Czesc
Zalozylam ten temat, bo jakos sie nie moge uspokoic, a czekanie nie jest w mojej naturze.. No wiec opis calej sytuacji.. Dwa czy trzy dni po ustaniu ostatniej miesiaczki wspolzylam z moim facetem.. Jednakze przy wyjmowaniu czlonka z pochwy prezerwatywa sie obsunela i kilka kropel spermy spadlo na wargi sromowe.. Troche sie przejelam, ale wiedzac, ze niedawno przestalam miesiaczkowac, a ze mam regularne okresy, wiec dalam spokoj.. Teraz zbliza sie koniec sierpnia, gdzie u mnie okres powinien sie normalnie pojawic, a go nie ma.. Niedawno zrobilam test.. Odrazu wykazal brak ciazy.. A ja od kilku dni czuje sie, jakbym miesiaczkowala, tzn. mam bole podbrzusza, jajniow, glowy, wszystko na swoim miejscu i w odpowiednim czasie, tylko ze zamiast okresu mam uplawy podobne do tych w czasie dni plodnych.. Wiem, ze na przesuniecie okresu moze wplywac fakt ciaglej pracy i meczenie organizmu, nie wysypianie sie i zmiana otoczenia, bo pracuje obecnie we Francji... Ale wczesniej od dwoch miesiecy wszystko bylo normalnie.. Dlatego od tygodnia sie dosyc niepokoje.. Moze ktos ma cos do powiedzenia na ten temat?