Przenieście ten temat do śmietnika, bo aż strach to czytać... :O
nie no, temat jest ok, ale posty niektórych po prostu zwalając z nóg
Lullaby [Usunięty]
Wysłany: Pią 31 Lip, 2009 09:22
lena190 napisał/a:
rikitiki, rozumiem o co Ci chodzi, jednak to forum czytają młode osoby, które nie mają pojęcia o antykoncepcji i jeśli trafią na Twój post pomyślą, że w ten sposób uchronią się przed ciążą.
Dokładnie...pomyślą "no cóż, skoro ona mogła tak robić, to może mnie też się uda..."
A stosunek przerywany to nic innego jak stosunek, którego następstwem może być dziecko
No dobrze już wszystko zostało wyjaśnione a teraz niech ktoś to do śmietnika przeniesie bo za chwilę zgłoszą się dziewczyny które przeczytały na antyforum.pl że stosunek przerywany jest metodą antykoncepcji i jak to się stało że zaszły w ciążę...
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.
"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
rikitiki [Usunięty]
Wysłany: Wto 04 Sie, 2009 22:11
Byl to jednak nasz sposob antykoncepcji. Chociaz juz teraz aboslutnie nie jest, bo zaslzam po nim w ciaze. Stalo sie to po porodzie. Troche 'lepkie' to tlumaczenie, ale mowiąc o fizjonomii, mialam na mysli budowe mojego u.rozrodczego, ktory po poridznie zrobił sie bardziej drożny?
Wcześniej przez 4 lata, w dni plodne i nie, nie zachodziłam w ciąże. A zaraz po porodzie zaszlam. Dokładnie 8 meisiecy pozniej.. Przyznam sie nawet, ze nie byl to klasyczny stosunek przerwany, bo stosunku nie było. Jednak nasienie przedostalo sie tam, 'gdzie trzeba', w związku z czym na tescie wystapily TE 2 kreski.....
Wcześniej przez 4 lata, w dni plodne i nie, nie zachodziłam w ciąże. A zaraz po porodzie zaszlam.
Że jak??!!
No skoro zaszłaś w tą ciążę znaczy, że cztery lata z rzędu wam się udawało a potem wpada dwa razy - to łatwe i pewnie nie ma nic wspólnego z twoim układem rozrodczym..........
Sama wysnułaś tą teorię??
_________________
rikitiki [Usunięty]
Wysłany: Wto 04 Sie, 2009 22:35
Swoją drogą tamta wypowiedz uzmyslowiła mi, ze jakby nie było: czy to owa budowa ciała, czy też magiczna moc nocy i wielka ulewa zielonego gradu, nie ma to znaczenia: poniewaz były to 2 wpadki. Seks nie byl z zabezpieczeniem w powszechnie rozumianym tego slowa znaczeniu, bo nie sotsowalismy zadnego srodka antykoncepcyjnego.
Kolejna ciąża była efektem stosunku przerywanego, ale juz po moim porodzie...
Całe szczęście. Co to by było, gdyby kolejna ciąża nastąpiła przed porodem?
rikitiki napisał/a:
mowiąc o fizjonomii, mialam na mysli budowe mojego u.rozrodczego, ktory po poridznie zrobił sie bardziej drożny?
Naturalnie, wreszcie te wielkie plemniki miały jak się przebić. Teraz, jak już poridzna Cię tak udrożniła, to proponuję się zapchać pakułami, pomoże jak nic.
rikitiki napisał/a:
Przyznam sie nawet, ze nie byl to klasyczny stosunek przerwany, bo stosunku nie było
Stosunek przerywany bez stosunku, czyli że samo przerywanie było?
Dobra dziewczyny, chyba nie ma co się wdawać w dyskusję. Trzeba tylko ciągle podkreślać, że stosunek przerywany nie jest metodą zapobiegania ciąży i nie należy go traktować jako formę antykoncepcji! Niestety, pewnie kilka dziewczyn już pomyślało: 4 lata bez wpadki, super! :/
Wiek: 24 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 431 Skąd: inąd
Wysłany: Wto 19 Sty, 2010 12:54
To SUPER!
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum