Zaręczyny były już dawno, bo w kwietniu zeszłego roku, więc nic dziwnego że ślub w planach, ale teraz zamówiliśmy już parę rzeczy to mogę się pochwalić. Mamy zamówiona salę, orkiestrę, ciasto, "wiejski stolik" i kamerzystę.
Do zamówienia mamy ... całą resztę.
Zastanawiamy się teraz aktualnie nad fotografem. Chcemy, żeby zrobił nam zdjęcia w kościele tylko i potem innego dnia w tygodniu w plenerze, ale strasznie się cenią fotografowie u mnie za taką usługę. Za zdjęcia na płycie + fotoalbum z chyba 30 zdjęciami chcą 1300zł

to troszkę za dużo chyba wg mnie.
Zastanawiamy się też nad "winietkami". Wesele będzie spore, bo na około 220 osób i chcemy żeby nie było potem sytuacji że zostaną "porozrzucane" pojedyncze miejsca za stołami i parami nie będzie miał ktoś gdzie usiąść. Mieliśmy tego roku 8 wesel (w tę sobotę będzie 9te) i takei sytuacje miały niestety miejsce - ktoś chciał siedzieć koło kogoś, ale miejsca były zajęte, a gdzieś indziej pojedyncze wolne i stało sobie 8 osób koło stołów i kręciło się...a rodzice państwa młodych mieli blady strach w oczach że rzeczywiście miejsc wolnych zabrakło!!
No i szereg innych spraw na nas czeka - ksiądz - bo chcemy ślubować w parafii która nie jest ani moją ani połówka mojego, nauki - bo ja mam papierek ze szkoły że je ukończyłam a mój A. nie ma, wybór sukienki, zaproszenia, .... przeraża mnie to tak powolutku...
Ja nigdy nie chciałam dużego wesela za bardzo - to raczej jest tak że ślub nasz, a wesele naszych rodziców - to ich decyzja że tyle rodziny trzeba zaprosić, no i to oni w dużej mierze za wesele zapłacą, więc nam wypada się tylko dostosować... no i gdyby się tak dało, to jeszcze dobrze się bawić
PS. Gratulacje Freyah:) Fajnie że będziemy ślubować tego samego dnia:)