no, tylko ja wtedy spalilam buraka i sobie szybko poszłam, teraz moze dzieciaki lepeij potrafia sie zachowac.
Z tym przykładem chodziło o to, ze fajnie akceptować nagość, ale nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia.
I mozna zostac z takim przemiłym wspomnieniem na 16 lat
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
uwazam, ze publiczna nagosc nie jest naturalna. Nie pcham sie na plaze nudystow, nie chodze do nago do sauny. Dla mnie jest to krepujace w dwojaki sposob - zarowno bycie nago, jak i przebywanie w towarzystwie nagich osob.
Pytanie, czy basen i sauny też można zaliczyć do miejsc publicznych - cóż, jeśli tak, to są to jednak miejsca specyficzne.
Nikt przecież nie każe nikomu chodzić nago na co dzień, do sklepu, do pracy, do biura, do urzędu, do znajomych itd. To byłaby patologia i jakiś chory ekshicembionizm, czy jak to się tam z łaciny nazywa. ;P, z tym się zgadzam. Ale sauna i prysznic to miejsca, w których nagość nie powinna nikogo dziwić ani szokować.
kota, coś przekręciłaś w mojej wypowiedzi, bo nigdzie nie pisałem o pływaniu nago, tylko o braniu prysznica na basenie nago. I nikogo do niczego nie zmuszam. I nie wartościuję, tylko przedstawiam swoje argumenty. Spokojnie. Wyciągasz jakieś dziwne wnioski, dopowiadasz sobie coś, czego wcale nie miałem na myśli. Proponuję moje posty odczytywać literalnie i dosłownie, bez dopowiadania sobie ani nadawania innych znaczeń.
Przecież nigdzie nie napisałem: "Trzeba pływać nago" ani "Każdy, kto nie pływa nago, jest głupi" ani "Macie obowiązek rozbierania się pod prysznicem na basenie". A oburzyłaś się, jakby właśnie coś takiego napisał.
I niby gdzie ja się czepiam?
liska, nikomu nie każę lubić obcej nagości, tylko stwierdzam, że nie ma w niej nic szokującego, bo to ludzkie. Człowiek rodzi się nagi przecież. A swoje ciało i swoją nagość dobrze jest lubić i akceptować, bo wtedy żyje się łatwiej i przyjemniej niż gdy ma się kompleksy. I że dobrze jest ignorować domniemane zdanie obcych ludzi, którzy nic dla nas nie znaczą. Oczywiście, nie zabraniam nikomu postępować z naczelną zasadą "Co ludzie powiedzą?", ale moim zdaniem takie podejście do życia jest szkodzeniem samemu sobie. Sam kiedyś postępowałem według tej zasady i wspominam ten okres w życiu bardzo źle.
Ech, takie fajne laski, a tyle rzeczy trzeba im tłumaczyć i dementować ich dziwne domysły...
. A swoje ciało i swoją nagość dobrze jest lubić i akceptować, bo wtedy żyje się łatwiej i przyjemniej niż gdy ma się kompleksy. I że dobrze jest ignorować domniemane zdanie obcych ludzi, którzy nic dla nas nie znaczą. Oczywiście, nie zabraniam nikomu postępować z naczelną zasadą "Co ludzie powiedzą?
no ale bez przesady, ze jak nie latam nago w publicznych łazienkach, to jestem strasznie zakompleksiona od razu
ludzie bardzo zakompleksieni i nieakceptujący się nie chodzą na basen, bo 20kg nadwagi widac i nago i w kostiumie i w dresie
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
juz chyba ktoś Ci tu kiedyś napisał, ze nie zjadłeś wszystkich rozumów
i teraz tak dalece nadinterpretujesz, ze nie wiem co napisac nawet.
Jakbym tak upraszczała jak Ty, to stwierdziłabym, ze tak usilnie namawiasz do negliżu, bo chodzisz na basen tylko po to, zeby na gołe tyłki popatrzeć
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
ja tam w saunie siedzę w ręczniku ale jak ktoś odsłoni co tam chce to mi nie przeszkadza, u nas w fitnessowej saunie jest bardzo intymne światło, więc nie ma problemu z nagością. ale byłam ostatnio i koleś siedział z ręcznikiem i że nie było dużo ludzi to sobie odsłonił genitalia, ale nie tak że się rozwalił cały itp. i nagle słyszę: "EEEEEEEEEEjjjjjj weź TO schowaaaaaj" no dla mnie szok, to sauna, a nie kościół czy autobus miejski... jaka ciemna laska... kisi dupę i cyce w kostiumie + ręcznik i jeszcze drze ryja na normalnych ludzi... no ja pierdzielę. dla mnie dzikie to było jakieś.
u nas prysznice po saunie to są takie normalne półprzezroczyste kabiny staję zawsze tyłkiem do ludzi i olewam wszystko:) ręcznik przewieszam przez kabinę tyłka nie widzieli? ale kiedyś jak dwie laski poszły we dwie do jednej kabiny to myślałam, że wszyscy umrą ze śmiechu...
Ja też nie mam czuję się swobodnie wśród innych nagich osób, moze i wszyscy rodzimy się nago ale raczej cały świat nas nie ogląda wtedy. i wszyscy wyglądamy podobnie, potem to się zaczyna różnić.
a już nadzy faceci z reguły sie prężą i eksponują dookoła jakby chcieli powiedzieć - patrz maleńka! jaki "okaz".
i dynda tym pomarszczonym fiutkiem
Wychodzę z założenia, że idę na saunę/basen aby się zrelaksować, a nie oglądać gołe tyłki. Naprawdę, chodzenie w kostiumie jest bardziej propagowane niż negliż, więc nie dziwię się, że ktoś może nie chcieć oglądać czyiś genitaliów. Co więcej osoba taka ma pełne prawo powiedzieć, że nie życzy sobie tego oglądać, bo tak jak powiedziała liska :
Cytat:
Nagość jest ok, ale musi pasować nie tylko prezentującemu swe wdzięki, ale też ogółowi
Nie zapomnę, jak rok temu w przebieralni kończyłam zakładać skarpetki,podniosłam wzrok, a 40cm ode mnie wielka, goła dupa pani w średnim wieku, która uznała, że świecenie komuś przy twarzy swym odwłokiem jest przyjemne. No przecież można zasłonić swe wdzięki ręcznikiem i nie katować innych.
Jakby w saunie wszyscy grzecznie siedzieli w recznikach, albo przynajmniej zakrywali recznikiem towary to chyba by nie bylo takich scen. Oczywiscie laska zachowala sie bezczelnie, ale w saunie koedukacyjnej zwrocenie komus uwagi, ze mozna sie zakryc to chyba nie jest wielkie przestepstwo. Nie wiem...
Znacie moja opnie. Na saune i tak chodze, ale za kazdym razem krepuje mnie pelna golizna i ludzie, ktorzy z nudow po prostu sie gapia. Mnie to nie relaksuje. W zeszlym tygodniu siedzialam natomiast z fajna babeczka z Libanu. Ja mialam recznik z przodu, ona tez. Ale zazwyczaj przylaza takie ropuchy, niekoniecznie stare, siadaja na przeciw w pokoiku 2x2m i lustruja. Niefajnie...
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Guzik, nigdy nie twierdziłem, że zjadłem wszystkie rozumy. Czy naprawdę to miałoby wynikać ze zwyczajnego stwierdzenia, że nagość w miejscu takim jak sauna czy basenowy prysznic jest czymś normalnym, a nie szokującym?
Guzik napisał/a:
ludzie bardzo zakompleksieni i nieakceptujący się nie chodzą na basen, bo 20kg nadwagi widac i nago i w kostiumie i w dresie
Masz rację.
Nie upraszczam, nawet, jeśli czasem sprawiam takie wrażenie. Dobrze wiem, że
liska napisał/a:
Między skrajnym ekshibicjonizmem a zakompleksieniem jeszcze trochę się zmieści.
Nie jestem ani ekshibicośtam, ani zakompleksiony.
liska napisał/a:
Radze uważać z takimi tekstami, kochanieńki...
Ten tekst znaczył w tym wypadku tyle, co: "Lubię Was, choć czasem Was nie rozumiem, a i Wy czasem mnie nie rozumiecie".
magdusia napisał/a:
nagle słyszę: "EEEEEEEEEEjjjjjj weź TO schowaaaaaj"
Może to była lesbijka albo była w dzieciństwie molestowana i został jej uraz.
Zgadzam się z Tobą.
Zoe napisał/a:
a już nadzy faceci z reguły sie prężą i eksponują dookoła jakby chcieli powiedzieć - patrz maleńka! jaki "okaz".
i dynda tym pomarszczonym fiutkiem
Co znalazło swój wyraz w żartobliwej "instrukcji" pt. "Jak brać prysznic jak mężczyzna":
1.Zdejmij ubranie, siedząc na łóżku i zostaw rzeczy rzucone niedbale jedne na drugie.
2.Przejdź nago do łazienki. Jeśli zobaczysz gdzieś żonę, potrząśnij w jej kierunku przyrodzeniem, wołając: Łuuu, łuuu!
3.Spójrz w lustro i wciągnij brzuch, żeby zobaczyć swoją męską sylwetkę. Popodziwiaj rozmiary swojego penisa w lustrze, podrap się po jądrach i powąchaj palce.
4.Wejdź pod prysznic.
5.Nie rozglądaj się za myjką lub gąbką, bo ich nie potrzebujesz.
6.Umyj twarz. Umyj się pod pachami.
7.Pośmiej się z tego, jak głośno słychać bąki puszczane w kabinie prysznicowej.
8.Umyj krocze i jego okolice. Umyj pośladki zostawiając włosy na mydle.
9.Umyj włosy szamponem, ale nie nakładaj odżywki.
10.Za pomocą piany z szamponu zrób sobie irokeza na głowie i odsuń
zasłonę, żeby obejrzeć się w lustrze.
11.Nasiusiaj do brodzika, celując w odpływ.
12.Spłucz się i wyjdź spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na kałuże na podłodze - trochę się narozlewało, bo dół zasłony znajdował się poza brodzikiem, gdy brałeś prysznic.
13.Wytrzyj się częściowo.
14.Przyjrzyj się sobie w lustrze, napręż mięśnie i ponownie naciesz się rozmiarem swojego przyrodzenia.
15.Zostaw odsuniętą zasłonę prysznicową i mokry dywanik łazienkowy na podłodze.
16.Zostaw w łazience włączone światło i wentylator.
17.Wróć do sypialni z ręcznikiem owiniętym wokół bioder. Jeśli będziesz mijał żonę, zdejmij ręcznik, chwyć w rękę przyrodzenie, powiedz "No co kotku" i naprzyj na nią swoimi biodrami.
18.Puść dwukrotnie bąka. Ubierz się we wczorajsze rzeczy.
Lit, padłam niektóre punkty instrukcji brzmią znajomo.. eh faceci
co do nagości to wydaje mi się, że faceci mają jakąś taką większą łatwość w tej kwestii, mój poprzedni i jeszcze poprzedni chłop bardzo lubili nago chodzić po mieszkaniu, M. śpi zawsze nago, podejrzewam, że prysznic na siłce i basenie też bierze nago..
Jak byłam w Finlandii to miałam taką sytuację, że poszłyśmy u koleżanki Finki do sauny, we 4 i moja koleżanka z PL powiedziała, że ona nago nie wejdzie, bo sobie tego nie wyobraża. Dziewczyny wyskoczyły z ubrań i poszły do łazienki, ja problemu z tym nie mam, więc poszłam z nimi, natomiast A. się przełamała dopiero po chwili.. A tak ogóle Sanni powiedziała nam, że dla nich sauna jest najbardziej aseksualnym miejscem, od dziecka chodzą tam z mamami, siostrami, potem koleżankami... i tu się trochę zgodzę z Litem, bo w PL nagość jest jednak tabu, Skandynawia, Niemcy - tam ten temat traktuje się bardzo naturalnie.. Ale nie mam zdania, co wolę, przywykłam do jednego i drugiego...
_________________ "Wiem, że nic nie wiem, a jak nie wiem to nie mówię, że wiem"
W miejscach, w których ja byłam nagość też była traktowana naturalnie. Nikt się nie gapił, nikt nie eksponował genitaliów. Gdybym coś podejrzanego zauważyła na pewno bym zwiała.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Guzik, nigdy nie twierdziłem, że zjadłem wszystkie rozumy.
chodziło mi Twoje początki na forum
Lit napisał/a:
Może to była lesbijka albo była w dzieciństwie molestowana i został jej uraz.
no własnie takie teksty dla mnie odpychają od dyskusji z tobą
Naprawdę - ja wiem, ze zobaczyć cycki jest zawsze fajnie, szczególnie dla facetów
Ale nie koniecznie działa to odwrotnie
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum