Przepraszam, że będę klnąć, ale się nie da...
Co za kurwa pojeby... Moim znajomym właśnie pękła gumka... Poszłam pomóc im szukać lekarza, który by przepisał Postinor Duo. Zadzwonilam do przychodni, lekarki już nie przyjmują. Poszłam z koleżanką do mojej lekarki rodzinnej, powiedziała, że ona nie ma jej kartoteki i że w ogóle nie może... Skierowała nas do przychodni. Poszłyśmy do przychodni, stara purkwa z "miłym" uśmiechem na twarzy oznajmiła: my takich środków w ogóle nie przepisujemy. Udałyśmy się do szpitala, pielęgniarki skierowały nas do izby ginekologicznej, tam lekarz powiedział mojej koleżance, że nie może jej tego przepisać, bo musiałby jej zbadać piersi, a także dlatego, bo to jest nielegalne i jeszcze z jakiegoś powodu... Zadzwoniłam do mojego prywatnego lekarza z pytaniem czy przepisze, to powiedział, że NIE!
Ja niestety musiałam znajomych opuścić, poszli na pogotowie. Wątpię, żeby tam im przepisali... Niestety biorę yasmin, więc nie mogę im pożyczyć moich tabletek do metody yuzpe...
Jestem tą całą sytuacją po prostu zbulwersowana... Jak tak można? A potem się dziwić, że tyle jest niechcianych ciąż....
to moze niech idzie do Twojego gina i niech jej przepisze micro? a p oza tym nielegalne? to po cholere to niby jest jak nielegalne.. jeszcze taka sciema.. ja bym tego tak nie zostawiła.. badać piersi aby przepisać? o lol ale kurna problem ;/
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
proponuje lekarza studenckiego. Raczej unikam takich, ale z receptami i zwolnieniami raczej nie ma tam problemów.
W sprawie nielegalności zostalo wyslane pismo o delegalizacje antykoncepcji po, ale ze wzgledu na mase procedur szanse są niewieliei
Ostatnio zmieniony przez magribi Wto 10 Lip, 2007 14:14, w całości zmieniany 1 raz
No właśnie im napisałam, żeby znaleźli jakiegoś gina, który przepisze im tabsy do metody yuzpe... Ja jestem zszokowana całą tą sytuacją... naprawdę...
A lekarz studencki? ehh... ja mieszkam w małej mieścinie z 20tyś mieszkańców...
_________________
psychoza [Usunięty]
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 14:25
Wydaje mi sie ze jak by nielegalne to było to by k.... w aptekch tez było niedostepne!!!Jakoś niepotrafie w to uiezyc ze wszyscy giny tak postepują. Ja kiedyś tez miałam taka wpadkę w nocy około 2 i poprostu pojechałam na dyzór do szptala, lekarz gin mnie nie przyjoł bo poród odbierał, ale receptę wypisał mi internista-uważam iz to normalan sprawa juz sie na ten temat wypowiadałam....(skoro k.... sa w aptekach te tabsy to chyba własnie poto zeby je wykupić w nagłych przypadkach.)
foxy [Usunięty]
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 14:37
ladnie, ladnie.. zenada na maxa1 nie dosc, ze lekarze strajkuja, pielegniarki tez, to jeszcze nie przepisza leku, bo co.. bo jest nielegany ? postinor jest w aptece i jest w uzytku, wiec o co chodzi? o badanie piersi przez wypisanie reepty...?
szkoda slow
psychoza [Usunięty]
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 14:42
Badanie piersi przed wypisaniem recepty....hehhehe ale jazda,to na to wychodzi że nawet niedoszło jeszcze do zapłodnienie w ogóle,ale ten gin juz bada piersi pewnie WYKRYWA WCZESNĄ CIĄŻĘ----której niema (Więc proponuję drogie panie powiększyć sobie piersi przed wizytą po postinor
Tłumaczenie sie etyko jest rowniez bzdura. Nawet jesli jakis szalony plemnik dotarl na miejsc to przez czas w ktorym mozna postinor zarzyc wytworzy sie jedeyni zlepek komorek. Nie ma tam nawet zaczatkow ukladu nerwowego...
jakos nie moge uwierzyc w taka sytuacje...
moze ja mialam szczescie ze trafilam przy WPADCE na takiego wylajtowanego gina...
jejku... ciekawe!
a pozniej gazety sie rozpisuja o dzieciach w beczkach, albo na smietnikach... skandal
Wiek: 23 Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 246 Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 15:01
Ja miałam identyczna sytuację. Zapomniałam tabletki i jedynym wyjściem było pojechanie na izbę przyjęć do szpitala, bo ja to już w ogóle w małej miejscowości mieszkam. Na izbie powiedział,że ona nie może mi postinoru przepisać i wysłała na odział ginekologiczny. ginekolog powiedział,że o tej godzinie to on nie może i w ogóleże szpital to nie jest od tego. W Polsce tak jest...Albo lekarze nie znają swoich kompetencji, albo są złosliwi i bez dodatkowych opłat w postaci łapówki nie da rady niczego zdziałać...
ja bym tych lekarzy powoływała za niedopełnienie swoich zadań lekarskich.. co innego gdyby miał papierek, ze się zrzekł wypisywania tego leku bo to nieetyczne co do jego religi czy czegoś tam
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
psychoza [Usunięty]
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 15:09
Bez kasy niema nic w Polsce-ale to nietylko dotyczy lekarzy tylko wszystkiego...ale co tu pisać to niewatek na taki temat.
foxy [Usunięty]
Wysłany: Wto 10 Lip, 2007 15:47
Cytat:
proponuje lekarza studenckiego
sa wakacje i tacy lekarze na okres wakacji nie przyjmuja.. poza tym trzeba sie do niego zapisac w swojej uczelni na podst. specjalnej deklracji, wiec tez nie przyjmnie od razu....<bynajmniej u mnie tak jest>
poza tym, niewiadomo czy w ogole przyjmuje i gdzies tam nie strajkuje.
Poradzilam im, zeby zapisali sie na wizyte do tego mojego gina. No i zapisali sie na 18,45. Beda probowali dostac stediril, micro albo rigevidon... Mam nadzieje ze uda sie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum