Witam serdecznie. Od ponad trzech lat biorę tabletki antykoncepcyjne. Wczoraj zorientowałam się, że ostatnie opakowanie zaczęłam o jeden dzień za późno, czyli wydłużyłam sobie przerwę o jeden dzień - zamiast ósmego dnia, rozpoczęłam nowe opakowanie dziewiątego dnia. Wiem, że przez 7 dni powinnam stosować dodatkową antykoncepcję. Problem w tym, że w ciągu 7 dni, poprzedzających to fatalne przesunięcie, czyli w czasie przerwy współżyłam dwa razy - drugiego oraz czwartego dnia przerwy. Miałam jednak dodatkowe zabezpieczenie w postaci prezerwatywy, gdyż brałam antybiotyki. Prezerwatywa za żadnym razem nie pękła, nie zsunęła się, generalnie uważaliśmy, ale nigdy nie ufałam takiej formie antykoncepcji. Zawsze wydaje mi się, że jednak jakieś ilości spermy mogą się dostać do pochwy, choćby przy grze wstępnej, mimo, że tak jak mówię uważaliśmy. Moje pytanie jest następujące - czy w tym ósmym dniu mogła odblokować się owulacja?gdybym na przykład nie użyła prezerwatyw czy mogłabym mieć obawy albo jeśli rzeczywiście nasienie, choćby na palcach przedostało się do pochwy?słyszałam, że przesunięcie opakowania o jeden dzień to całkiem inna sytuacja niż zapomnienie tabletki w czasie pierwszego tygodnia. Jak to interpretować?wolałabym nie brać żadnych tabletek "po", ale może powinnam?bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam:)
Wydaje mi się, że działaly, bo antybiotyk brałam dużo wcześniej, ale po prostu postanowiłam zabezpieczać się do końca opakowania, tak na wszelki wypadek. wyglądało to dokładnie tak, że wziełam pierwszą dawkę antybiotyku w dniu, w którym przyjmowałam ósmą tabletkę z blistra. Antybiotyk brałamprzez następne 5 dni, czyli ostatni antybiotyk wziełam w dniu przyjęcia 12-stej tabletki z blistra. Przez następne siedem dni nawet się nie kochaliśmy z chłopakiem. co prawda skróciłam sobie przyjmowanie tabletek o dwa dni, bo wyjeżdżałam. Stosunek nastąpił dopiero podczas przerwy, ale myślę, że antykoncepcja była wtedy pełna, bo ostatnią dawkę antybiotyku wzięłam 9 dni przed pierwszym stosunkiem. Tu chodzi tylko o te nieszczęsne przesunięcia nowego opakowania o jeden dzień. Słyszałam, że odblokowanie owulacji rzadko występuje już tego pierwszego dnia bez pełnego zabezpieczenia. Z drugiej strony wcześniej brałam antybiotyki, które już i tak obniżyły antykoncpecję. Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć:/
No i dodam jeszcze, że może nie powinnam się niczym martwić,skoro dodatkowo się zabezpieczyłam. Prezerwatywa napewno nie pękła, nie przypominam sobie również, żeby się zsunęła. W sumie chłopak zapewnia mnie, że wszystko z prezerwatywą było w porządku. Tylko, że ja po prostu nie ufam takiej antykoncpecji z wcześniej wymienionych powodów, dlatego właśnie biorę tabsy:)i to jest powód moich rozterek - cały czas mi się wydaje, że plemniki to jacyś komandosi:Pdlatego tak mnie interesuje, czy jest duża szansa, że ta owulacja mogła się odblokować tak szybko:(
[ Dodano: Sro 04 Maj, 2011 17:45 ]
No tak, rozumiem, to, że pomyliłam się, sprawia, że ten błąd działa tak jakby wstecz. Zgadzam się. Ale powiedzmy, że nie było tak źle skoro miałam to dodatkowe zabezpieczenie. Bardziej interesuje mnie kwestia tej owulacji i czy rzeczywiście inaczej trzeba podejść do sytuacji, kiedy zapomni się tabletki w trakcie pierwszego tygodnia, a inaczej, gdy przesunie się rozpoczęcie o jeden dzień, tak jak ja to zrobiłam.
Brookie, jeżeli z prezerwatywą nic się nie stało, nie musisz o nic się martwić. Plemniki to nie Rambo, komandosi ani żadne inne złośliwie przenikające przez lateks stworzenia
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Brookie, nikt Ci nie powie na 100% jak duża szansa jest na odblokowanie owulacji. Wydłużyłaś przerwę - to najgorsze z możliwych zapomnień, bo rzutuje na niezabezpieczenie stosunków w trakcie przerwy. Ale skoro zabezpieczałaś się prezerwatywą i wszystko z nią było okej (jak sama napisałaś), to nie masz czym się stresować.
Nie, plemniki to nie komandosi, rambo, ninja, czy Chuck Norris.
Okej chyba mnie przekonałyście z tymi plemnikami:)mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, ale na przyszłość muszę bardziej uważać. Ta pomyłka to przez to, że akurat w weekend wyjeżdżałam i jakoś wszystko mi się pochrzaniło:/aczkolwiek nie chcę nawet myśleć co by było, gdybym nie zabezpieczała się w tygodniu przerwy, a w zasadzie to zabezpieczylam się tylko z uwagi na to, że lubię dmuchać na zimne. Dziękuję!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum