Villemcia, no właśnie nie zejdzie do lecznicy do chomika. Tak to już tutaj jest. Jutro pójdę spytać co zrobić, nie mam jak jej zawieść, lecznica 15km ode mnie.
[ Dodano: Pon 14 Gru, 2009 15:47 ]
Byłam z nią u weta, rano dostała biegunki, wzdęcie zeszło, dał jej 2 antybiotyki, wymęczył przy tym, wsadził termometr - 32 stopnie C! A powinna mieć 37... Biedna zaczęła się kręcić w kółko, przewracać, jak mi jej szkoda

Gdy teraz wróciłam do domu, to ona ma wyschnięte oko! Takie matowe, nie mruga, drugie zaklejone.
Ciągle ma biegunkę, ciężko oddycha, tylko leży jak ją się zostawi... Dawaliśmy jej krople wody do pyszczka. Szkoda, że jej nie uśpili... Tylko się męczy... Wet nie dawał jej szans... Czy nie mogła umrzeć we śnie?