Pytanie do wszystkich, które rzucały palenie oraz naszych farmaceutek , czego można użyć żeby się wspomóc ? Mama chce rzucić papierochy, ale podejrzewam, że po 30 latach palenia łatwo nie będzie więc plastry, gumy do żucia, jeśli już to które są najlepsze ? jakieś tabletki coś innego ? Wszelkie inne rady od tych, które rzucały również wskazane
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Moja mama plastry niquitin czy jakos tak uzywa pomaga.
W tamtym roku jak rzucała to gumy nicorette i tez były dobre, niestety brak silnej woli..
Mojemu M pomagaly też gumy, ale rzucil ostatecznie po miesiecznym pobycie w szpitalu, gdzie nie miał dostępu do papierosów.
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
Moj chlop mial plastry i pod wzgledem zapotrzebowania na nikotyne dzialalo. Inna rzecz, ze nawyki jeszcze wchodza w gre no i w jego wypadku to nie bardzo chcial rzucac.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Moja babcia rzuciła po 40 latach palenia i rzucała kilka razy
Z tego co wiem to piła jakiś napar z pszenicy, jak będę do niej dzwonić to przy okazji dowiem się co to za napar.
Musicie się liczyć z przytyciem i to nie kilku kilogramów bo papierosy zazwyczaj zastępuje się czymś innym np. przekąskami. Mój babok przytył ok 20 kilo , ale po tych 6 latach wraca już do siebie
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 21:55
lekarz może przepisać zyban, to jakiś psychotrop chyba, ale u mojego faceta się sprawdził.
w ogóle warto skorzystać z takich "poradni" rzucania palenia, pełno ich teraz wszędzie - jak się z lekarzem pogada o rzucaniu, wspólnie ustali plan rzucania, to na pewno łatwiej
trzymam kciuki za mamusię!
Wiek: 24 Dołączyła: 02 Mar 2009 Posty: 433 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 21:55
Z własnego doświadczenia wiem, że pomaga jak coś na co mamy niesamowitą ochotę nie wychodzi. W wakacje rzuciłam jak pojechałam na 3 tyg. w góry, poprostu nie mogłam chodzić bo pluc nie miałam, aże chodzić lubię to przestałam palić. Nie wiem czy jasno to napisałam
Ale jak mama lubi coś robić w czym palenie przeszkadza bardzo, to to ułatwia
ja kazałam swojemu chłopu rzucic jak do mnie chciał wracac.
kilka razy sie złamał w ciągu tego roku
ale nie pali.
moj tato po 12 latach na zwykłych gumach do zucia dał rade,
a 2 moje sasiadki poszły na 'komputerowe' rzucanie.
i nie palą juz 2 lata.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
jest jeszcze taki lek Champix, ale to na recepte i niestety jest drogi, używała go nasza sąsiadka okulistka i mówiła, że działał, ale w sumie nie wiem, jak to teraz u niej jest, jak do nas zów zajrzy to zapytam
każdy musi znaleźć coś dla siebie, jedni wolą gumy (bo można czymś usya zająć) , inni wolą pastylki do ssania a inni plastry, ja zawsze doradzam spróbowanie każdego i wybranie tego, co będzie najbardziej danej osobie odpowiadało, gumy, plastry i tabletki można kupić na listki, więc nie wychodzi strasznie drogo
jest jeszcze Tabex, ale to też na receptę, chociaż wiem, że jest wydawano bez, musiałabyś spróbować wyłudzić
tabsy czy plastry, najważniejsza jest niestety silna wola i rzeczywista chęć rzucenia
_________________
When in trouble when in doubt
run in circles, scream and shout.
Tabex, Champix, i Zyban to leki wypisywane na receptę , a nie wiecie czy są jakieś przeciwwskazania do ich przyjmowania ??
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
ja próbowałem rzucać kilka razy, na początku chciałem się przestawić na tabakę, ale jednak odruch palacza był silniejszy, później próbowałem tabletek i plastrów, też niespecjalnie to coś dawało. aż w koncu kolejna próba była w ostatnie wakacje, gdy byłem trochę przeziębiony, i leżałem w łóżku (a w domu moich rodziców się nie pali, więc nie miałem jak palić). Kilka dni nie paliłem, i gdy wyzdrowiałem stwierdziłem że nie będę palił, i tak do teraz nie palę.
Osobiście nie palę i nie paliłam, ale znam osoby, które rzucały palenie, jedne z większym efektem, inne z mniejszym.
Dziadek palił od zawsze, kilkanaście razy rzucał, bez skutku. Nie pomagały specjalne gumy zza granicy, plastry, nic. Dopiero, gdy zachorował i lekarz dał mu wybór- życie albo papierosy, to wtedy rzucił palenie. Teraz papierosy nadrabia słodyczami i wygląda odpowiednio...
Przyjaciółka rzuciła, gdy się okazało, że jest w ciąży, zaś jej chłop próbuje rzucić i jakoś mu nie wychodzi. Kupuje plastry Niquitin, żuje gumy, je owoce i warzywa. Za każdym razem wytrzymuje tydzień i znów wraca.
Ja rzucałam z tabexem, nie palę 3 lub 4 lata, nie pamiętam
Tabex bardzo mi pomógł i dużo zajęć- dla mnie był to spin ( indoor cycling i joga )
Lek pomógł mi w złagodzeniu zespołu abstynencyjnego, nie czułam, żadnych fizycznych pociągów do fajek, wręcz przeciwnie, paląc czułam coś obrzydliwego. Psychika zaś była tak zdecydowana, że nie stanowiła problemu. No i wiedza o tym, czym uzależnienie jest i jak to wszystko działa, rozmowa z koleżanką terapeutką. Byłam bardzo uzależniona, cała w mechanizmach Uważałam, że palę, bo lubię i że wszyscy są w stanie rzucić tylko nie ja
Dałam radę, palić zaczęłam w liceum, więc długo z tym żyłam I nie przytyłam ani grama, chyba nawet schudłam, bo więcej się ruszałam. Tabex dostałam bez recepty. Najlepiej jednak konsultować z lekarzem. ( zwłaszcza jeśli mama cierpi na: choroby układu krążenia, chorobę wrzodową, gruźlicę)
http://www.doz.pl/leki/p2247-Tabex
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
czyli jeśli leki to do skonsultowania z lekarzem, ma problemy krążeniowo-zakrzepowe hmm... w sumie to przy nich nie powinna palić , ale to jakoś na nią nie działa no nic zobaczymy jak długo wytrwa, od wczoraj nie pali ...
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum