Moona89, znam ból niestety, bo moi rodzice nie znając się na rzeczy kupili tego typu sprzęt...
Raz próbowałam jechać najszybciej ile mogę- nabawiłam się nawrotu bólu kolana bo szarpałam tak nogami...
Ja nie polecam, choć moja mama robiąc dzień w dzień 10km (30min) dorobiła się napiętej skóry, ale nic poza tym. Kropla potu nawet z niej nie spadnie, więc uważam, że naprawdę nie ma sensu... to ma być sprzęt treningowy a nie przejażdżki na piknik...
Edytowałam posta. Może da się znaleźć coś lepszego w Twoim przedziale cenowym. Nie poddawaj się. a póki co biegaj
Co do ceny- to ja uważam, że można znaleźć wśród sprzętu gorszej jakości (mam na myśli po prostu sprzęt, którego nie wstawiliby do siłowni ) perełki i ja np kupiłam za 500zł super orbitreka- ma obciążenie stopniowe. Jasne, że nie jest taki, że mucha nie siada. Ale na domowe warunki nie potrzeba mi nic innego oraz nigdy mi się na nim nic nie stało (np kolano mnie po nim nigdy nie bolało...). Rowerki uważam za tańszy sprzęt. Jednak na to nie dałabym tych 200zł.
_________________ Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno...
Groszek, dzięki za porady Chyba po prostu do tych moich 250zł trochę jeszcze oszczędzę pieniędzy i wtedy kupię coś lepszego. Jak na razie wzięłam się za bieganie, rower może poczekać nic na siłę
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
no ten razie to prototyp, pewnie szuka producenta, ale ma być tańszy niż składaki w tym rozmiarze.
Pewnie parę lat jeszcze
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
ze względu na szopki z drogami w Poznaniu, planuję regularnie jeździć do pracy rowerem. Rok temu zdarzało mi się sporadycznie. Postanowiłam więc zaopatrzyć się w kask. Wiem, że chodzi o bezpieczeństwo ale hmmm nie chcę bić rekordów, więc aerodynamiczne kształty trochę wyglądają na przerost formy nad treścią. Dziś, za sprawą Gazety, trafiłam na coś takiego:
Możesz napisać do sklepu, ale tw wszystkie kaski zazwyczaj maja jakieś tam testy za sobą, a to, że jest w kwiatki tego nie zmienia
Kurczę, jak miałam dredy to nie było na mnie kasku, a teraz jakoś nie mogę się przekonać... gorąco w głowę w tym, ale chyba powinnam :/
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 21 Mar, 2012 11:57
magribi, ja jednak obawiałabym się jakości za taką ceną... nie chodzi o to, że ty jeździsz jak pirat, ale kierowcom w polsce ufać nie można. mój kumpel na rowerze raz cudem uniknął wypadku, bo pokazał ręką, że skręca, a kierowca myślał, że "puszcza go bokiem"...
w sklepach rowerowych też są fajne dizajnersko kaski, przejdź się i popacz
Kurczę, jak miałam dredy to nie było na mnie kasku, a teraz jakoś nie mogę się przekonać... gorąco w głowę w tym, ale chyba powinnam :/
Jak miałam wypadek, dzięki dredom skończyło się tylko ma mega siniaku - zamortyzowały uderzenie.
Doczytałam, że kaski mają otwory wentylacyjne, więc w głowę nie jest strasznie gorąco (z tego co piszą )
heidhr - właśnie o to chodzi, przeznaczyłam na kask 200 a patrząc na ceny w sklepach rowerowych zauważyłam, że to trochę mało. Muszę chyba rzeczywiście maraton po sklepach zrobić. Stacjonarnie dobiorą mi kask do łba, żebym nie zgubiła
ale ja miałam taki pozyczony za 200zł i jak się jedzie to luz, ale jak np. stoje na światłach 3 min to mi sie głowa zalewa potem :]
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
ale ja miałam taki pozyczony za 200zł i jak się jedzie to luz, ale jak np. stoje na światłach 3 min to mi sie głowa zalewa potem :]
czyli kłamią a w sklepie pan zapewne będzie mi tłumaczył, że w górach nie ma świateł a prawdziwi rowerzyści miastem gardzą. Kupując rower miejski nasłuchałam się że lepiej kupić górski bo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum