Witam, przepraszam jeśli było. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Miałam torbiel jajnika, teraz mam znowu - poprzednio odczuwałam charakterystyczne kłucie jajnika. Lekarz przepisał mi na obecnego torbiela znów inną antykoncepcję (poprzednie próby zwalczania zakończyły się laparaskopią - miałam w tedy cilest i marvelon). Znów mam ból typowy przy torbielu, jednak jest on częstszy i trwa dłużej (wcześniej raz - dwa razy w tygodniu po 2 - 3 kłócia w dniu, ostatnio co chwilę bolało ok 4 godzin i prawie codziennie). Na ulotce z tabletek (mercilon) pisze, że może zaostrzyć endometriozę. Nie ma możliwości dostać się do ginekologa prędzej niż 27 maja (prywatnie, o NFZ mogę pomarzyć), a jestem obecnie w przerwie między 1 a 2 opakowaniem. 2 dzień przerwy, czuję się "zdrowa", nic mnie nie boli - bolało przy braniu i wcześniej troszeczkę, przy tabletkach gorzej. Czy powinnam dalej brać tabletki? Czy powinnam zaniepokoić się bólem? Nie wiem czy jest to normalne czy może większy (ale nie aż tak tragiczny) ból może świadczyć np. o powiększaniu się torbiela? Nie wiem co zrobić.. Brać je dalej czy dać sobie spokój i szukać jakiegoś lekarza na już, który mi powie czy to normalne czy nie? Tym bardziej, że lekarza mam lipnego, bo tabletki miałam przepisywane - nie dobierane bo żadnych badań nie miałam. Przy pierwszym torbielu jeszcze mi zlecił marker ca 125, teraz nic. Po prostu na oko testujemy czy coś mi pomoże...
Pozdrawiam serdecznie i z góry dzięki za odpowiedź.
Jestem w podobnej sytuacji u mnie lekarz zastanawiał się nad odstawieniem tabletek, gdy pojawiła się druga cysta. Ale ostatecznie zrezygnowaliśmy. Jak długo już masz tę torbiel? Czasem jest tak, że one się same wchłaniają. Mnie np. pierwsza zniknęła przy okazji innej laparoskopii w obrębie jamy brzusznej po 3,5 roku od pojawienia się. Inne można spróbować czopkami potraktować (ja mam teraz taką formę leczenia), może ich otoczka zmięknie i pękną (np. przy intensywnym seksie - tak mi lekarz powiedział ). A inne niestety trzeba laparoskopowo usuwać...
Cóż Ci doradzić... jeśli
lovelydream napisał/a:
lekarza mam lipnego
, to poszukaj innego, skoro i tak nie na NFZ, tylko prywatnie chodzisz. A to, że tabletki były dobierane na podstawie wywiadu - zazwyczaj tak jest. Tym bardziej, że nie da się zrobić super badań hormonalnych, które na 100% gwarantują Ci, że wszystko będzie idealnie.
Też miałam markery robione... jeśli wyszły negatywnie, to super, ale... nie do końca stwierdza to co dalej - to też opinia kilku lekarzy, u których byłam konsultowana (nie tylko ginekologów, chirurgów, ale i endokrynologów).
Możesz tylko zmienić lekarza, ew. przejść się na USG, ale nie przezpochwowe, tylko przez jamę brzuszną. Wtedy jest lepszy rzut niż w usg przezpochwowym i więcej widać (to też przerabiałam już). Najlepiej nie raz, tylko kilka. Jeden miesiąc USG - krwawienie - znowu USG. Tylko tak można stwierdzić, czy Twoja torbiel się powiększa, przemieszcza, czy co się z nią dzieje.
p.s. moja wypowiedź opiera się głównie na opiniach lekarzy, którzy się mną zajmują.
[ Dodano: Wto 17 Maj, 2011 18:30 ]
A, jeszcze jedno - cysta na jajniku wcale nie musi oznaczać endometriozy.
Witam, tą wykryto w lutym, ale niewiele było widać bo byłam na usg przez powłokę brzuszną z nfz i nie wytrzymałam 1,5 godziny czekania na pełnym pęcherzu (gdybym wiedziała zaczęłabym pić dopiero po drodze), ostatecznie potwierdzono to w kwietniu. Mała jest (3 x 1), poprzednią miałam znacznie większą (6 x 8cm) i strasznie się obawiam, że będzie mi rosła znów do takich rozmiarów.
Chcę zmienić lekarza ale nie wiem na jakiego. Różne są opinie, z NFZ dopiero od czerwca mogę się pytać, prywatnie szukam przez znajomych ale nie wiem jak będą terminy. Ten, którego teraz mi polecono przyjmuje w poniedziałki i środy - dzisiaj nie mogłam nawet jeśli by mnie przyjął, spróbuję dobić się na poniedziałek z rana - bo wieczorem już tabletki muszę zacząć. O ile załapię się na termin.
Zaskoczyłaś mnie, że przez brzuch lepiej widać niż przezpochwowe - mój lekarz twierdzi odwrotnie. Ale będę regularnie chodzić, co miesiąc. Do tej pory usg miałam robione co 2 -3 miesiące. Także przy poprzedniej torbieli. Ale najpierw muszę gdzieś dostać się na termin - bo nie tylko z wizytami jest ciężko ale i na usg ciężko się dopchać (po ostatnim 15 kwietnia tuż po wyjściu z gabinetu ze skierowaniem dostałam termin 6 lipca).
Tylko zastanawia mnie co jeśli nie załapię się na termin przed poniedziałkiem - brać dalej tabletki? Nie zaszkodzą? A gdyby w trakcie coś było nie tak to można je od tak odstawić czy lepiej brac do końca opakowania?
Nie wiem co o tym bólu myśleć, czy jest to normalne czy nie, nie wiem czy panikuję czy coś przeczuwam... Ale wcześniej przy poprzedniej torbielce nie odczuwałam takiego niepokoju.
Dzięki wielkie za odpowiedź:)
ps. właśnie mnie olśniło, że dziś był wtorek - ale mam dziś zakręcony dzień. Niestety mój upatrzony lekarz ma do 11:30 a ja na miejscu najwcześniej moge być o 12:/ Ale spróbuje pokombinować by iść w poniedziałek na usg - i jeśli się uda w piątek na konsultacje do mojej (bo pytałam się dzisiaj w rejestracji ale powiedziano mi, że jest na wybrane godziny i jak ma za dużo pacjentek to nie przyjmuje ich po prostu - więc z góry założyłam, że ona odpada, ale przedzwonię jeszcze). Pytanie tylko jak w niepublicznych poradniach wygląda usg - czy zrobi tylko badanie, czy w cenie jest też konsultacja - bo w tedy mogłabym z innym lekarzem pogadać i zaoszczędzić 80zł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum