i z tym się zgodzę,że troszkę mnie to stresuje, ale z drugiej strony i go rozumiem, dlaczego tak to przeżywa...fakt-mamy wspólne plany, ale na dzieci jest troszkę za wcześnie i on o tym wie bo jestem na takich studiach, że po prostu muszę być sprawna fizycznie bo inaczej będzie nie za ciekawie

a na razie zostaje mi odliczanie dni, godzin, sekund i czekanie....