Czy generalnie jest jakiś niepisane obowiązek a raczej zwyczaj, że do sauny powinno się wchodzić w ręczniku pod którym nic nie ma? Bo jutro będę korzystać i się zastanawiam, czy będzie coś niestosownego w tym, że jako jedyna będę w stroju kąpielowym siedzieć Bo kumpel mi wlasnie probuje wmowic ze "tu" (germania) nikt nie wchodzi w ogole do sauny w stroju. Moze to bzdura ale jestem ciekawa jak wy robicie
Jestescie za nago (chodzi o sytuacje ze swiezo poznanymi znajomymi ) czy nie nago Zakladajac ze wszyscy nadzy będą
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Ostatnio zmieniony przez Juliette Nie 11 Lis, 2007 22:43, w całości zmieniany 1 raz
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Jak w ręczniku, to już nie nago, prawda ? Nie bardzo więc rozumiem, w czym problem.
Wchodzenie do sauny w kostiumie - zakładając że nie jest z czystej bawałny, a raczej nie jest - mija się z celem. Skóra pod kostiumem nie "oddycha", oczyszczenie organizmu diabli biorą, a i poparzyć się od kostiumy w pewnym momencie można.
_________________ "Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
Życie nie powinno byc podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam bezpiecznie w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci...
Jest raczej ślizganiem się z boku na bok, z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksploatowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem... rozkoszy...
Jak w ręczniku, to już nie nago, prawda ? Nie bardzo więc rozumiem, w czym problem.
Chyba w tym, że później się go zdjemuje nie ? Nie widzialam jeszcze ludzi ktorzy siedza w saunie w ręczniku, jedynie do niej wchodza a potem to juz nago
No nic, sprawdze jak to dzis w praktyce wygląda
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Jak w ręczniku, to już nie nago, prawda ? Nie bardzo więc rozumiem, w czym problem.
Chyba w tym, że później się go zdjemuje nie ?
Niekoniecznie. Nago jest przyjemniej, ale jak ktoś wstydliwy, to może w ręczniczku pozostać. W przeciwieństwie do kostiumu nie przeszkadza on w swobodnym poceniu się.
Juliette napisał/a:
Nie widzialam jeszcze ludzi ktorzy siedza w saunie w ręczniku
A ja owszem. Nawet całkiem sporo takich ludzi widziałam. W Polsce i nie tylko.
_________________ "Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
Juliette napisał/a:
Cytat:
Jak w ręczniku, to już nie nago, prawda ? Nie bardzo więc rozumiem, w czym problem.
Chyba w tym, że później się go zdjemuje nie ?
Niekoniecznie. Nago jest przyjemniej, ale jak ktoś wstydliwy, to może w ręczniczku pozostać
Ja tak sobie myślę, że właśnie pozostane, albo tak jak Eiran mówi, na co już w nocy wpadłam, że się położe na brzuchu na górną półkę
Mała Mi napisał/a:
Juliette napisał/a:
Nie widzialam jeszcze ludzi ktorzy siedza w saunie w ręczniku
A ja owszem. Nawet całkiem sporo takich ludzi widziałam. W Polsce i nie tylko.
Ja w saunie byłam parę razy i to takiej przy basenie, więc doświadczenia wielkiego nie posiadam, dlatego spytałam was jakie są zwyczaje i co ewentualnie widziały ocze wasz e;) ale dobrze wiedzieć właśnie dlatego, że tak też się robi.
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
W Niemczech rzeczywiscie jest tak, ze do sauny chodzi sie nago. I tak tez bym zrobila... gdybym szla bez znajomych.
Ale nie chcialabym, zeby wszyscy znajomi ogladali mnie bez niczego, wiec pewnie okrywalabym sie caly czas recznikiem
Ja mam świetne miejsce do sauny bo: Z szatni wychodzi się na taki duży hol- pomieszczenie.
Tam jest sztuczne drzewo cos w rodzaju palmy, OTWARTE prysznice, maly basenik na dwie osobu 8 stopni, stoliki z krzeslami do picia piwa czy szampana. I to jest tak, że od tego pomieszczenia są drzwi do 3 saun, pokoju ciszy - RUHERAUM- gdzie leci cicha muzyczka sa jakies lezaki i widok na gory z oszklonych scian, i od tego sa drzwi na taras gdzie sa tez krzesla, popielniczki i stoly i wczoraj leżał już śnieg więc wiara sobie robiła orzeźwienie. Z resztą ci ludzie robią to niektórzy od 15 lat, szczególnie w zimie i czują się zajebiście
I generalnie atmosfera jest świetna, większość tych ludzi to ludzie po 40 i starsi, ale się nie krępują, więc jak się jest w tym holu to się tak czy tak wszystkich widzi co robią, ale oni chodzą swobodnie. No i płaci się 7 euro za cały dzień, i możesz robić co chcesz, obok też jest basen w ktorym wczoraj wode wymieniali i byl zamkniety, ale za 7 euro masz praktycznie wszystko bez ograniczen. No i atmosfera na prawde bezcenna.
Trochę się na początku wstydziłam, byłam tam poza tym jedyną osobą z dwudziestką na karku i wyróżniałam się trochę z tłumu, co mnie trochę krępowało na poczatku, ale później już było już super.
A jeśli chodzi o moich znajomych z polski też z nimi bym nie weszła. Ale moi nowi znajomi z niemiec są tak otwarci i wyluzowani, że na prawdę no problemo, mimo, że ich o wiele krócej znam. I to jest najlepsze.
I stwierdzilam ze musze chodzic regularnie.
Dzisiaj czuje sie bardzo dobrze
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Podepne się pod wątek. Chciałam skorzystać z sauny. Jaka na poczatek? Fińska czy turecka? Na jak długo mam wejść?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Ja swojego czasu bywałam na saunie 1-2 razy w tygodniu, niestety pojawiły się kłopoty z sercem i niestety zrezygnowłam z tej przyjemności, ale do rzeczy.
Czy fińska czy turecka......hmm, cięzko okreśłić, ja w saunie fińskiej się duszę i nie potrafię wysiedzieć tam nawet 10 minut, nie dla mnie te kłęby pary niestety........
Co do tureckiej - jak najbardziej na początek wychodziłam co 5 minut polewałam sie chłodną (nie zimną) wodą i wchodziłam spowrotem na 5 minut - tak w sumie 20minut. Zaczynamy od dołu, od najniższej półki - tam jest najchłodniej i stopniowo wędrujemy w górę. W momencie w którym zaczynasz się źle czuć, jest ci słabo - wychodź. Jak czujesz, że jest za gorąco zejdź na niższą półkę, wyjdź oblej się chłodną wodą odpocznij.
Po kilku wizytach byłam w stanie zalegnąć w saunie na 15 minut, potem prysznic, troszkę popływałam w basenie i następne 15 minut. Mi to absolutnie wystarczało.
Sama zobaczysz jak się będziesz czuć. Sztywnych zasad na to nie ma.
odgrzewam temat
postanowiłam zacząć korzystać z sauny chociaż nigdy w życiu nie byłam
jakieś rady na początek?
dr Google powiedział co wiedział, ale licze na wasze opinie )
czy nago czy w ubraniu to doszłam do wniosku, że sie dostosuję do ludzi, którzy będą w tej samej saunie ze mną
ile czasu mam sobie zarezerwować na taki zabieg?
mam cerę dość naczyniową, łatwo pojawiają mi się siniaki, czy to ma znaczenie?
przeczytałam w googlu, że zaleca się 3 razy po 15 minut z przerwami na chłodne prysznice, ale nie wiem jak to jest w praktyce.
jak na was sana wpływała? tzn czy samopoczucie lepsze, czy sylwetka na tym korzysta i takie tam
lepiej np najpierw iść do sauny a potem na basen czy na odwrót?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum