Własciwie chwilowo nie mam problemów związanych z tym tematem, oprócz standardu - kasa znacząco ogranicza to, co bym widziała w takim pomieszczeniu
Raczej zakładam temat, żeby odreagować ogólne stresy związane z faktem rozpoczęcia tego koszmaru, który ma jednak zakończyc się happy endem w postaci nowiutkiej łazienki

Wiecie - zaczynam mieć nocne koszmary inspirowane tematem łazienkowym
Generalnie najbardziej boję się odcięcia od wanny i ciepłej wody, będę chodzić na żebry łazienkowe do krewnych i znajomych królika hahahaha
No i może macie jakieś fajne pomysły aranżacyjne, bo jak na razie ogólny zarys mam, ale np nie zdecydowałam się jeszcze ostatecznie na kolorystykę. I nie wiem, czy chciec kafle do samego sufitu, czy np, jak to widzialam w jakims katalogu, zostawić od góry pas bez kafli szerokości np pół metr i walnąc go na jakiś odjechany kolor - powiedzmy, jeśli łazienka byłaby w beżach, to na rażący pomarańczowy <- to taki jeden z pomysłów