heh no to mi się przypomniało
Rok temu pracowałam na basenie w kawiarni.Kiedy odbywały się mistrzostwa mieliśmy do rozdania darmowe lody na gałki, dla dzieci. Następnego dnia była już kąpiel ogólna na basenie. Dwóch nawet młodych ratowników, których jeszcze nie znałam , chcieli kupić jakiegoś loda na patyku. Więc się pytają- " Czy możemy kupić jakieś lody , najlepiej na patyku" , a ja , że wtedy zostały nam tylko te z mistrzostw walnełam- " Oj, niestety nie mamy takich, ale mogę Ci zrobić za darmo.." (chodziło mi , że im te na gałki nałożę bo i tak były do rozdania...) hmm... chcielibyście zobaczyć ich wyraz twarzy, wyglądało to jakoś tak -

,

Drugi ratownik który stał obok niego, głośno zakaszlał i ze śmiechem wyszedł z kawiarni , a pierwszy powiedział , że mogą być..

straszna klapa...Heh a to jeszcze było na początku naszej znajomości...