natalenka, no w morde bym strzelila za taki tekst...
moi weci ratowali 2 moje chomiki poki sie dalo...i jeszcze mnie pytali czy bedzie mi sie chcialo bawic w podawanie antybiotykow, bo nie ma tak malutkich dawek...
jak juz wszyscy widzielismy, ze to nie ma sensu bez protestow uspili i to humanitarnie, bo najpierw dali cos na sen a pozniej dopiero zastrzyk na uspienie...
natalenka, współczuje...trzymaj sie...
mam nadzieje, ze chomisiowi bedzie szybko dobrze, zeby sie nie meczyl...