pod warunkiem, że państwo będzie te pieniądze w sposób racjonalny pożytkowało i zapewni mi i mojej rodzinie opiekę medyczną na wysokim poziomie, bezpłatną edukację, przedszkola, godziwe zabezpieczenia na wypadek choroby czy utraty pracy itd, itp.
Ale warunek nie zostaje spełniony mimo płacenia wysokich podatków.
ateivs napisał/a:
chciałabym mieszkać w Szwecji.
Język trudny Tam to je bajka.... Iście socjalistyczne państwo. Tyleże ostatnie wybory prawica wygrała...
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
Typowa mentalność Polaków: podatki jak najniższe (najlepiej w ogóle je znieść), świadczenia ze strony państwa ja najwyższe
Ja tam mogę płacić nawet 50% podatku, pod warunkiem, że państwo będzie te pieniądze w sposób racjonalny pożytkowało i zapewni mi i mojej rodzinie opiekę medyczną na wysokim poziomie, bezpłatną edukację, przedszkola, godziwe zabezpieczenia na wypadek choroby czy utraty pracy itd, itp.
W przeciwieństwie do Was, chciałabym mieszkać w Szwecji.
ależ oczywiście (choć 50% to chyba bym nie chciała ) ale prawo podatkowe musi być zgodne z prawem w ogóle. Wprowadzanie podatku dla bezdzietnych mężczyzn jest dla mnie absurdem i dyskryminacją. Podwyżkę stawek procentowych przyjęłam bez emocji, według mnie lepsze to niż kryzys, mega dziura budżetowa itp. Uważam też, że nie powinno być grup mających szczególne uprawnienia podatkowe jak księża i rolnicy.
A Praga po prostu mi się podoba, jest tam dużo klubów branżowych więc miałabym gdzie robić badania
Typowa mentalność Polaków: podatki jak najniższe (najlepiej w ogóle je znieść), świadczenia ze strony państwa ja najwyższe
A skąd nagle ta druga część zdania? Przecież to oczywiste, że im niższe podatki, tym mniej opieki ze strony państwa.
Państwo opiekuńcze jest marnotrawieniem pieniędzy, okradaniem obywateli i w dodatku czynnikiem uzależniającym obywateli od państwa. Najlepiej, żeby każdy sam decydował, na co, kiedy i jak ma wydawać swoje pieniądze. Urzędnikom wara od nie swoich pieniędzy. Pieniądze powinny należeć do tego, kto je zarabia. A wszelkie usługi powinny być dobrowolne.
Cytat:
Ja tam mogę płacić nawet 50% podatku, pod warunkiem, że państwo będzie te pieniądze w sposób racjonalny pożytkowało i zapewni mi i mojej rodzinie opiekę medyczną na wysokim poziomie, bezpłatną edukację, przedszkola, godziwe zabezpieczenia na wypadek choroby czy utraty pracy itd, itp.
1) Dopóki nie zredukuje się biurokracji (a obecnie rząd robi coś wręcz odwrotnego: od początku kadencji zatrudnia nowych urzędników bez zwalniania starych), nie ma co marzyć o racjonalnym pożytkowaniu.
2) Nie istnieje coś takiego, jak bezpłatna edukacja. Różnica polega wyłącznie na tym, czy płaci się za coś pośrednio, czy bezpośrednio. I czy korzysta się wyłącznie z tego, co się zapłaci samemu, czy również z tego, co inni zapłacą.
A w przypadku utraty pracy, zakładając, że istnieje wolna konkurencja i że urzędnicy skarbowi nie niszczą prywatnych firm (co u nas niestety ma miejsce), zawsze można znaleźć sobie inną pracę. Jednak dopóki skarbowi mają prawo niszczyć prywatne firmy i dopóki konkurencja jest krępowana przez system licencji i zezwoleń, dopóty nie można mówić o wolnej konkurencji.
To rynek tworzy miejsca pracy, a rząd je niszczy. Tak jak powiedział ekonomista Robert Gwiazdowski.
Cytat:
W przeciwieństwie do Was, chciałabym mieszkać w Szwecji.
Szwecja to zimny kraj, z językiem trudnym do nauczenia, pełen brzydkich kobiet. Pozytywem jest to, że jest to kraj protestancki, więc w mentalność wpisany jest kult pracy - nie to, co u nas.
O poziomie dobrobytu w danym kraju decydują w sumie cztery czynniki: warunki naturalne, mentalność mieszkańców, polityka gospodarcza państwa i bagaż historyczny.
Warunki naturalne to m.in. ilość bogactw naturalnych, klimat, żyzność gleb (warunki do rozwoju rolnictwa), podatność na klęski żywiołowe takie jak susze czy powodzie.
Tacy np. Holendrzy, Włosi, Arabowie to narody kupieckie, które bogactwo zbudowały w dużej mierze dzięki umiejętności obracania dobrami - miały floty handlowe i przywoziły wiele rzeczy z dalekich krajów. Włosi dodali do tego jeszcze bankowość, co rozwinęli Szwajcarzy.
Niemcy i Anglicy to narody producentów.
Korea Południowa jest ok. 30 razy bogatsza niż Korea Północna - właśnie dzięki zupełnie innej polityce gospodarczej państwa. Wolnorynkowa Botswana też jest wielokrotnie bogatsza niż sąsiednie komunistyczne Zimbabwe.
Kraje postkomunistyczne są dziś biedniejsze niż kraje od początku kapitalistyczne - bo mają zaległości. Do dziś widać różnicę między byłym NRD a byłym RFN. Podobnie między Etiopią (w latach 1974-1991 będącą komunistyczną dyktaturą totalitarną) a sąsiednią Kenią, nastawioną w tym czasie proamerykańsko. Takie przykłady można mnożyć.
magribi napisał/a:
Podwyżkę stawek procentowych przyjęłam bez emocji
W Gruzji Saakaszwili, który znacznie obniżył podatki i ogromnie zliberalizował gospodarkę, zamierza wprowadzić do konstytucji przepis stanowiący, że podatki można podnieść wyłącznie po referendum, po wyrażeniu zgody przez większość obywateli. I na tym właśnie polega demokracja - że obywatele mogą zanegować każdą ustawę, która im nie odpowiada. I że projekty ustaw mogą iść od dołu do góry - wychodzić z inicjatywy obywatelskiej na szczebel lokalny, a potem na szczebel centralny. Tak jest w Szwajcarii z kolei. Szwajcaria to najbardziej demokratyczny kraj świata - a Gruzja też zmierza ku temu. By rządzili obywatele, a nie klasa polityczna.
magribi napisał/a:
według mnie lepsze to niż kryzys, mega dziura budżetowa itp.
Przecież zamiast podnosić podatki, władze mogły ciąć wydatki. I tak by zrobiły, gdyby były liberalne.
owszem, zawsze można uciąć coś z edukacji i nauki. Nauczyciele i pracownicy naukowi nie będą przecież opon palić
I się ucina. I opon nie palimy
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Lit, widzę, że się nie zgodzimy. Ja mam inne zapatrywania w punkcie wyjścia. Socjalistka z liberałem może zgodzić się jedynie na gruncie światopoglądowym, nigdy na ekonomicznym.
Cytat:
2) Nie istnieje coś takiego, jak bezpłatna edukacja. Różnica polega wyłącznie na tym, czy płaci się za coś pośrednio, czy bezpośrednio. I czy korzysta się wyłącznie z tego, co się zapłaci samemu, czy również z tego, co inni zapłacą.
wychodząc z takiego założenia, nic nie jest bezpłatne.
Co do "bykowego"- pełna zgoda z magribi, to podatek dyskryminujący i zupełnie absurdalny.
Ja niestety nie przeszłam obojętnie obok podwyżki VATu. Jestem pełna zrozumienia dla konieczności podwyższenia podatków, tylko dłaczego w poprzedniej kadencji PO przyklepała zaproponowaną przez PiS ustawę znoszącą trzeci próg podatkowy dla najbogatszych? Teraz nagle się ocknęła, że nie ma pieniędzy w budżecie i zamiast przywrócenia progu, podnosi VAT, który uderza po kieszeniach przede wszystkim najgorzej sytuowanych
_________________ i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
owszem, zawsze można uciąć coś z edukacji i nauki.
Dlaczego akurat z edukacji i nauki? Lepiej obcinać pensje urzędnikom i odbierać posłom opłaty za posłowanie. Przecież zarówno urzędnicy, jak i parlamentarzyści dostają pensje z budżetu państwa. Nie wspominając o finansowaniu partii z budżetu państwa, które powinno się w ogóle znieść.
I, oczywiście, powinno się obciąć wydatki na opiekę społeczną.
W ogóle to w Szwajcarii prezydenci jeżdżą pociągami, a posłowie tramwajami i rowerami - bo nie mają służbowych samochodów, samolotów, helikopterów, nie mają przydzielonej ochrony, BORowików itd.
ateivs napisał/a:
Ja mam inne zapatrywania w punkcie wyjścia.
To może rozwiniesz i uzasadnisz? Bo jak dotąd nie podałaś żadnych konkretów ani argumentów. Ani nie zanegowałaś żadnego z moich stwierdzeń, nic nie wypunktowałaś z mojej wypowiedzi.
Ja po prostu wychodzę z założenia, że podatek dochodowy stanowi karę za pracę, karę za powodzenie - natomiast zasiłek dla bezrobotnych stanowi nagrodę za niepowodzenie. Czyli system, który coś takiego zakłada, jest całkowitym zaprzeczeniem sprawiedliwości - bo sprawiedliwe jest nagradzanie za sukces, a karanie za niepowodzenie. A nie odwrotnie.
Modelu skandynawskiego lepiej nie próbować przeszczepiać na inny grunt (np. polski), bo Szwedzi są narodem bardzo pracowitym i patriotycznym. Jak już wspomniałem, powszechny jest tam protestancki etos pracy. Polacy takiej mentalności nie mają, więc próba wprowadzenia u nas modelu szwedzkiego zakończyłaby się katastrofą gospodarczą.
Choć trzeba przyznać, że prawna ochrona własności prywatnej jest dużo lepsza w Szwecji niż w Polsce. Jest lepsza również w Norwegii, Finlandii, Nowej Zelandii, Singapurze, Hongkongu, Niemczech, Austrii, Francji, Japonii... przykłady można mnożyć.
ateivs napisał/a:
wychodząc z takiego założenia, nic nie jest bezpłatne.
Oczywiście - bo taka jest prawda. Za darmo mamy tylko to, co zrobimy sami.
ateivs napisał/a:
Jestem pełna zrozumienia dla konieczności podwyższenia podatków
NIE BYŁO konieczności podwyższenia podatków. Zamiast tego można było obciąć pensje urzędnikom i parlamentarzystom - i oczywiście zlikwidować ZUS i KRUS oraz znieść immunitety poselskie.
W ogóle to najlepiej by było, gdyby przeprowadzono referendum zawierające pytania, czy jest się za podwyżką podatku VAT i za pozostałymi pomysłami rządu. Ciekawe, jakie by były wyniki i czy te wszystkie ustawy by przeszły.
Niestety, Polska nie jest krajem demokratycznym, tylko oligarchicznym - rządzi klasa polityczna, a nie obywatele.
ateivs napisał/a:
podnosi VAT, który uderza po kieszeniach przede wszystkim najgorzej sytuowanych
Do 1993 r. w Polsce nie było VAT-u. A potem był 7% - jednak gdy w 2004 przystąpiliśmy do Wspólnoty Europejskiej, zaczęliśmy podlegać obowiązkowi utrzymywania VAT-u na poziomie co najmniej 15%.
Inna rzecz, że usytuowanie nie musi być cały czas złe lub dobre. Wielu biednych się wzbogaca, a wielu bogatych biednieje. Warstwy społeczne są płynne, a nie ustalone raz na zawsze.
owszem, zawsze można uciąć coś z edukacji i nauki.
Dlaczego akurat z edukacji i nauki? Lepiej obcinać pensje urzędnikom i odbierać posłom opłaty za posłowanie. Przecież zarówno urzędnicy, jak i parlamentarzyści dostają pensje z budżetu państwa. Nie wspominając o finansowaniu partii z budżetu państwa, które powinno się w ogóle znieść.
I, oczywiście, powinno się obciąć wydatki na opiekę społeczną.
to dlaczego zawsze ucina się z edukacji? Nie wierzysz, zerknij kilka postów dalej na wypowiedź Justyce
Owszem, zgadzam się że są regiony z których można coś podebrać, albo chociaż zrobić porządek - jak pisałam wyżej górnicy, rolnicy, wojskowi na nich wszyscy się składamy, bo "im się należy" jak nie opony pod pachę i do Warszawki. Czekam na rząd który zamknie kopalnie, zlikwiduje Krus i zrobi porządek z urzędami ale niestety efekty tych decyzji będzie widać najszybciej po roku może dwóch czyli najczęściej przy kadencji następnego rządu...
Bo każdy kolejny rząd jest do d***. Jak pisałem wyżej, brakuje u nas kogoś takiego jak Mart Laar czy Saakaszwili. Polska nie jest normalnym krajem - co widać zarówno po politykach, jak i urzędnikach, strażnikach miejskich i dużej części zwykłych obywateli.
magribi napisał/a:
Czekam na rząd który zamknie kopalnie, zlikwiduje Krus i zrobi porządek z urzędami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum