Dziewczyny, czy któraś z was spotkała się z transporterem dla kota otwieranym też z góry? Weterynarz był pewny że są takie. A pani w sklepie strasznie się dziwiła i powiedziała, że takich nie ma. Jeszcze wysmiała mnie, że jak to kota nie umiem wyjąć. Problem w tym, że Muniek nie chce dobrowolnie wejść do tego otworka ani potem wyjść.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
O tak, coś takiego, tylko u mnie tego pewnie nie dorwę.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
są takie całe [plastikowe, które z przodu tylko mają otwieraną kratkę, ale za to w połowie są zatrzaski i mozna całą pokrywę górna zdjąć.
zaraz poszukam, one bardzo popularne są i bardzo przydatne jak kot chory,
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
No tak, ta pierwsza jest ok. U mnie w sklepie pani powiedziała, że tak łatwo tego nie otworzę no a rozpakować nie pozwoliła. Ciekawe gdzie w Bytomiu ten sklep jest, bo Grotniki to w ogóle nie wiem gdzie sa.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
mogę dać znać jak wygląda, ale nie wiem kiedy go kupię.
nie mam za bardzo kasy, a mój kot rzadko chodzi do lekarza, ale ciężko ją wyciągnąć z koszyka zawsze, wiec chyba najwyższy czas
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Nasza Mruśka ma dokładnie taki sam, czarno-czerwony - bardzo go lubi i wchodzi do niego z własnej woli, nawet ot tak, zeby sobie posiedzieć - dziwna ta nasza kota
Mój też nie chce wychodzić z koszyka. Zastanawiam się czy te transporterki za małe nie będą.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Kupiłam ten z pierwszego linka od Guzika. I muszę powiedzieć, że nie bardzo jestem zadowolona... Klatkę owszem można otworzyć "w połowie" ale wtedy odpadają drzwiczki przednie i nie można jej całkiem rozłożyć "pół na pół" zeby wsadzić kota i zamknąć. Trzeba by wtedy otworzyć wszystkie 5 zawiasów a to wcale nie łatwe. Boję się, że Muniek w tym czasie ucieknie. Drzwiczki dosyć małe - Muniek jednak duży jest. Nie wiem czy nie lepsza byłaby klatka dla gryzoni jakaś. Dzisiaj próba generalna.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
no właśnie też się czaje na coś tkaiego, tlyko mój kot to też kloc jest i wydaje mi się, ze w ten od Guzika by się nie zmieścił, są w ogóle produkowane takie rzeczy w wersji XL?
_________________
When in trouble when in doubt
run in circles, scream and shout.
Klatkę owszem można otworzyć "w połowie" ale wtedy odpadają drzwiczki przednie i nie można jej całkiem rozłożyć "pół na pół" zeby wsadzić kota i zamknąć.
A widzisz, bo te drzwiczki mają mocowanie z boku, nie?
A ten co my mamy ma mocowaną kratkę w góry, więc jak się ściąga górną pokrywę to razem z drzwiczkami - to jest plus.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum