Mnie szkoda w momencie, gdy faktycznie to małe dziecię jej spadło - makabra i dramat. Ale chowanie ciała pod krzakiem, kłamanie i inne cyrki - nie wiem. Nie wiem czy mi jej żal, bo wszyscy teraz na niej psy powieszą. Czy...? Ech... nie wiem.
Ja jestem w szoku. Dziecko spadło, faktycznie tragedia, ale po chuj to ukrywała, kłamała, płakała, akcja na całą Polskę? Mi od początku coś nie pasowało, bo jak się w tv wypowiadała to bez emocji. Ojciec stwierdził, że oni nie mają siły tego pokazywać. On rozumiem, ale ona? wypadki się zdarzają...
Ja jestem w szoku. Dziecko spadło, faktycznie tragedia, ale po chuj to ukrywała, kłamała, płakała, akcja na całą Polskę? Mi od początku coś nie pasowało, bo jak się w tv wypowiadała to bez emocji. Ojciec stwierdził, że oni nie mają siły tego pokazywać. On rozumiem, ale ona? wypadki się zdarzają...
Ale z drugiej strony wyobrażasz sobie pójść do ojca i dziadkow i powiedzieć, że 'Upuściłam Madzie i zmarła'? Była w szoku, zaregowała jak zareagowała.
Jestem kurwa w szoku, ale rozumiem.
_________________ I gave you my hand
I said it's okay letting go time to leave here
A co z obdukcją lekarza? Co? Że matka została uderzona czymś w głowę? Albo jej ktoś pomógł (przypuszczalnie ojciec Madzi), albo sama straciła przytomność po całym zdarzeniu - dla mnie są takie opcje.
Ale wkurwiają mnie ludzie, którzy jednoznacznie mówią, że to NIE MÓGŁ być wypadek. Owszem, mógł - moja chrześnica ma teraz dokładnie pół roczku i wierzga nogami tak, że czasami naprawdę ciężko ją utrzymać na rękach. Więc tak - możliwe, że upuściła córkę niechcący.
Później mogła być naprawdę w szoku i robić dziwne rzeczy (porzucenie małej pod drzewem), ale to na pewno nie trwało ponad tydzień... Dlaczego się nie przyznała? Właśnie - albo to, co napisała Rose, albo za daleko to po prostu już w mediach poszło i "głupio" się było wycofać ze swojej wersji.
Tak czy siak - nie odpuściłabym. Okej, wypadek - dobrze, za to nie skazać. Ale za porzucenie dziecka tak ot - owszem, mimo wszystko; mimo szoku itd. Przecież to dziecko mogło żyć nawet po upadku... równie dobrze mogło więc po prostu zamarznąć pod drzewem.
Ale za porzucenie dziecka tak ot - owszem, mimo wszystko; mimo szoku itd. Przecież to dziecko mogło żyć nawet po upadku... równie dobrze mogło więc po prostu zamarznąć pod drzewem.
i ja się pod tym podpisuję
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
a Ja stawiam, że to była zaplanowana z rozmysłem zbrodnia i od początku stawiałam na rodziców , nawet jakby była w szoku to zbyt logicznie jak dla mnie zaplanowała tę akcję z porwaniem, nie zdziwię się jak wyjdzie, że ojciec też był w to zamieszany, bo niby do pewnego momentu podwiózł, potem ona poszła dalej sama, on gdzieś pojechał i co jeśli dziecko wypadło w domu to nic nie wiedział ?? Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takich ludzi i moim zdaniem nic jej nie usprawiedliwia
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Dołączyła: 25 Paź 2007 Posty: 154 Skąd: znad morza
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 00:45
Jestem w szoku! Sledzilam temat Madzi, ale przez mysl mi nie przyszla taka historia.
Wracajac do tematu facebooka, to zgadzam sie z Zoe. Cale szczescie, ze jest tez wiele osob, ktorym los tych skrzywdzonych zwierzat nie jest obojetny (choc to wciaz sa malo!) i nie odstrasza ich widok tych czesto drastycznych zdjec, tylko motywuje do dzialania. Dzieki wydarzeniom na facebooku udalo sie uratowac zycie wielu stworzen, znalezc im domy, ludzie sie interesuja, dziela pieniedzmi. Co prawda nie dzieki facebookowi ale zeszlym roku udalo mi sie znalezc domy dwom psiakom i jestem przeszczesliwa, bo wiem ze w te mrozy grzeja tylki w cieplych domach, a moze nawet pod koldra W swoim otoczeniu rowniez czesto spotykam sie z ludzmi, ktorzy odwracaja glowe od tego problemu, spotykam sie tez z krytyka tego co robie, ale olewam to i ide dalej i dopiero sie rozkrecam.
_________________ Byłoby szczęściem móc uszy i inne zmysły tak zamykać jak oczy.
Wiek: 23 Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 246 Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 01:07
Straszne....po prostu strasznie. I dziwi mnie,że 6msc dziecko tak bardzo mocno upadło,że od razu ze skutkiem śmiertelnym. Mogło żyć i tak jak Szczęściara piszę zamarznąć zostawiona pod drzewem. Szok na pewno minął kilka dni temu i jak ona mogła tak żyć- ze świadomością,że jej córeczką leży pod drzewem na takim mrozie... W głowie mi się to nie mieści! Ona nie może być normalna....
Później mogła być naprawdę w szoku i robić dziwne rzeczy (porzucenie małej pod drzewem), ale to na pewno nie trwało ponad tydzień...
no przecież jak juz się zacznie taki cyrk, to nie łatwo go odwołać następnego dnia rano...
ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji i oceniać na zimno nie jest trudno...
Nie lubię, kiedy ludzie tak z góry kogoś osądzają.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 25 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 456 Skąd: inąd
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 09:10
Straszna sprawa. Nie to, żebym się przechwalała, ale od razu powiedziałam mojemu A., że to matka maczała w tym palce. Od początku mi się nie podobała. Niestety nie myliłam się
Uważam, że ona to zaplanowała, nie wierzę, że dziecko jej wypadło, uderzyło główką, a ona nie szukała dla niego pomocy, nie wzywała karetki. Przecież tak by się zachowała każda normalna matka, prawda? Jeśli to by był wypadek kogoś by powiadomiła. Kłamała przez tydzień, narobiła zamieszania w mediach. Moim zdaniem zabiła córkę, przyznała się tylko dlatego, że sama widziała, że cała akcja zaszła za daleko. Uderzyło mnie to, że nie chce się poddać badaniu wariografem i odmówiła pomocy tego jasnowidza, który stwierdził, że ta sprawa jest dziwna i ma wątpliwości.
Zamiast oddać dziecko, którym podobno i tak zajmowali się dziadkowie (ona potrafiła pójść w tango na dwa tygodnie) to je zabiła. Teraz sąd uzna wyimaginowany nieszczęśliwy wypadek lub jej niepoczytalność. Dostanie 5 lat zamiast dożywocia i git.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum