swoje preferencje ;) Ja również zorganizowałam swoje wesele w restauracji, na gdańskiej starówce, bo miała klimat, który mi odpowiadał.
magribi masz swoje preferencje i to jest okej ;)
Ja jedynie czepłam się tego generalizowania, że w remizie to nie na poziomie, że brudno i że kelnerzy to przypadkowi ludzie bez doświadczenia. No i tekst, że zorganizowanie wesela w remizie jest wyrazem braku szacunku dla części gości. Nadal tego nie rozumiem, ale nie muszę ;)
Dopiero teraz doczytałam, ze pisałaś o weselu, w którym sama uczestniczyłaś. Takie masz doświadczenia.
A ja w remizie jeszcze się nie bawiłam, a bardzo bym chciała ;P
_________________
Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.

"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 951
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 14:43 


Chciałam też dodać, ze przeogromnie podobają mi się wesela na świeżym powietrzu, śluby w altanach...na plaży....
U nas tylko nigdy nie wiadomo jaka pogoda dopisze (albo i nie) więc tak czy inaczej przydałyby się specjalne namioty w razie czego....

Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?

Chciałam też was zapytać, bo niektóre z was nie mieszkają w Polsce - czy w innych krajach organizacja, miejsce ślubu, jedzonko - znacznie różnią się od polskich wesel?
_________________
 
 
Lady Makbet 


Wiek: 24
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 190
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 15:39 


linka656 napisał/a:
Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?

Oczywiście, że można. Właśnie pisałam powyżej, że ja uczestniczyłam w takim ślubie. Ceremonia odbyła się w altanie koło pałacyku. Zmieściła wszystkich gości, także na wypadek gdyby pogoda nie dopisała, nie byłoby problemu z ich przemoczeniem. ;)
_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
 
 
Sonia 

Wiek: 23
Dołączyła: 25 Lut 2007
Posty: 181
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 15:57 


Cytat:
Ale, ale, czy w Polsce można brać ślub gdzie indziej niż w kościele ?

Nam z kolei na przygotowaniach do ślubu mówili, że jeśli nie ma super ważnych przesłanek ku temu (typu choroba, więzienie), nie jest możliwe branie ślubu poza kościołem. Bo niby dlaczego? Bo tak jest romantycznie? Ślub kościelny nie ma być romantyczny i ma odbyć się w kościele.
Nie do końca się z tym zgadzam, ale takie coś nam mówili (ksiądz z Bazyliki Mariackiej).

Ale widocznie są inne parafie, które na takie śluby się zgadzają.
_________________

 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 951
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Sob 28 Sie, 2010 16:01 


Sonia napisał/a:
Ślub kościelny nie ma być romantyczny i ma odbyć się w kościele.

No właśnie ja też z czymś takim się spotkałam, że to zupełnie niepotrzebna fanaberia :roll:
_________________
 
 
palmal 


Wiek: 25
Dołączyła: 08 Sie 2009
Posty: 99
Skąd: 100lica
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 11:36 


też się spotkałam z tym, że ślub tylko w kościele, jakby gdzie indziej Boga nie było...
a wracając do wcześniejszej dyskusji byłam na wielu wiejskich weselach, remizowych świetlicowych, organizowanych w szkołach, małych wiejskich restauracjach itp, nawet byłam na takim gdzie cała impreza była zorganizowana na podwórku oraz pomieszczeniach gospodarczych - bawiłam się świetnie, jedzenie było proste, schabowy, flaki, rosół itp. atmosfera była radosna, zero stresu bawiliśmy się długo, czasem i 3 dnia.

Byłam też na, jednym co prawda, weselu w stolicy, goście ubrani jak z żurnala, wykwintne potrawy, bardziej dla oka niż dla brzucha, restauracja piękna, obsługa wszystko cacy, dj itd. powiem wam że ci sami goście z którymi byłam na wiejskich weselach inaczej się zachowywali, było łypanie okiem czy dobrego sztućca używa czy nie brudny, zupełnie inna atmosfera. bardzo mi się to nie podobało. jestem pełna obaw bo moja przyjaciółka bierze w przyszłym roku ślub w pięknej miastowej restauracji, mam nadzieję że nie okaże się to sztywną klapą, bo póki co mam niezbyt dobre doświadczenie.
 
 
liska 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 289
Skąd: Roten-town
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 13:16 


Mnie się marzyło takie weselisko w szopie na wsi :) ale to strasznie dużo roboty by z tym było.
Teraz to nawet trendy się robi :)

Najważniejsze w tym wszystkim się nie zgubić :) To ma być dzień dla młodych - ich święto, więc co im odpowiada powinno być ok dla gości.
_________________
Life is what happens when you have different plans



www.shapshaptravel.com
 
 
Finka 


Wiek: 24
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 820

Wysłany: Pon 30 Sie, 2010 16:26 


ja teraz byłam na dwudniowym weselu na Podkarpaciu - było wszystko, łącznie z bramami, wykupywaniem Panny Młodej i takimi tam, czyli folklor pełną gębą.
Wesele miało być w namiocie - wyobrażałam sobie, że to będzie wojskowy namiot z drelichu, a to była przepiękna Sala Ogrodowa, z pięknymi draperiami i żyrandolami :love:
Naprawdę urządzone to było świetnie! Gdyby nie to, że lało i było 12st, to boki namiotu byłyby odsłonięte :)
I grała wiejska orkiestra, która w rodzinie Panny Młodej gra na weselach od 25 lat i było GENIALNIE. Od pierwszego tańca ludzie się bawili, o 4 rano był pełen parkiet. My zabawe skończyliśmy o 6:30 :mrgreen:
 
 
ateivs 


Wiek: 25
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 74
Wysłany: Czw 02 Wrz, 2010 12:50 




mi się zdarzyło wesele w greckiej restauracji w Warszawie. Goście byli przede wszystkim głodni i gdyby nie to, że po 23 zamknęli kfc po drugiej stronie ulicy, pewnie większość by się tam przeniosła :wink:
_________________
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
klindamycyna  depresje  haskovir  tłuszcz  czerwona herbata  herbata z hibiskusa  oregano h 97  brunatne  falvit a tabletki  cyclo3  wcześniej wzięta  kulki  transmiter  naraya cena  RU 468  sprzedam yasminelle  antykoncepcja a ciąża  skrzyp plus  wycinki  depoprovera  ból nóg  xylometazolin  połyk*  yerba mate  żylaki a antykoncepcja  allertec  dowcipy  energetyki  obfity  niedobrze po tabletce  2 tabletki antykoncepcyjne jednego dnia  czy jestem zabezpieczona  novynette+odstawienie  opener  azimycin  bóle  petting a ciąża  internista  migreny  femipol  brazylijskie bikini  no spa  glee  astma  pominiecie jednej tabletki  rozpoczęcie stosowania tabletek w połowie cyklu  rtg  amoksycylina  obcasy  euthyrox  myjka parowa  ceny antykoncepcja  zaldiar  globułki po  test ciążowy harmonet  NPRze  dobry ginekolog  lipohep  osłabianie tabletki  youtube  kiedy zaczac  algi  czy mogę być w ciąży?  hibiskus  sindi  ciąża bez stosunku  drugi listek kiedy?  implantacja zarodka  korzonki  nadżerka  desogestrel  łączenie opakowań  witamin*  tetralysal  krwawienie podczas stosunku  pigułki  poronienie  osłabienie tabletek  yasminelle miesiaczka  ból piersi a tabletki  alprazolam  yasminelle cene  artizia  logest yasminelle  spiramycyna  Tabletki podobne  jogurt  osłabiaja tabletki  kupię microgynon  sms  kiedy dni plodne  ciąża bez stosunki  zastrzyk hormonalny  cellulitis  provera  witamina B  dzialania+niepozadane  Spirala domaciczna  tabletki antykoncepcyjne skuteczność  odpowiednik 
Strona wygenerowana w 0.1 sekundy. Zapytań do SQL: 12