mój facet jest sporo ode mnie starszy. zwykle nie odczuwamy ten różnicy, co prawda ma on swoje "dorosłe" sprawy, ale jak ich nie rozumiem to mi je wyjaśnia i wszystko jest ok.
jednak zaczynają się problemy - ze strony uczuć. więcej niż ja przeżył, jest mniej ode mnie elastyczny, ja go już nie "wychowam"...
nie jest to związek prosty - ale żaden nie jest, to jest akurat nasza przeszkoda, inne związki mają przecież inne.
nie jest przecież powiedziane, że takie związki się z zasady nie udają. przykład - mam znajomą, która od 4 lat jest z 12 lat starszym mężczyzną, w zeszłym roku się zaręczyli, w przyszłym biorą ślub.
jaka jest u was różnica wieku? uważacie że to ważna sprawa? a może wolicie starszych?