no ja po swoje pierwsze tabletki poszłam do prywatnego gina i przepisał mi Novynette po krótkim wywiadzie bez ani jednego badania, co wtedy uważałam za super sytuacje bo tabletki mialam od zaraz i jeszcze zaoszczędziłam kolejne 80 zeta, ale dziewczyny z forum mnie szybko uświadomiły, że to niedzwiedzia przysługa i obecnie jestem pacjentką pani ginekolog "państwowej" i nie wiem czy można sobie zażyczyć lepszego lekarza
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 22:57
kocur1507 napisał/a:
dziewczyny z forum mnie szybko uświadomiły, że to niedzwiedzia przysługa i obecnie jestem pacjentką pani ginekolog "państwowej" i nie wiem czy można sobie zażyczyć lepszego lekarza
widze wszystkie mnie przekonujecie, ze lepiej czekac i przechodzic rozne badania...
Ale zaciekawiona tym wsyztskim obdzwonilam dzisiaj kumpele i dokladnie wypytalam jak to bylo jak szly po tabletki i zadna nie miala szczegolowych badan robionych, a nic im nie jest...
Sama juz nie wiem co myslec. Potrzebuje tych tabletek, wiec pewnie pojde jutro po nie do pana gin, bo napisal ze nie bedzie z tym problemu, a gdyby cos sie dzialo zglosze sie po prostu ponownie
lena190 [Usunięty]
Wysłany: Wto 14 Lip, 2009 00:25
Paulusia napisał/a:
zadna nie miala szczegolowych badan robionych, a nic im nie jest...
Masz złe podejscie, bo tabletki antykoncepcyjne to nie witaminy, które można brac tak sobie bez poznania organizmu.
mi za pierwszym razem tez przepisała tabletki "ot tak", bez zadnych badan.
jutro ide i - nie wiem, czy zaczynac juz brac tabsy czy jeszcze poczekac - ale poprosze o komplet badan.
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
Nie no, nie żartujmy... Badania muszą być. Paulusia, bardzo fajnie, że Twoim koleżankom się udało, bo miały szczęście, ale Tobie może się nie udać i możesz sobie spustoszyć organizm, po prostu. Jest kilka sytuacji, które są przeciwwskazaniem do przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Radzę o tym poczytać, bo można sobie biedy napytać niepotrzebnie. Zresztą, to, że Twoje koleżanki teraz nie mają żadnych nieprzyjemnych objawów po braniu tabletek wcale nie oznacza, że za kilka lat wątroba im nagle nie odmówi posłuszeństwa. Lepiej zrobić badania i nie narażać się od razu na niepotrzebne ryzyko...
[ Dodano: Wto 14 Lip, 2009 11:02 ]
Paulusia napisał/a:
Ale zaciekawiona tym wsyztskim obdzwonilam dzisiaj kumpele i dokladnie wypytalam jak to bylo jak szly po tabletki i zadna nie miala szczegolowych badan robionych, a nic im nie jest...
Sama juz nie wiem co myslec. Potrzebuje tych tabletek, wiec pewnie pojde jutro po nie do pana gin, bo napisal ze nie bedzie z tym problemu, a gdyby cos sie dzialo zglosze sie po prostu ponownie
A skąd wiesz, że nic im nie jest? Może one też nie wiedzą jeszcze... Nie wszystkie choroby dają objawy w początkowych stadiach rozwoju. I dlatego również nie możesz mieć pewności, że Tobie się nic nie będzie działo, nawet jeśli nie będzie tego widać. Ja bym nie ryzykowała. i zorientuj się też, czy w Twojej rodzinie jest np. skłonność do żylaków, występowała zakrzepica itd. znajdę ulotkę, to dopiszę więcej przeciwwskazań do brania tabletek i przekonasz się, że to wcale nie jest takie proste jak łykanie wit. C.
Właśnie sobie uświadomiłam, że przecież u mnie mama ma żylaki, babcia, ciotka... Co prawda zakrzepicy na szczęście nie. A piguły biorę już rok, chyba się nie "przekręcę" przez to, co...?
Spoko, moja babcia też ma... Ja to podałam tak wiesz... No bo jednak jakieś przeciwwskazanie to jest. Ale podejrzewam, że nie wyskoczą mi żylaki od razu Biorę tabsy 1,5 roku także... acz, zauważyłam przy kostkach bardziej widoczne żyłki... Yhm. Przekręcić się nie przekręcisz.
Ale podejrzewam, że nie wyskoczą mi żylaki od razu Biorę tabsy 1,5 roku także... acz, zauważyłam przy kostkach bardziej widoczne żyłki...
Żylaki i żyłki przy kostkach to nie to samo Ja mam popękane żyłki przy kostkach głównie dzięki zbyt mocno uciskającym ściągaczom skarpet. Warto o tym pamiętać, to jedno. A można zapobiegawczo, w celu wzmocnienia naczynek, łykać rutinoscorbin..
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wiem, wiem, że nie to samo Natomiast nie miałam, a mam. także możliwe, że to takie "zaczątki" czegoś poważniejszego Ale póki co, to się nie przejmuję. Dzięki. Hmmm... no, wit. C nie łykam w ogóle, więc może faktycznie, pora zacząć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum