Mam w domu chyba z 3 generacje rolet. Jedne - całkowicie zabudowane, tzn. z prowadnicami, z kasetą na roletę, z grubego materiału. Te są umieszczone na oknach od zachodu - sprawdzają się tip top. Montowane w jakiś dziwny, niezrozumiały dla mnie sposób
Rolety w moim pokoju są bardzo podobe, tyle że materiał cieńszy i mocowanie jakieś takie bardziej przyjazne, ale też z kasetą i z prowadnicami.
Najfajniejsze mają rodzice w dużym pokoju - bez prowadnik, bez kasety na roletę, zaczepiane na okno. Trza wkręcić tylko dwa magnesiki coby się trzymało.
Dodatkowo w sypialni rodzice na szybie mają taką powłokę śmieszną, która zmniejsza ilość wpadających promieni słonecznych do pomieszczenia i działa jak lustro weneckie, tzn. z zewnątrz nie widać co się dzieje wewnątrz, ale z wewnątrz wszystko widać. Jedyny minus toto, że się tego nie da zdjąć. Znaczy, zdjąć się da, ale nie da się ponownie założyć
Wszystko było robione przez fachowca, pamiętam że rolety w moim pokoju (dwa okna, zielony

materiał, kasety, prowadnice) wyniosły poniżej 300 zł.