Chciałam udać sie do gina jeszcze przed spodziewanym okresem, ale niestety sie nie udało...
I tutaj zaczęłam się zastanawiać:
Czy moge isc do gina w 3 dniu cyklu i poprosić o tabletki anty? A co za tym idzie zacząć je brac wlasnie w tym dniu?
Czytalam kilka artykułów na ten temat i niby mozna, ale trzeba sie zabezpieczać przez kilka kolejnych dni np. prezerwatywa. Aczkolwiek ta odpowiedz dotyczyla zazwyczaj dziewczyn które juz braly wczesniej tabletki, a mnie zastanawia czy jezeli ja chce sprobowac doustnej antykoncepcji pierwszy raz, tez moge tak postapic.
Tak również ale pamiętaj że lekarz raczej nie przepisze Ci tak z marszu bez żadnych badań tabletek antykoncepcyjnych.
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 08:42
To dziwne bo wszystkie znajome, które chodziły do gin dostawały juz tabletki na pierwszych wizytach... A potem jeżeli ewentualnie coś było nie tak, miały sie zgłosić
Możesz, możesz ale właśnie, zależy na jakiego lekarza trafisz. Są tacy, którzy przepisują po samym wywiadzie, a są i tacy, którzy odsyłają pacjentkę na badania, nim przepiszą jej tabletki. Tak czy siak musiałabyś się zabezpieczać dodatkowo, więc może teraz zadbaj o wykonanie niezbędnych badań, idź już z wynikami do ginekologa (po badaniach na pewno Ci tabletki przepisze) i zacznij brać je od 1. dnia następnego cyklu. Wtedy będziesz zabezpieczona już od 1. tabletki
[ Dodano: Pon 13 Lip, 2009 08:45 ]
Nawiązując do Twojej kolejnej wypowiedzi Paulusia, a uważasz, że to dobrze wypisywać recepty na tabletki, które ingerują w organizm bez uprzednich badań? Wiesz, że te tabletki mogą wątrobę wyniszczyć (i nie tylko)?
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 08:52
Szczęściara napisał/a:
Nawiązując do Twojej kolejnej wypowiedzi Paulusia, a uważasz, że to dobrze wypisywać recepty na tabletki, które ingerują w organizm bez uprzednich badań? Wiesz, że te tabletki mogą wątrobę wyniszczyć (i nie tylko)?
Z jednej strony dobrze z drugiej nie... Bo z jakiej racji kobieta ma płacic 2 razy za wizyte, na jednej zrobia jej badania a na drugiej przedstawia i wypisza lek?
Poza tym kilka znajomych zmieniało tabletlki bo po prostu zle sie po nich czulywiec i tak ponownie musialy isc do gina...
a u mnie wyszla bardzo nietypowa sytuacja i wrecz musze brac te tabletki, bo kolejnego okresu nie zniose...
Ja ostatnio byłam u ginki którą poleciły mi koleżanki bo mówiły że niezależnie w jakim celu do niej idziesz to robi Ci podstawowe badania i tak sami mi kazała zrobić sobie morfologię i ob, zbadała mnie i mam niewielką nadżerkę a pod koniec przyszłego tygodnia mam mieć usg. Też się na początku z tym śpieszyłam ale doszłam do wniosku że lepiej najpierw zrobić sobie badania a dopiero potem zacząć przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych.
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 08:54
Belissima napisał/a:
Też się na początku z tym śpieszyłam ale doszłam do wniosku że lepiej najpierw zrobić sobie badania a dopiero potem zacząć przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych.
Bylam juz raz u pani ginekolog , ktora nawiasem mowiac okazala sie straszna wiedzma i wykryla u mnie lekka nadzerka, dostalam caly karton lekow i juz wszystko jest dobrze, bylo to ok 3 miesiecy temu wiec wydaje mi sie ze kolejne badania po 3 miesiacach nie sa konieczne...
Bylam juz raz u pani ginekolog , ktora nawiasem mowiac okazala sie straszna wiedzma i wykryla u mnie lekka nadzerka, dostalam caly karton lekow i juz wszystko jest dobrze, bylo to ok 3 miesiecy temu wiec wydaje mi sie ze kolejne badania po 3 miesiacach nie sa konieczne...
Ale co to są za badania? Że włoży Ci wziernik do pochwy a potem dwa palce i sprawdzi? (tak przynajmniej było u mnie). Zajmuje to może 2 - 3 min i jak dla mnie to ja mogę być tak badana przy każdej wizycie jeżeli by to było konieczne.
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
Zawsze badania są konieczne. Chociażby próby wątrobowe... Naprawdę, uwierz, że warto je zrobić. Moja koleżanka już po 4 miesiącach stosowania tabletek (przepisanych wyłącznie na podstawie wywiadu) miała koszmarne problemy z wątrobą. Koszmarne. Tabletki musiała odstawić natychmiast. Więc nie wiem, czy jest sens sobie tak szkodzić. Patrz, dlaczego dwa razy za wizytę? Zadzwoń do tej ginekolog (albo do innej/innego, jeśli ta "jest starą wiedźmą" i Ci nie odpowiada) i zapytaj jakie badania musisz sobie zrobić przed wizytą u niej w celu przepisania tabletek. Ona Ci powie, Ty idziesz, robisz badania (w jakimkolwiek laboratorium - to też nie jest jakieś koszmarnie drogie, umówmy się). Już z wynikami pójdziesz do niej i za wizytę u gina płacisz raz. Zresztą, jeśli chcesz oszczędzać na zdrowiu, to już Twoja sprawa... Wydaje mi się jednak, że to nierozsądne.
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 09:04
Belissima napisał/a:
Ale co to są za badania? Że włoży Ci wziernik do pochwy a potem dwa palce i sprawdzi? (tak przynajmniej było u mnie). Zajmuje to może 2 - 3 min i jak dla mnie to ja mogę być tak badana przy każdej wizycie jeżeli by to było konieczne.
W ten sposob nie chciałabym być badana bo było to tak bolesne, ze myslalam ze strzele jej w leb za takie traktowanie. Nie wiem czy tak jest zawsze czy ta kobieta byla po prostu tak 'brutalna' A poza tym zrazilam sie do niej bo widac zalezalo jej tylko na pieniadzach, powiedziala ze tabletek mi nie przepisze bo jestem za mloda i kto to wizial seks w tym wieku (18 lat) i mam sie znowu zglosic na te same badania... Wiec krotko i na teamt: kase zgarnela nic nie pomogla i jeszcze badanie z łaską... Szczyt po prostu.
Dlatego napisałam... możesz iść do innego ginekologa. No litości... czy tylko jedna kobieta jest ginekologiem w Twojej okolicy? boleć Cię mogło przez tę nadżerkę właśnie. Mnie przy badaniu wziernikiem nigdy nie bolało, a chodziłam do dwóch ginekologów (każdy był mężczyzną).
Więc skoro była "brutalna", zależało jej tylko na pieniądzach i Cie do siebie zraziła to idź do innego ginekologa a najlepiej na ubezpieczalnię to nie będziesz musieć płacić za badania.
Byłam już u dwóch babek i mnie badanie wziernikiem nie bolało.
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
Paulusia [Usunięty]
Wysłany: Pon 13 Lip, 2009 09:16
Szczęściara napisał/a:
Mnie przy badaniu wziernikiem nigdy nie bolało, a chodziłam do dwóch ginekologów (każdy był mężczyzną).
Dlatego tez teraz chociaz bardzo wstydliwe to dla mnie - pojde de ginekologa-mężczyzny
Belissima napisał/a:
to idź do innego ginekologa a najlepiej na ubezpieczalnię to nie będziesz musieć płacić za badania.
Do tego lekarza do którego chce isc mozna tylko prywatnie, ale wlasciwie nie robi mi to roznicy bo nie mam jak na razie ubezpieczenia
Moge zaplacic byle leakrz byl kompetentny.
Mężczyźni są delikatniejsi zazwyczaj, naprawdę Popytaj jakieś koleżanki, albo kogoś innego zaufanego, którego ginekologa mogłyby polecić. Czasem warto skorzystać z takich rad. Zadzwoń, umów się na wizytę i od razu powiedz, że będziesz chciała tabletki i przed wizytą chciałabyś sobie zrobić badania i prosisz, żeby Ci powiedział jakie. I to wszystko. Za wizytę zapłacisz raz, tabletki dostaniesz już po 1. i wszystko będzie w porządku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum