No to ja też się podzielę. Po złej passie, jaka mnie dopadła ostatnio, byłam zdeterminowana, żeby coś ze sobą zrobić. Wyszło więc wczoraj późnym wieczorem, że dogadałam się z kumplem z roku i jadę do jego rodzinnej miejscowości i tam mamy iść na jakąś imprezę do jakiegoś lokalu. W sumie nie wiem, co to za impreza, co to za lokal, jacy ludzie będą, ale trudno

jestem dobrej myśli, może w końcu coś mi się uda