moje literackie fascynacje
ach, przede wszystkim literatura rosyjska, nie wiem, jak to sie stalo
Wladimir Nabokow - i to nie tylko
'Lolita', ktora bedac dzielem-skandalem przeszla do klasyki literatury (paradoks, nie?), ale przede wszystkim
'Zaproszenie na egzekucje' - co on tam wyprawia z mozgiem czytelnika, to nie da sie tego opisac tak po prostu.
oczywiscie
Michail Bulhakow - 'Mistrz i Malgorzata' - jedna z najbardziej ukochanych powiesci.
w kregu literatury rodzimej
Gombrowicz -
'Ferdydurke' takie powiesci powinny byc w liceach przede wszystkim
Witkacy -
'Nienasycenie' i
'Pozegnanie jesieni', dramaty tez sa dobre ale juz nie bede ich wymieniac po kolei
ksiazka, w ktorej sie mocno zakochalam, to
'Dzieje Tristana i Izoldy' - nie wiem czemu, moze dlatego, ze to taki piekny romans...
a dziewczyny znacie Elizabeth Dored? jak nie to polecam -
'Kochalam Tyberiusza' - o corce Augusta, Julii, ktora zostala przez niego potem skazana na wygnanie do konca zycia, bardzo fajna, wzruszajaca powiesc, z fajnymi watkami
i jeszcze Graves, ach, Graves:
'Ja, Klaudiusz' oraz
'Klaudiusz i Messalina'
bo o takiej klasyce jak Tolkien to nawet nie bede wspominac
A!!!
i jeszcze Emily Bronte -
'Wichrowe Wzgorza' - jak ja moglam o tym zapomniec
i bardzo, ale to bardzo polecam - tu zapodaje prywate - kryminaly
Marka Krajewskiego -
'Smierc w Breslau',
'Koniec swiata w Breslau' i
'Widma w miescie Breslau' - czemu polecam? bo to dobre kryminaly, a poza tym jak mam nie polecic goscia, ktory jest doktorem w moim instytucie (jest filologiem klasycznym)