Zanabyłam w końcu jakiś trochę lepszy tusz
Masterpiece Max Max Factor
Z moich krótkich i cienkich rzęs robi cudo. Są długie - aż dotykają mi skóry pod brwiami xD Ładnie podkręca, pogrubia. Nie obsypuje się i nie odkształca pod wpływem działań dziennych. Ładnie rozdziela, przez co mam wachlarzyk. Jedna warstwa uwidocznia rzęsy, ale ja nakładam kilka, co daje fajny wyraźny efekt. Nie ma tzw pajęczych łapek. Szybko schnie
Kolor jest czarny, ale nie jakoś mocno czarny.
Ogólnie bardzo zadowolona jestem, bo nie muszę obecnie niczego poza tuszem używać
ironia, ostatnio zastanawiałam się nad nim, ale jednak wybrałam już sprawdzony Max Factor 2000Calorie. Max Factor ma ogólnie bardzo fajne tusze, False Lash np.
Masz jakieś porównanie tego Masterpiece do 2000Calorie albo False Lash Effect?
mam 2000Calorie mi pogrubiał, też byłam z niego zadowolona, a tu jednak jest spore wydłużenie i podniesienie. Mniej pogrubia, ale ja też nie potrzebuję mieć super grubych :)chcę by były widoczne
miałam jeszcze jakiś tusz Sephory, on kosztuje stacjonarnie 99 zł i była miernota, a efekt miał być jak przy Masterpiece Max.
Ogólnie to korzystam tylko z opcji "look 1", bo "2" strasznie skleja, nie mam pojęcia od czego to zależy, chyba od tego, że jak się wyciąga szczoteczkę do look 1 to nie ma na niej aż tyle tuszu co w 2. Lubię spiralne szczoteczki i nienawidzę 'szczot' na rzęsach
ja ze wszystkich jakie miałam do tej pory okazje korzystać polecam RIMMEL Max bold curves
Cudownie pogrubia, wydłuża, podkręca.
Dla mnie najlepszy!
Jedyne co to trzeba pamiętać, że po wyciągnięciu z tubki trzeba dobrze obetrzeć z nadmiaru tuszu. Poza tym nie śmierdzi, nie sypie sie, oczy nie bolą ani nie pieką.
Ogólnie wg mnie cudo! i nie sądze ze zamienie go na inny.
ironia, oj mam ten tusz i jest super!! na początku świetnie pogrubia, wydłuża jest mega! jednak zauważyłam że po pewnym czasie zaczyna trochę wysychać i już nie ma tak spektakularnego efektu. Jednak naprawdę jestem zadowolona
Kobiety kochane
Znalazłam idealny tusz w idealnej cenie: http://wizaz.pl/kosmetyki...p?produkt=46622
Ma gigantyczną szczoteczkę, która robi z moich rzęs cudo i kosztuje niecałe 12 zł
A tak w ogóle zakochałam się w tej firmie i w tej serii 'I love extreme'
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
Ech, dla mnie tusze z gigantyczną szczoteczką z miejsca odpadają, bo mam podobno gęste rzęsy które się kleją. Za to pasuje mi całkiem Clinique biały, z zieloną szczoteczką - nie pamiętam jak się nazywa. Co prawda potrafi się rozmazać czasem i aplikacja jest mało "czysta", ale efekt jest fajny.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Kurczę, jak kupiłam Stiletto w nadziei, ze będzie choć trochę podobny do mojej wielkiej miłosci Lash Styslit (kto im pozwolił ten tusz wycofać, no! ), ale niestety...
fajny jest na co dzień, naturalny bardzo efekt, ale to nie sa moje piękne rzęsy...
bu.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum