Troche faktów:
Badania Los Angeles: 100% skuteczności metody
W latach 1976-1978 Departament Zdrowia i Oświaty USA prowadził perspektywiczne badania dla określenia względnej skuteczności dwu różnych systemów naturalnego planowania rodziny. Uczestnicy byli losowo przypisani do jednej z dwóch metod: Metody Objawowo-Termicznej oraz Metody Owulacyjnej (śluzowej). Przed włączeniem do badań byli oni ankietowani dla wyeliminowania małżeństw mających poważne zdrowotne, ekonomiczne lub socjalne powody dla odłożenia poczęcia dziecka. W efekcie tego wybrano grupę liczącą 1257 małżeństw o średniej wieku 28 lat, mających tylko jedno dziecko.
W grupie Objawowo-Termicznej programu, małżeństwa wyznaczały koniec fazy I używając obliczenia opartego na długości poprzednich cykli kobiety (najkrótszy cykl minus 21 wyznaczał ostatni dzień fazy I) i potwierdzanego ciągłą nieobecnością śluzu. Początek fazy III małżonkowie wyznaczali przez potwierdzenie trzech dni silnego wzrostu temperatury przez cztery dni nieobecności śluzu charakteryzującego czas płodny. Pary postępujące według tych prostych zasad uzyskały 100% skuteczności w unikaniu poczęcia, tj. zero nieplanowanych poczęć. (Małżeństwa stosujące metodę śluzową odnotowały 5.67 nieplanowanych poczęć na 100 lat płodności kobiety, tj. ok. 94% wskaźnik skuteczności metody. Lepsze rezultaty metody śluzowej były osiągnięte w pięciu narodowych programach badawczych prowadzonych przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia); tam odnotowano współczynnik Pearla równy 2.6, tzn. skuteczność metody 97.4%. Skuteczność 100% nie może być utrzymana w wielkiej populacji i z tego powodu przyjmujemy stwierdzenie dla metody objawowo-termicznej: "99% skuteczności metody".
Badania Fairfield: 99% skuteczności
Między 1970 a 1973 rokiem 1022 pary uczestniczyły w pięciu narodowych (Kanada, Kolumbia, Francja, Mauritius, USA) programach badawczych - od nazwy uniwersytetu koordynującego te badania - zwanych Badaniami Fairfield. Obliczenia używane do wyznaczenia końca fazy I: (najkrótszy cykl minus 19 lub 20 dni) dawały ustalenie daty bardziej liberalne od ustalanego w późniejszych Badaniach Los Angeles. Do wyznaczenia początku fazy III używano trzydniowej tylko-temperaturowej reguły bez potwierdzania ze strony objawu śluzu szyjkowego. Małżeństwa postępujące według tych bardziej liberalnych reguł osiągnęły skuteczność 99% według reguły Pearla (9 nieplanowanych poczęć na 14416 miesięcy przyjętych do badania).
Badania Roetzera: 99% i 100% skuteczności metody
Doktor Joseph Roetzer rozróżnił skuteczność metody dla fazy I i fazy III zgodnie z jego regułami wyznaczania faz. W 1978 r. opublikował on informacje, że współżycie w ciągu pierwszych 6 dni cyklu przyniosło 1 poczęcie w 8532 badanych cyklach, tj. wskaźnik Pearla mniejszy niż 0,2 na 100 kobiecych lat obserwacji. Oznacza to skuteczność dobrze ponad 99%. Używając połączonych trzech dni silnego wzrostu temperatury potwierdzonych trzema dniami nieobecności śluzu typu płodnego do wyznaczenia początku fazy III pary nie odnotowały ani jednego nieplanowanego poczęcia w 17000 cyklach, tj 100% skuteczność metody.
Badania Temperaturowej Metody Doeringa: 99% i 100% skuteczności metody
Doktor Gerhardt K. Doering sprawdzał swój system oparty tylko na temperaturze używając opartych na temperaturze obliczeń do określenia końca fazy I jak i początku fazy III. Według formuły "najwcześniejszy dzień wzrostu temperatury w uprzednich cyklach minus 7 daje ostatni dzień fazy I" odnotowano 13 nieplanowanych poczęć wśród 37035 cykli; wskaźnik Pearla 0.42 na 100 lat kobiecych daje skuteczność ponad 99%. Wśród 307 małżeństw, które wyznaczały początek fazy III po trzech dniach silnego wzrostu temperatury odnotowano zero nieplanowanych poczęć w 11352 cyklach, co daje 100% skuteczność metody dla tej ograniczonej populacji.
Badania Vincenta: 99% skuteczność metody
Podobne wyniki osiągnięto we francuskich badaniach opublikowanych w 1967 r. Pary w tych badaniach współżyły tylko w fazie III określonej w sposób podobny jak u dra Doeringa. Odnotowano jedno nieplanowane poczęcie w 17500 cyklach. Stąd wskaźnik Pearla 0.07 na 100 lat kobiecych, co daje skuteczność dobrze ponad 99%.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
wszystko pieknie i ładnie.
fajnie ze jest taka metoda ktora jednak ma 100% skutecznosc.
ale najbardziej odstrasza mnie to codzienen mierzeznie temperatury, no i na dodatek moje cykle bez tabletek byly strasznie pokickane.
do tego najlepiej by bylo zeby nie miec zadnych stresowych sytuacji i w ogole zyc w sielance.
niestety u mnie odpada.
ale fajnie ze przeczytalam sobie taki tekst, dzieki Hanca
_________________
nie kocha sie za coś lecz pomimo
fantasty [Usunięty]
Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 16:09
Sama nie wiem co o tym sądzić? Ale kto wie?
Znam kobiete która stosowała taką metodę przez całe życie i ma tylko dwójke planowanych dzieci. Kiedyś sie śmiała: "Wy teraz macie pigułki, kapturki, kążki, gumki i tyle wpadek?"
Ja tez moge sie przyznac, że bez problemu stosowałam tą metode przez rok. Oczywiście z pełną świadomością ryzyka. I wiecie co? Było całkiem fajnie i... moze sie to wydać dziwne, ale prawie całkiem bezstresowo.
Tylko prosze nie potraktujcie tego co pisze jako zacheta do stosowania naturalnych metod antykoncepcji. Zanim ktoś sie tego podejnie musi DUŻO wiedzieć.
frog [Usunięty]
Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 16:20
ja jednak jestem wygodnicka i wolę sobie życie ułatwiać niż utrudniać, więc różne takie NPR odpada tym bardziej, że miałam okazję to stosować przy okazji półrocznej przerwy w braniu tabletek.
gles [Usunięty]
Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 16:24
ja zaczne stosowac NPR wtedy, gdy mnie piorun strzeli i radykalnie zmienie swoje poglady, albo zostane nawiedzona i KK bedzie calym moim zyciem. bo jakos nieodmiennie NPR kojarzy mi sie z KK i tak zostanie, chociaz moze nie jest to do konca prawda. ale i tak jestem skreslona, bo przeciez NPR to sie stosuje po slubie. dziewictwo tez sie po slubie traci...
fantasty [Usunięty]
Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 16:32
Hi hi mi na szczęście maturalne metody nie kojarzą się z KK Ja do nich podchodziłam zawsze bardziej w sposób naukowy
gles [Usunięty]
Wysłany: Nie 24 Kwi, 2005 16:37
ja NPR odbieram jako ideologie, a nie metode antykocepcyjna.
a mnie ta ideologia nie interesuje, mam wlasna
NPR jest nie dla mnie, za duzo zachodu, by osiagnac taka skutecznosc..
znacznie mniej zachodu przekladajacego sie na podobna skutecznosc daje mi metoda, ktora stosuje (pigulki) - i to mnie zadowala.
Ale dla osob wytrwalych i z roznych wzgledow nie mogacych stosowac innych metod - no, twardy orzech do zgryzienia, ale jak juz sie chce miec swiety spokoj i nie zamartwiac sie, czy zaczynac odkladac na wyprawke dla nowozmajstrowanego potomka.. to trzeba podchodzic do tego powaznie..
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Hanca, a nie dalas tego topiku tutaj dla pokrzepienia serc i ogorkow? :> dziwi mnie, ze jest az tak wysoka skutecznosc, przeciez to falsz. spotykalam sie wczesniej z nizszymi %, o wiele nizszymi. i z tym sie zgadzam.
Informacje są ze strony Liga Małżeństwo Małżeństwu, polecali mi ją eksperci. Myslę, że te procenty moga byc prawdą, ale potrzeba do tego dużo dokładności i cierpliwości. Wiadomo, że kobieta jest płodna przez 8 dni w cyklu, po tym okresie (jeżeli mamy pewność, że jajeczkowanie sie odbyło, co wynika z naszych obserwacji) zapłodnienie jest niemożliwe. Więc niepłodność poowulacyjna moze być 100%. A jeżeli para prowadzi systematyczne obserwacje jest w stanie wyznaczyć 100% dni niepłodne także przed owulacja. Ale to wymaga i wiedzy i silnej woli i cierpliwości. A o tym wszystkie wiemy i swiadomie wybieramy taka metodę jaka bedzie Nam odpowiadała.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Fogo [Usunięty]
Wysłany: Pon 16 Maj, 2005 15:09
Do tego aby metoda była skuteczna to najpierw trzeba się jej dobrze nauczyć, a my w Polsce niestety mamy mało instruktorów z prawdziwego zdarzenia.
Podręcznik "Ginekologia praktyczna " dla studentów także sytuuje metodę obj.-term. (jeżeli chodzi o skuteczność) niedaleko pigułek .
Więc skuteczność jest wysoka w odkładaniu poczęcia tylko pod pewnymi warunkami, m.in:
- jak się kobieta nauczy
- czy ma do kogo się zwrócic w razie wątpliwości
- czy stosuje się do reguł metody , czy też robi to na swój sposób
- czy ma motywację i chce ja stosować
- czy facet poznał podstawy metody i wspiera kobietę.
NPR moze miec skutecznosc 99%, ale pod warunkiem, ze bardzo scisle przestrzega sie zasad i wspolzyje tylko w dni bezwzglednie nieplodne (po owulacji).
Pozdrowionka
Właśnie to mnie calkowicie odstręcza od NPR, zresztą na okrągło sie trąbi, że to metoda dla małżeństw a nie ludzi, którzy nawet ze sobą nie mieszkają i okazje do pociupciania zdarzają się niezależnie od fazy cyklu.....
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum