Chyba kupię sobie suszarkę do włosów - planuję nie wydać za wiele, ale potrzebuje czegoś, co maksymalnie oszczędza włosy (wiecie, na basenie byłam, stwierdziłam, że się przyda ).
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
ja jutro kupuje w rossamnie bo bedzie na promocji za 17 zł, jakas firma vinchi , ale dla mnie wazne zeby tylko dobrze suszyla. w jakies tam efekty pielegnacyjne suszarek nie wierze
W każdym razie - zaczęłam chodzić na basen i by się przydała, więc mi pomóc proszę.
Chyba ważna jest możliwość regulacji temperatury, więc znalazłam taką o:
http://www.agito.pl/product/38741?cid=1116
Powiedzmy, że byłabym w stanie tyle na nią wydać
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Funkcje ma chyba identyczne, ja jestem nią zachwycona -tylko jedno ale: moja jest dość bydlacka, mi to nie przeszkadza, ale uprzedzam, że z tą może być podobnie.
I jonizacja naprawdę robi różnicę, uwierz włosowej maniaczce
Co jest dla mnie megaważne z kwestii technicznych to to, żeby miała taką nakładkę na wylot powietrza (? wszyscy wiedzą osochozi) z drobną siateczką, bo inaczej wkręca włosy. To mówię tak ogólnie, bo wiadomo że Ty Szmaju masz aktualnie krótkie włosy.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Wiek: 26 Dołączyła: 21 Mar 2006 Posty: 45 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 17:18
E tam , ja mam małą ,składaną suszarkę na basen za 20 zł (w plecaku i w torebce zajmuje mało miejsca , a wysuszy bardzo szybko włosy . Ja nie lubię suszarek ,w domu nie robię takiego zabiegu , tylko na basenie
Ja niedawno zainwestowalam w taką. Jest genialna po prostu. Bardzo szybko suszy włosy i przy tym ich nie niszczy. Jestem bardzo zadowolona. Moje genialne szampony + ta suszarka i dawno nie miałam takich ładnych włosów jak teraz.
Tyle,że jak to tylko na basen to chyba za duża inwestycja Tak czy inaczej warto było ja kupic i wszystkim polecam.
Eeee... no ja bym chyba aż tyle nie dała, ale 66 zł:P owszem
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Moje doświadczenia są takie : na początku miałam z 2 suszarki za super wypasioną cenę, gdzieś ok 200 zł m.in. Philipsa - dobra firma przecież, przynajmniej odkurzacze mają świetne, ale padły... Do tej pory nie mogę dojść do tego czy jest to wina użytkowania tych susaszerek przez moją mamę, która mi się do nich podczepiałą [suszenie włosów bez przerwy z 15 minut? swoją drogą nie wiem po co tyle je suszyła, ale ja już nie próbuje nawet tego rozumieć, bo przecieżsuszarka ma suszyć a nie się palić] teraz od jakiegoś czasu używam suszarki za 30-50 zł i się nie pali i nie przegrzewa [puk, puk -żeby odpukać ] Moim zdaniem płaci się za markę, ew. wiadomo że jak ma więcej opcji to jej budowa pochłonęła więcej nieco pracy i materiałów innych... ale i po tych za 200 zł i po tych za 30 zł moję włosy wyglądają dokładnie tak samo
_________________ Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
Ogólnie jonizacja naprawdę dużo daje, ja mam kłaki długaśne i problemowe (delikatne, plączące się) i widzę różnicę. Moja suszarka jest super ekstra wypasiona i kosztowała 63 zika, daję głowę, że niczym nie ustępuje Philipsowi za 200 zł, może poza tym, że nie ma świecących diodek
Ma jonizację, 3 moce nawiewu (2 normalne + turbo), 3 poziomy temperatury + zimny nawiew, jonizację, koncentrator i dyfuzor, no i kratkę ochronną na wlot powietrza. Jest dziesięć razy lepsza niż braun, którego miałam poprzednio.
Tak samo ta MPM, którą podała szmaja jest super jak na mój gust (zresztą jest praktycznie identyczna jak moja).
Wiek: 23 Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 246 Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 14:42
Ja wychodze z założenia,że lepiej kupic sprawdzoną i dobrą suszarke niż wydać 50 zł i niedługo wyrzucić-sorry,ale często tak własnie bywa. Nie żałuję,że ją sobie kupiłam bo naprawdę widać różnicę i to znaczącą. Może to głupie ale najczęściej właśnie tak robie,że odkładam sobie pieniądze na konkretny cel (wtedy to była suszarka) i kupuje taką rzecz jaka wydaje się mi być najlepsza.
A czy moze mnie ktos olsnic, co to, na co itp. jest ta jonizacja?
Bo wlasnie dostalam takowa super droga, philipsowa i sie zastanawiam:)
Ale fajna jest:)
_________________
Życie nie powinno byc podróżą do grobu z intencją, aby dostać się tam bezpiecznie w atrakcyjnej i dobrze zakonserwowanej postaci...
Jest raczej ślizganiem się z boku na bok, z czekoladą w jednej dłoni, winem w drugiej, ciałem gruntownie wyeksploatowanym, totalnie wyczerpanym i z krzykiem... rozkoszy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum